Dopisz sen

Gry, quizy, humor i co tylko chcecie. Enjoy.
Awatar użytkownika
Haille
Intronek
Posty: 55
Rejestracja: 27 cze 2016, 16:11
Płeć: kobieta
MBTI: ENFP
Lokalizacja: Kraków

Re: Dopisz sen

Post autor: Haille » 26 wrz 2016, 21:15

Szczerze wierze że jedną z funkcji snów jest radzenie sobie podświadomości z rzeczywistością.Nieraz podjęłam decyzje którą wywnioskowałam ze snu i nie wiem czy to lepiej czy gorzej bo nie wiadomo jakby to bylo gdybym podjęła inną.Zamierzam właśnie wrócić do dziennika snów i ich dokładnego analizowania.
Only those who will risk going too far can possibly find out how far one can go.

Awatar użytkownika
nudny introwertyk
Intro-wyjadacz
Posty: 384
Rejestracja: 28 kwie 2015, 7:19
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 5w4
MBTI: ENFP
Lokalizacja: Poznań

Re: Dopisz sen

Post autor: nudny introwertyk » 26 wrz 2016, 21:53

Często wracam w snach do tych samych miejsc. Chyba najczęściej są to wariacje na temat mojego miasta, które często nie mają ani jednego punktu wspólnego z oryginałem, nawet nazwy. Mimo wszystko jestem pewien, że "jestem u siebie". Jest ich kilkanaście wersji, szczegóły pozostają niezmienne i wraz z każdym "powrotem" wiem, dokładnie co mnie tam czeka. Zresztą za pierwszym razem też wiem. Kiedyś czytałem dużo na ten temat i to podobno zaburzenie jakiejś funkcji mózgu (nie powiem jakiej konkretnie, bo nie pamiętam, przyznaję xD), którą mamy "na trzeźwo" sprawia, że przyjmujemy losowo generowane przez mózg lokacje za te jedyne słuszne i właściwe. Gorzej, że mi w tych snach zwykle coś nie pasuje, przykładowo myślę "Ha, to na pewno sen, w końcu w tym miejscu normalnie stoi tak a taka szafa/budynek/cokolwiek"... nie, w tym miejscu nic takiego nie stoi, albo w ogóle nie ma takiego miejsca w prawdziwym życiu. Tak jakbym w śnie odwoływał się wspomnieniami do kolejnej nieistniejącej rzeczywistości :D Ogólnie sny to bardzo ciekawy temat, ale już i tak się rozpisałem ;)

Awatar użytkownika
aporia
Intronek
Posty: 41
Rejestracja: 13 maja 2015, 18:43
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 7W8
Lokalizacja: Warszawa

Re: Dopisz sen

Post autor: aporia » 28 wrz 2016, 15:46

W ostatnim śnie policja zaprosiła mnie na wódkę po standardowej kontroli, także któż wie może chociaż ten się spełni? ;)
Nic się nie da zmienić, statystycznie wypada jedna śmierć na jednego człowieka.

Awatar użytkownika
BiałyGuzik
Introrodek
Posty: 16
Rejestracja: 24 wrz 2016, 17:57
Płeć: kobieta
Enneagram: 10w
MBTI: ERROR
Lokalizacja: świat prostopadły

Re: Dopisz sen

Post autor: BiałyGuzik » 03 lis 2016, 12:13

Śniło mi sie kiedyś, że siedziałam u siebie w pokoju na łóżku w nocy bez wszędzie ciemno i lada moment miał nadejść koniec świata. Wszystko z moim łóżkiem i ze mna włącznie zaczęło sie przechylać jak w rollercoasterze(podejrzewam, ze to bylo trzęsienie ziemi). Natychmiast sie obudziłam. To był jedyny koszmar w moim życiu, po którym tak się obudziłam i po którym się bałam.
Życie jest ciężkie jak worek ziemniaków.

Awatar użytkownika
Uciekinierka
Ambiwertyk
Posty: 125
Rejestracja: 07 sty 2015, 2:28
Płeć: kobieta
Enneagram: 9w1
MBTI: INFP

Re: Dopisz sen

Post autor: Uciekinierka » 11 lip 2017, 14:56

Jakiś czas temu miałam następujący sen. Byłam w grupie młodych ludzi w jakimś miejscu, gdzie korytarze przypominały szkołę, a pokoje hotel. Organizatorzy podzielili nas losowo na trzy grupy. Każda grupa miała swoją nazwę. Grupa pierwsza, "Ja", ubierała się na czerwono i działała tylko w swoim interesie. To byli egoiści. Grupa druga, "My", ubierała się na niebiesko i działała w interesie swoim lub innych. Tak zwani chaotyczni. Grupa trzecia, "Oni", ubierała się na zielono i działała w interesie innych. To byli altruiści. Nie mam pojęcia o co konkretnie chodziło i na czym polegało działanie i cały projekt, ale sytuacja była taka: przed czerwonymi należało uciekać i zamykało się przed nimi pokoje na klucz. Z niebieskimi dało się rozmawiać, ale nie można im było w pełni ufać. Natomiast zieloni... no cóż, najlepiej czuli się we własnym gronie.
"(...) są różne szkoły, ale jedna z nich mówi, że nigdy nie jest za późno. Mnie się podoba ta szkoła. Co mówi, że nigdy nie jest za późno."

Awatar użytkownika
Nocnik
Introwertyk
Posty: 117
Rejestracja: 15 kwie 2017, 19:14
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 4w5
MBTI: INTJ
Lokalizacja: Podkarpacie

Re: Dopisz sen

Post autor: Nocnik » 12 lip 2017, 13:53

Śni mi się że mam "świadomy sen" i tam w tym śnie myślę co by tu porobić, więc latam sobie po pokoju, po chwili coś mi nie pasuje: robie "test rzeczywistości" i budzę się w swoim łóżku.
Następnie wstaje z łóżka ubieram się myję zęby (poranna rutyna) i patrze w lustro i znowu coś mi nie pasuje znowu uświadamiam sobie że to sen i znowu budzę się w tym samym łóżku ale już trochę "zeshizowany" że nie mogę się obudzić.
I znowu budzę się w tym samym łóżku w tej samej scenerii i dla pewności od razu robie "test rzeczywistości" i kurde znowu uświadamiam sobie, że śnie swoją pobudkę, teraz już prawie panika bo kurde nie wiem co zrobić by się w końcu obudzić naprawdę.
Po tym shizie już budzę się naprawdę, przynajmniej mam nadzieje, no chyba że ten sen trwa do teraz :)
„Ciekawym paradoksem jest to, że kiedy akceptuję się takim, jakim jestem, wtedy mogę się zmieniać” Carl Rogers

Overthinking Kills Your Happiness.

Awatar użytkownika
Uciekinierka
Ambiwertyk
Posty: 125
Rejestracja: 07 sty 2015, 2:28
Płeć: kobieta
Enneagram: 9w1
MBTI: INFP

Re: Dopisz sen

Post autor: Uciekinierka » 12 lip 2017, 14:18

Jak w Incepcji :)

Nawiasem mówiąc taki "test rzeczywistości" podobno może być wstępem do świadomego snu. Żeby coś kontrolować trzeba najpierw sobie z tego zdać sprawę.
"(...) są różne szkoły, ale jedna z nich mówi, że nigdy nie jest za późno. Mnie się podoba ta szkoła. Co mówi, że nigdy nie jest za późno."

Awatar użytkownika
Nocnik
Introwertyk
Posty: 117
Rejestracja: 15 kwie 2017, 19:14
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 4w5
MBTI: INTJ
Lokalizacja: Podkarpacie

Re: Dopisz sen

Post autor: Nocnik » 12 lip 2017, 21:36

To było jakiś czas po tym jak ćwiczyłem Lucid Dream i inne 'rzeczy", prowadziłem dziennik snów itp. Dlatego się z początku ucieszyłem z faktu świadomego snu (cholernie ciężko jest to osiągnąć).
Z innych tego typu to jeden z kolejnych "pół świadomych snów": jestem w swoim pokoju i uświadamiam sobie że to może być sen więc "test rzeczywistości (z patrzeniem na dłonie") i ucieszony zaczynam spoglądać przez okno w śnie, lecz nagle leże na podłodze i jakieś postacie takie jak wychudzone dzieci z Etiopi zaczynają "oblepiać" mnie i jakby wysysać energię, więc się szybko wybudziłem i od tego momentu przestałem ćwiczyć "świadome śnienie".
„Ciekawym paradoksem jest to, że kiedy akceptuję się takim, jakim jestem, wtedy mogę się zmieniać” Carl Rogers

Overthinking Kills Your Happiness.

Awatar użytkownika
Marten
Introwertyk
Posty: 64
Rejestracja: 01 sty 2017, 16:09
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 5w4
MBTI: infj

Re: Dopisz sen

Post autor: Marten » 12 lip 2017, 22:00

Też się kiedyś w to zagłębiałem; pomocne jest wypracowanie sobie pewnych zachowań jak np. zadanie sobie pytania jak się znaleźliśmy w danym miejscu, albo nawyk "spoglądania na zegarek" (jest też wiele innych testów). Po długim czasie ćwiczeń da radę to osiągnąć i czerpać pewną zabawę z kreowania własnych snów, nawet mi się to udawało - ale koniec końców zrezygnowałem z tego. Może trochę się bałem, a może nie chciałem takich snów.
"Dreams feel real while we're in them. It's only when we wake up that we realize something was actually strange."

Awatar użytkownika
Kirin
Intronek
Posty: 37
Rejestracja: 20 paź 2016, 10:25
Płeć: kobieta
Enneagram: 5w4
MBTI: INTJ
Lokalizacja: Opolszczyzna
Kontakt:

Re: Dopisz sen

Post autor: Kirin » 09 wrz 2017, 13:16

Trafiłam na gospodarstwo, takie niewielkie. Było pełno błota i gnoju. Był ceglany budynek z którego wychodziły różne zagrody. Była zagroda z kurami, kozami, potem była stajnia. W zagrodzie przy drewnianym płocie stała grupa młodych facetów, którzy tak naprawdę byli końmi. Podeszłam do nich i dowiedziałam się, że ten jeden o niebieskich oczach i blond włosach jest stąd. Stwierdziłam, że się na nim przejadę i pogłaskałam go po włosach na głowie. Potem poszłam dookoła stajni i od innych koni dowiedziałam się, że tamten to cham i chwalipięta, ale obiecałam mu przejażdżkę.

Siedzę na koniu i chce się przejechać, stwierdzam że polami będzie lepiej. Chce wyjechać ale wszędzie stoją płoty takie z siatki ( jak w lesie, wysokie), decyduje się wyjechać normalnie. Najpierw kłus, później galop i łapanie wodzy, stwierdziłam że to i tak za wolno. Potem próbowałam być cały czas z koniem ale zostałam rozdzielona.

Zostałam porwana przez rodzinę duchów. Zabrali mnie do domu. Ten dom był zatęchły, zrujnowany, brudny, zakurzony, pełen pajęczyn. Wszyscy stali w progu pokoju, na korytarzu. Piątka dzieci: dwóch chłopców i trzy dziewczynki, po mojej lewej stała mama tych dzieci, a po mojej prawej tata. Ojciec rodziny opowiadał mi, że zamordował wszystkie dzieci i żonę (dzieci tylko smętnie pokiwały głowami na znak zgody), oraz że bardzo tego czynu żałuje.

Ja jakoś przekonałam ich do zaakceptowania sytuacji i do remontu domu. I te duchy miały dziwną moc, jak sprzątały to od razu wszystko się naprawiało. Byłam w szoku jak kilkuletnia dziewczynka posprzątała kredens i on był normalnie nowy, nowa farba, wszystko sprawne. Potem tata zawołał mnie do warsztatu, który był w domu i pokazał mi wspaniałą kolekcję zegarów. Potem taki bardzo ucieszony opowiadał mi, że musiał sprowadzić swojego ojca i dziadka bo sam nie umiał naprawić zegarów, a oni byli zegarmistrzami. Potem odkrył drewnianą skrzynię z której udało mu się "wyciągnąć" goryla, który był stary, chory i zły, był wyliniały i okazał się być złym duchem tego domu. Jak się go pozbyliśmy, to nastała dobra atmosfera i aura. Wszystko było bardziej żywe i kolorowe, choć oni nadal byli duchami. Szkoda mi było tylko konia bo nie dowiedziałam się co się z nim stało.

ODPOWIEDZ