Poezja

Rozmowy o książkach, wierszach, gatunkach, postaciach literackich itp.
Awatar użytkownika
Racter
Rozkręcony intro
Posty: 318
Rejestracja: 23 sty 2015, 16:15
Płeć: nieokreślona

Re: Poezja

Post autor: Racter » 01 sty 2017, 19:40

Zbigniew Herbert, Przesłanie Pana Cogito

Idź dokąd poszli tamci do ciemnego kresu
po złote runo nicości twoją ostatnią nagrodę

idź wyprostowany wśród tych co na kolanach
wśród odwróconych plecami i obalonych w proch

ocalałeś nie po to aby żyć
masz mało czasu trzeba dać świadectwo

bądź odważny gdy rozum zawodzi bądź odważny
w ostatecznym rachunku jedynie to się liczy

a Gniew twój bezsilny niech będzie jak morze
ilekroć usłyszysz głos poniżonych i bitych

niech nie opuszcza ciebie twoja siostra Pogarda
dla szpiclów katów tchórzy - oni wygrają
pójdą na twój pogrzeb i z ulgą rzucą grudę
a kornik napisze twój uładzony życiorys

i nie przebaczaj zaiste nie w twojej mocy
przebaczać w imieniu tych których zdradzono o świcie

strzeż się jednak dumy niepotrzebnej
oglądaj w lustrze swą błazeńską twarz
powtarzaj: zostałem powołany - czyż nie było lepszych

strzeż się oschłości serca kochaj źródło zaranne
ptaka o nieznanym imieniu dąb zimowy
światło na murze splendor nieba
one nie potrzebują twego ciepłego oddechu
są po to aby mówić: nikt cię nie pocieszy

czuwaj - kiedy światło na górach daje znak - wstań i idź
dopóki krew obraca w piersi twoją ciemną gwiazdę

powtarzaj stare zaklęcia ludzkości bajki i legendy
bo tak zdobędziesz dobro którego nie zdobędziesz
powtarzaj wielkie słowa powtarzaj je z uporem
jak ci co szli przez pustynię i ginęli w piasku

a nagrodzą cię za to tym co mają pod ręką
chłostą śmiechu zabójstwem na śmietniku

idź bo tylko tak będziesz przyjęty do grona zimnych czaszek
do grona twoich przodków: Gilgamesza Hektora Rolanda
obrońców królestwa bez kresu i miasta popiołów

Bądź wierny Idź

Awatar użytkownika
Coldman
Administrator
Posty: 2167
Rejestracja: 07 lip 2014, 2:27
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 4w5
MBTI: Szajs
Lokalizacja: Poznań

Re: Poezja

Post autor: Coldman » 19 mar 2017, 23:58

Rejs do Nieba ...

Bo kiedyś przyj­dzie ta­ki dzień
Spa­kuję się i wypłynę ..
Drew­nianą łódką ko­loru czar­ne­go ..
I wezmę ze sobą mi­sia
który tak ciągle płacze ...
Bo bez ser­ca radzić so­bie mu­si ...
Wezmę też drze­wo co w par­ku umiera po­woli
bo za­pom­nieli , zos­ta­wili ...
Za­biorę ze sobą szka­tułkę ...
choć wca­le jej nie ma...
Tam pocho­wane są mo­je smut­ki
żale , marze­nia ...
I kiedy już dotrę do ce­lu
Ułożę głowę wy­god­nie i zasnę ...
A Pan w błęki­cie
Za­bie­rze mnie do siebie ...
"Prawdziwym celem jest widzieć rzeczy takimi, jakie one są, obserwować rzeczy takimi, jakie są i pozwolić wszystkiemu przemijać tak, jak przemija."
- Shunryu Suzuki, "Umysł zen, umysł początkującego"

Awatar użytkownika
Racter
Rozkręcony intro
Posty: 318
Rejestracja: 23 sty 2015, 16:15
Płeć: nieokreślona

Re: Poezja

Post autor: Racter » 16 wrz 2017, 19:17

Julian Tuwim, List do kobiety

Gdybym ja nie był poetą,
A pani nie była kobietą,
To znaczy: gdybym ja umiał
Bez obłąkania i szału
Dań składać pięknemu ciału
I takbym się wyżył, wyszumiał;
Gdybym mógł kochać bez mitu,
Bez natchnionego zachwytu,
Bez legendarnych przydatków,
Bez wahań, wzlotów, upadków,
Bez mistycznego pomostu,
Który prowadzi po prostu
Do pani (pardon!) pośladków;
Gdybym opuścić mógł z tonu
I nie zaznając katuszy
Dupie nie wmawiałbym duszy;
Gdybym z czułego szaleńca
Stał się buhajem bez ducha;
Miał znacznie mniej z oblubieńca,
A znacznie więcej z świntucha;
Pani zaś - ach! gdyby pani
Zostając przy swoich cudach
(Mówię o biodrach, o udach,
Piersiach i erotomanii,
O pani wprawie miłosnej,
O pani chuci radosnej,
O oczach - błękitnych kwiatkach -
O ustach - świeżych czereśniach -
O włosach - złocistych pieśniach -
I wzmiankowanych pośladkach),
Gdyby się pani zdobyła
Na jeszcze jedną zaletę:
Gdyby tak pani zabiła
Przewrotną w sobie kobietę,
Tę niebezpieczną panterkę,
Tę chytrą, wieczną heterkę,
To głupie, fałszywe zwierzę,
Co z każdym będzie się tarzać,
Rozkładac, tulić, obnażać,
Za wiersz czy pustą zabawę,
Za parę pończoch czy sławę,
Nawet - z miłości - powiedzmy,
Lecz w jakiś sposób bezecny,
Bo obliczony bezwiednie
W tak zwanej podświadomości
Na efekt cudzej zazdrości
Oraz korzyści powszednie;
O, gdyby pani umiała
Kochając najidealniej
Nie sądzić, że bez jej ciała
I "ekskluzywnej" sypialni
Byłbym stracony, zgubiony,
Chodziłbym błędny, strapiony,
I, że prócz pani na świecie
Na żadnej innej kobiecie
Nie znalazłbym tyle szczęścia
I takiej pełni posięścia,
I takiej upojnie - skwarnej
Rozkoszy (dość popularnej),
I że bez pani spojrzenia
Nie ma już dla mnie natchnienia,
I że bez pani rozkraczeń
W szał wpadnę chorych majaczeń!
Że bez przychylnych jej gestów
Zapadnę w nicość i próżnię,
I odtąd juz nie odróżnię
Chorejów od anapestów;
Gdyby się pani, powtarzam,
Zmieniła nieco w tym względzie,
A ja bym się nie rozmarzał
Przy seksualnym popędzie,
To stałaby się z nas para
Ach, najszczęśliwsza w Warszawie!
Może się pani postara?
Ja także trochę się wprawię.

Lecz list się dłuży. A przeto
Kończę. Nadziei mam mało.
Bo cóż by z nas pozostało,
Gdybym ja nie był poetą,
Nie dążył ku "ideałom",
A pani nie była kobietą
tak jednolitą i całą?

A zresztą... małoż to bywa
Na świecie różnych wypadków?
Może się jednak zmienimy?
Adieu, Madame. Bądź szczęśliwa,
Kiedy się znów zobaczymy?
P.S.
Ukłony dla pięknych pośladków

Awatar użytkownika
Coldman
Administrator
Posty: 2167
Rejestracja: 07 lip 2014, 2:27
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 4w5
MBTI: Szajs
Lokalizacja: Poznań

Re: Poezja

Post autor: Coldman » 20 lut 2019, 7:47

Wisława Szymborska - Chwila
Idę sto­kiem pa­gór­ka za­zie­le­nio­ne­go.
Tra­wa, kwia­tusz­ki w tra­wie
jak na ob­raz­ku dla dzie­ci.
Nie­bo za­mglo­ne, już błę­kit­nie­ją­ce.
Wi­dok na inne wzgó­rza roz­le­ga się w ci­szy.

Jak­by tu­taj nie było żad­nych kam­brów, sy­lu­rów,
skał war­czą­cych na sie­bie,
wy­pię­trzo­nych ot­chła­ni,
żad­nych nocy w pło­mie­niach
i dni w kłę­bach ciem­no­ści.

Jak­by nie prze­su­wa­ły się tędy ni­zi­ny
w go­rącz­ko­wych ma­li­gnach,
lo­do­wa­tych dresz­czach.

Jak­by tyl­ko gdzie in­dziej bu­rzy­ły się mo­rza
i roz­ry­wa­ły brze­gi ho­ry­zon­tów.

Jest dzie­wią­ta trzy­dzie­ści cza­su lo­kal­ne­go.
Wszyst­ko na swo­im miej­scu i w układ­nej zgo­dzie.
W do­lin­ce po­tok mały jako po­tok mały.
Ścież­ka w po­sta­ci ścież­ki od za­wsze do za­wsze.
Las pod po­zo­rem lasu na wie­ki wie­ków i amen,
a w gó­rze pta­ki w lo­cie w roli pta­ków w lo­cie.

Jak okiem się­gnąć, pa­nu­je tu chwi­la.
Jed­na z tych ziem­skich chwil
pro­szo­nych, żeby trwa­ły.
"Prawdziwym celem jest widzieć rzeczy takimi, jakie one są, obserwować rzeczy takimi, jakie są i pozwolić wszystkiemu przemijać tak, jak przemija."
- Shunryu Suzuki, "Umysł zen, umysł początkującego"

Awatar użytkownika
Nathas
Introwertyk
Posty: 115
Rejestracja: 08 paź 2017, 21:37
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 4w5
MBTI: ISTJ
Lokalizacja: lubuskie

Re: Poezja

Post autor: Nathas » 20 lut 2019, 17:50

Katarzyna Ewa Zdanowicz

"tuli.pan"

szkoda mi tej małej pisywała wiersze
chodziła do szkoły w przygniłej sukience

drobna i żylasta cienka jak igiełka
spojrzał jej ktoś w oczy zgięła się i pękła

nikt nie wie dlaczego była taka krucha
choć już dawno zdechła język jej się rusza

zbiegli już się ludzie z całej mojej wioski
patrzą na nią tępo i mruczą jak osły

a w niej coś tam rzęzi skomli i oddycha
ksiądz przyszedł z kadzidłem i na diabła czyha

lecz to tylko motyl wpadł jej do gardełka
bo była jak kwiatek pachnąca choć ścięta


"Hycel"

nocą gdy wraca do domu matka otwiera jej drzwi
gdzie byłaś chyba nie z nim
on duszę ma cienką jak kożuszek z mleka
i umrze w rowie i nie zapłacze nikt
i pochowają go w ziemi jak łupinę od orzecha

ona mówi matce
jestem jego suką on jest moim psem
i noszę w sobie szczenię które was zagryzie
nie patrzę wam w oczy ale dobrze wiem
skradacie się na palcach coraz bliżej bliżej

ta krzywda i ten ból
on jest już tylko mój
..:: Nie zmusisz nikogo żeby cię pokochał, ale zawsze możesz zamknąć go w piwnicy, żeby rozwinął się u niego syndrom sztokholmski ::..

Awatar użytkownika
Coldman
Administrator
Posty: 2167
Rejestracja: 07 lip 2014, 2:27
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 4w5
MBTI: Szajs
Lokalizacja: Poznań

Re: Poezja

Post autor: Coldman » 10 mar 2019, 16:47

Wszyscy, których spotykasz, zawsze pytają cię o pracę, czy się pobrałeś, czy masz dom? jakby życie było jakąś listą zakupów. Ale nikt nie zapyta cię, czy jesteś szczęśliwy...
Heath Ledger
"Prawdziwym celem jest widzieć rzeczy takimi, jakie one są, obserwować rzeczy takimi, jakie są i pozwolić wszystkiemu przemijać tak, jak przemija."
- Shunryu Suzuki, "Umysł zen, umysł początkującego"

Awatar użytkownika
Fire
Introwertyk
Posty: 117
Rejestracja: 20 lut 2019, 17:47
Płeć: kobieta
Enneagram: 4
MBTI: INFJ

Re: Poezja

Post autor: Fire » 26 mar 2019, 21:42

I'm drenched
in the flood
which has yet to come

I'm tied up
in the prison
that has yet to exist

Not having played
the game of chess
I'm already the checkmate

Not having tasted
a single cup of your wine
I'm already drunk

Not having entered
the battlefield
I'm already wounded and slain

I no longer
know the difference
between image and reality

Like a shadow
I am
and
I am not

Jalaluddin Rumi

mindlessness

Re: Poezja

Post autor: mindlessness » 01 kwie 2019, 0:12

Not

You are not your age,
Nor the size of clothes you wear,
You are not a weight,
Or the colour of your hair.
You are not your name,
Or the dimples in your cheeks,
You are all the books you read,
And all the words you speak.
You are your croaky morning voice,
And the smiles you try to hide,
You’re the sweetness in your laughter,
And every tear you’ve cried.
You’re the songs you sing so loudly,
When you know you’re all alone,
You’re the places that you’ve been to,
And the one that you call home.
You’re the things that you believe in,
And the people that you love,
You’re the photos in your bedroom,
And the future you dream of.
You’re made of so much beauty,
But it seems that you forgot,
When you decided that you were defined,
By all the things you’re not.

Unknown

Awatar użytkownika
Racter
Rozkręcony intro
Posty: 318
Rejestracja: 23 sty 2015, 16:15
Płeć: nieokreślona

Re: Poezja

Post autor: Racter » 14 kwie 2019, 17:13

I met a traveller from an antique land,
Who said - "Two vast and trunkless legs of stone
Stand in the desert... Near them, on the sand,
Half sunk a shattered visage lies, whose frown,
And wrinkled lip, and sneer of cold command,
Tell that its sculptor well those passions read
Which yet survive, stamped on these lifeless things,
The hand that mocked them, and the heart that fed;
And on the pedestal, these words appear:
My name is Ozymandias, King of Kings;
Look on my Works, ye Mighty, and despair!
Nothing beside remains. Round the decay
Of that colossal Wreck, boundless and bare
The lone and level sands stretch far away.”

Percy B. Shelley, Ozymandias

mindlessness

Re: Poezja

Post autor: mindlessness » 14 kwie 2019, 17:35

Nie wi­dzia­łam cię już od mie­sią­ca.
I nic. Je­stem może bled­sza,
tro­chę śpią­ca, tro­chę bar­dziej mil­czą­ca,
lecz moż­na żyć bez po­wie­trza!

Maria Pawlikowska Jasnorzewska

Awatar użytkownika
Racter
Rozkręcony intro
Posty: 318
Rejestracja: 23 sty 2015, 16:15
Płeć: nieokreślona

Re: Poezja

Post autor: Racter » 16 kwie 2019, 18:56

kiedy umrę kochanie
gdy się ze słońcem rozstanę
i będę długim przedmiotem raczej smutnym

czy mnie wtedy przygarniesz
ramionami ogarniesz
i naprawisz co popsuł los okrutny

często myślę o tobie
często piszę do ciebie
głupie listy – w nich miłość i uśmiech

potem w piecu je chowam
płomień skacze po słowach
nim spokojnie w popiele nie uśnie

patrząc w płomień kochanie
myślę – co się też stanie
z moim sercem miłości głodnym

a ty nie pozwól przecież
żebym umarła w świecie
który ciemny jest i który jest chłodny

Halina Poświatowska, Kiedy umrę kochanie

Awatar użytkownika
Fangtasia
Rozkręcony intro
Posty: 306
Rejestracja: 21 wrz 2014, 22:20
Płeć: kobieta
Lokalizacja: Poznań

Re: Poezja

Post autor: Fangtasia » 23 kwie 2019, 20:34

Stanisław Baliński - O tamtej…

Z tamtą było kapryśnie i było niepewnie,
Gdy prosiłeś o serce, drwiła z ciebie płocha,
A gdy chciałeś porzucić, wzywała cię rzewnie,
Trudno ją było lubić, trzeba było kochać.

Ta nigdy nie jest zmienna i nie jest powiewna,
Ma uśmiech pogodniejszy i słowa łaskawsze,
Możesz jej ufać wiernie, nie zdradzi -
- rzecz pewna,
A kiedy powie słowo, dotrzymuje zawsze.

Tamta mnie opuściła, tamtej nie ma ze mną,
Ta przyszła i uściskiem objęła serdecznie,
I chociaż mi z nią dobrze i chociaż bezpiecznie,

Za tamtą mi jest smutno, za tamtą mi ciemno…

Awatar użytkownika
Fangtasia
Rozkręcony intro
Posty: 306
Rejestracja: 21 wrz 2014, 22:20
Płeć: kobieta
Lokalizacja: Poznań

Re: Poezja

Post autor: Fangtasia » 25 kwie 2019, 20:08

Stanisław Barańczak - Jeżeli porcelana, to wyłącznie taka

Jeżeli porcelana, to wyłącznie taka,
której nie żal pod butem tragarza lub gąsienicą czołgu;
jeżeli fotel, to niezbyt wygodny, tak aby
nie było przykro podnieść się i odejść;
jeżeli odzież, to tyle, ile można unieść w walizce,
jeżeli książki, to te, które można unieść w pamięci,
jeżeli plany, to takie, by można o nich zapomnieć,
kiedy nadejdzie czas następnej przeprowadzki
na inną ulicę, kontynent, etap dziejowy
lub świat:

kto ci powiedział, że wolno ci się przyzwyczajać?
kto ci powiedział, że cokolwiek jest na zawsze?
czy nikt ci nie powiedział, że nie będziesz nigdy
w świecie
czuł się jak u siebie w domu?

Awatar użytkownika
Czerwonekredki
Introwertyk
Posty: 112
Rejestracja: 21 lip 2018, 21:39
Płeć: kobieta
Enneagram: 4w5
MBTI: ISTPT

Re: Poezja

Post autor: Czerwonekredki » 25 kwie 2019, 20:44

"I gdybym miał podciąć sobie żyły to tylko kolcem róży
bo ładnie brzmi on podciął sobie żyły kolcem róży
I gdybym miał się utopić to tylko wśród wodnych lilii
bo wodne lilie są piękne
I gdybym miał wyskoczyć przez okno
to tylko przez zamknięte żeby bolało"

Awatar użytkownika
Fire
Introwertyk
Posty: 117
Rejestracja: 20 lut 2019, 17:47
Płeć: kobieta
Enneagram: 4
MBTI: INFJ

Re: Poezja

Post autor: Fire » 25 kwie 2019, 21:14

Żeby się obudzić rano
Doprowadzić włosy do opamiętania
umyć się i ubrać
postawić czajnik z gwizdkiem
odgarnąć z okna samotny deszcz
trzeba się oprzeć na tym co wymyka się jak mokry kamyk
na sekundzie której już nie ma
na myśli której nie sposób dotknąć
na sile ciążenia co oddala tego kogo się kocha
kochamy od razu dwie osoby niemożliwe do kochania
bo tę co za blisko i tę za daleko
i chyba nawet dlatego umieramy
żeby nas było widać i nie widać

ks.Jan Twardowski

ODPOWIEDZ