Bieganie

Tutaj porozmawiać możemy o naszych zainteresowaniach, bardziej lub mniej popularnych pasjach czy nawet... dziwactwach :)
Awatar użytkownika
nudny introwertyk
Intro-wyjadacz
Posty: 384
Rejestracja: 28 kwie 2015, 7:19
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 5w4
MBTI: ENFP
Lokalizacja: Poznań

Re: Bieganie

Post autor: nudny introwertyk » 08 paź 2016, 20:57

W sumie jest to ciekawy pomysł, może przemogę się do biegania również w tę chłodniejszą część roku :D

Rlip

Re: Bieganie

Post autor: Rlip » 09 paź 2016, 14:37

Merigold pisze:Co powiedzielibyście na to, żebyśmy obrali sobie cel, do którego chcemy dotrzeć i sumowali nasze dystanse? Widziałam taką grę na jednym z biegowych for internetowych i wydawała się sympatyczna. :>
No i gdzie biegniemy? Słońce? Chyba zajmie nam to sto lat ;p
Myślę, że sto lat by nam nie wystarczyło :D. Na forach najczęściej biegną do 10000 km, choć dla nas to chyba za dużo, bo jak tu będzie biegać tylko kilka osób, to zajmie to kilka lat...
Ewentualnie można by jakąś rywalizację na endomondo zrobić :)

Awatar użytkownika
Merigold
Rozkręcony intro
Posty: 260
Rejestracja: 11 lut 2016, 18:58
Płeć: kobieta
Enneagram: 4w5
MBTI: INFJ

Re: Bieganie

Post autor: Merigold » 09 paź 2016, 15:33

Chyba nie mam endomondo, biegam bez telefonu, tylko z iPodem. ;p
http://k_sidorczuk.republika.pl/mysli6.htm

Miłość w swej prostej i nieśmiałej mowie,
Powie najwięcej, kiedy najmniej powie

Awatar użytkownika
cristanov
Introwertyk
Posty: 113
Rejestracja: 03 maja 2016, 9:30
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 5w4
MBTI: ISTJ
Lokalizacja: Kraków

Re: Bieganie

Post autor: cristanov » 09 paź 2016, 15:36

rlip pisze:Ewentualnie można by jakąś rywalizację na endomondo zrobić :)
Można, może zmobilizuje mnie to do biegania częściej niż raz na dwa tygodnie.
Gdy masz serce do niczego i do niczego nie masz serca
Instynkt samozachowawczy nie wystarczy, by przetrwać.

Awatar użytkownika
Coldman
Administrator
Posty: 1716
Rejestracja: 07 lip 2014, 2:27
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 4w5
MBTI: INTJ
Lokalizacja: Wlkp

Re: Bieganie

Post autor: Coldman » 09 paź 2016, 15:44

Ja też może bym coś dorzucił
Biegnij teraz jak łagodny zwierz. Biegnij by dowiedzieć się, o sobie samym i o świecie co zimny jest jak lód.

Awatar użytkownika
nudny introwertyk
Intro-wyjadacz
Posty: 384
Rejestracja: 28 kwie 2015, 7:19
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 5w4
MBTI: ENFP
Lokalizacja: Poznań

Re: Bieganie

Post autor: nudny introwertyk » 09 paź 2016, 16:13

Muszę sobie kupić ten śmieszny kołczan na telefon, wtedy zarzucę Endo i może wyjdzie z tego coś fajnego. O ile GPS w moim telefonie złapie zasięg na zadupiach, po jakich biegam xD
Merigold pisze:Chyba nie mam endomondo, biegam bez telefonu, tylko z iPodem. ;p
Tak, to właśnie ta, co to podobno nie stać jej na drogie gadżety xD

Awatar użytkownika
wazz
Stały bywalec
Posty: 207
Rejestracja: 27 lip 2016, 0:52
Płeć: kobieta
Enneagram: 5w4
Lokalizacja: Kraków

Re: Bieganie

Post autor: wazz » 09 paź 2016, 22:55

Meri, tak już przeszło, zastosowałam bicze wodne :D Ja też chętnie wezmę udział, dopóki śnieg nie spadnie zamierzam biegać.
“Never underestimate the power of stupid people in large groups.” G.C.

Awatar użytkownika
eddard
Stały bywalec
Posty: 206
Rejestracja: 02 lip 2016, 10:35
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 9w1
MBTI: socjonika
Lokalizacja: Trójmiasto

Re: Bieganie

Post autor: eddard » 09 paź 2016, 23:38

Wiosną i latem biegałem trochę. Na początku szło ciężko, ale potem coraz lepiej i lepiej. Tak z 5 km byłem w stanie zrobić ciągłym biegiem bez przerwy, zajmowało to jakieś 20 minut. Ogólnie fajna sprawa, ale teraz jak jest ciemno i zimno to już nie mam raczej ochoty.

Awatar użytkownika
apohawk
Rozkręcony intro
Posty: 256
Rejestracja: 27 lis 2012, 18:35
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 4w5
Lokalizacja: Wrocław

Re: Bieganie

Post autor: apohawk » 10 paź 2016, 15:10

eddard pisze:Wiosną i latem biegałem trochę. Na początku szło ciężko, ale potem coraz lepiej i lepiej. Tak z 5 km byłem w stanie zrobić ciągłym biegiem bez przerwy, zajmowało to jakieś 20 minut. Ogólnie fajna sprawa, ale teraz jak jest ciemno i zimno to już nie mam raczej ochoty.
Też się wziąłem za bieganie w tym roku, na przełomie wiosny i lata, ale jako uzupełnienie treningów aikido (3x w tygodniu). Jak mi wyleciał trening z jakiegoś powodu (nie zdążyłem z pracy, zjadłem obiad za późno, w wakacje nie było treningów w normalnych godzinach), to biegałem po parku. Do tego dorzucałem jeszcze jakoś w niedzielę rano.
5km bez przerwy to mój maks i zajęło to 30 minut.
Zazwyczaj biegłem jakieś 2-3km, odpoczynek 10-15 minut na ścieżce zdrowia, w tym trochę rozciągania, pompki, brzuszki, etc., żeby nie tylko nogi pracowały cały czas i nie było tak nudno. Początki biegania były bolesne i zniechęcające, ale postępy spore i inspirujące.
Ostatnio nie biegam, albo byłem chory, albo w weekend poza miastem, albo zajęty. No i treningi mi wróciły od września, więcej ćwiczę, więc zapotrzebowanie na ruch jest zaspokojone i nie potrzebuję protezy w postaci biegania.
Teraz ciemno się robi, więc wieczorem po pracy w parku nie pobiegam (i tak mam trening), za to spróbuję się zmobilizować do biegania w niedziele rano. Nie mam też żadnej odzieży do tego specjalnej. Latem biegałem w t-shircie i spodniach dresowych oraz butach, które kupiłem wcześniej z myślą o siłowni (ale nie przypadło mi do gustu). Coś będę musiał dokupić.
Biegam bez słuchawek, telefonów, pulsometrów i innego badziewia. Mam tylko zegarek, który noszę na co dzień, aby wiedzieć, ile już przebiegłem oraz samochód, którym dojeżdżam do parku :mrgreen:
No good deed goes unpunished.

ODPOWIEDZ