[Badanie] Po co ludziom dzieci?

W tym miejscu zamieszczane są informacje o charakterze społecznym: apele, zbiórki, prośby o pomoc, teksty i linki do fundacji.
Nestor

Re: [Badanie] Po co ludziom dzieci?

Post autor: Nestor »

Stawiam za to kratę piwa.
Patrycjusz
Rozkręcony intro
Posty: 294
Rejestracja: 08 sty 2015, 15:47
Płeć: mężczyzna

Re: [Badanie] Po co ludziom dzieci?

Post autor: Patrycjusz »

Łoo, vhemt weszło na salony, to może dorzucę też od siebie to. :twisted:
Mistyk
Wystygł.
Wynik:
Cynik.
hermilion
Intronek
Posty: 54
Rejestracja: 12 sty 2017, 16:08
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 4w3
MBTI: INTJ
Lokalizacja: Wrocław

Re: [Badanie] Po co ludziom dzieci?

Post autor: hermilion »

Bo posiadanie dzieci jest przyjemne .. a z filozoficznego powodu - ich posiadanie jest sposobem na nieśmiertelność i nadanie sensu życiu
Awatar użytkownika
Kolor Tęczy
Intronek
Posty: 25
Rejestracja: 29 lis 2016, 13:13
Płeć: kobieta
Enneagram: 5w4

Re: [Badanie] Po co ludziom dzieci?

Post autor: Kolor Tęczy »

Myślę, że jak już każdy będzie miał swoje, to nie będzie zadawał takich pytań - odpowiedź będzie jednoznaczna :)
I niech sobie będą wszyscy mądrzy ze swoimi rozumami, a ja z moją miłością niech sobie będę głupi.
Awatar użytkownika
Nocnik
Pobudzony intro
Posty: 153
Rejestracja: 15 kwie 2017, 19:14
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 4w5
MBTI: INTJ
Lokalizacja: Podhale

Re: [Badanie] Po co ludziom dzieci?

Post autor: Nocnik »

Być może to zależy jakie potrzeby ktoś chce sobie zaspokoić "nowym człowiekiem".
Kobiety: instynkt macierzyński albo potrzeba by ktoś je kochał bezinteresownie.
Faceci: uznanie społeczne, przedłużanie genów albo idea by zostawić coś po sobie.
„Ciekawym paradoksem jest to, że kiedy akceptuję się takim, jakim jestem, wtedy mogę się zmieniać” Carl Rogers

Overthinking Kills Your Happiness.
Awatar użytkownika
jasiojas
Introwertyk
Posty: 68
Rejestracja: 20 paź 2018, 13:18
Płeć: mężczyzna

Re: [Badanie] Po co ludziom dzieci?

Post autor: jasiojas »

Każdy chce przedłuzyć gatunek a co za tym idzie nazwisko :)
StaraDusza

Re: [Badanie] Po co ludziom dzieci?

Post autor: StaraDusza »

Ilu / ile z was ma dzieci?
Awatar użytkownika
Gawron
Introwertyk
Posty: 84
Rejestracja: 18 wrz 2016, 2:45
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 1
MBTI: INTJ

Re: [Badanie] Po co ludziom dzieci?

Post autor: Gawron »

jasiojas pisze: 24 paź 2018, 11:22 Każdy chce przedłuzyć gatunek a co za tym idzie nazwisko :)
Nie każdy. ;) Każde nazwisko i gatunek prędzej czy później przepadną, nie ma się czym przejmować.
Awatar użytkownika
jasiojas
Introwertyk
Posty: 68
Rejestracja: 20 paź 2018, 13:18
Płeć: mężczyzna

Re: [Badanie] Po co ludziom dzieci?

Post autor: jasiojas »

Wiem, ale każdy chce aby trwało jak najdłużej. Każdy, mam na myśli moja rodzine. Na razie w mojej rodzinie zadne nazwisko nie przepadło. Myślę że moje będzie pierwsze
Xes-and-Ckuf
Introrodek
Posty: 22
Rejestracja: 07 maja 2024, 1:03
Płeć: kobieta
Enneagram: 666
MBTI: Mtbi

Re: [Badanie] Po co ludziom dzieci?

Post autor: Xes-and-Ckuf »

Bo facet lubi się spuścić w pochwie nasieniem, ale okazuje się że zalał kobietę, ona zadowolona i potem niestety jest dziecko, ktorego nie chcą, ale boją się usunąć, bo są ckliwi że ich Bóg ukarze czy sumienie. Nikt dzieci nie chce, większość to wpadka,
Źle skonstruowana natura
Przyjemność niby daje seks, a nieprzyjemność dziecko, ciąża
Więc jest to badziew nad badziewia, i zawszs chodzi o spermę w pochwie, i wkładanie prącia tam wiele razy aż dojdzie do wytrysku i orgazmu, nuda
Awatar użytkownika
Kermit
Introwertyk
Posty: 77
Rejestracja: 06 wrz 2020, 18:26
Płeć: kobieta
Enneagram: 4w5
MBTI: INFJ

Re: [Badanie] Po co ludziom dzieci?

Post autor: Kermit »

Widzę naiwne podejście we wszystkich postach, że jest to świadoma decyzja.
Stawiam tezę, że to nie jest świadoma decyzja u większości ludzi.
W większości to:
- wpadka, a społecznie nie jest przyjęte pozbywanie się ciąży
- presja społeczna i ugięcie się pod jej naporem to też nie jest świadoma decyzja
- psychologia tłumu - wszyscy mają, ślub i dzieci to raczej normalne
- instynkty - jak kobieta się zakochuje, to sama pojawia się wizja takiej małej istotki podobnej do tatusia, kobiety mają większą ochotę na współżycie w dni płodne (to nie przypadek przecież); mężczyźnie nie są lepsi - instynktownie chroni kobietę w ciąży, niechętnie się zabezpiecza, nawet ryzykując złapanie czegoś

Do dzieci się dorasta, to przychodzi z wiekiem, więc niejako jest wpisane w psychikę człowieka, czyli podświadomie, nie świadomie. Więc nikt nie odpowie na pytanie po co się ma dzieci. A jak podaje jakieś powody, to są one dość irracjonalne np:
- bo chciałam mieć coś swojego (kupisz sobie samochód też będzie twój)
- żeby miał kto mi podać szklankę wody na starość (nie ma na to gwarancji)
- bo dzieci są fajne (psy też są fajne)

Miałam takiego kolegę zagorzały singiel. Dzieci nie chciał. Poznał dziewczynę i wpadli. Wzięli ślub. Jak się dziecko urodziło łaził za mną i pytał czemu ja nie chcę mieć dzieci, przecież nie są takie drogie w utrzymaniu. Więc go zapytałam, dlaczego on chciał mieć dziecko. Nie umiał odpowiedzieć.
Czy ktoś z Was też ma takie doświadczenia. Że człowiek który wpadł, nagle każe się tłumaczyć innym, że nie podjęli świadomej decyzji o posiadaniu dzieci?

Podsumowując mój post. Dzieci są skutkiem instynktów własnych lub norm społecznych. A chce się je mieć dopiero jak się je ma.
Awatar użytkownika
Rafael
IntroManiak
Posty: 682
Rejestracja: 04 lip 2022, 22:01
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 9w1
MBTI: ISFJ
Lokalizacja: Warszawa

Re: [Badanie] Po co ludziom dzieci?

Post autor: Rafael »

Kermit pisze: 14 cze 2024, 22:05 Czy ktoś z Was też ma takie doświadczenia. Że człowiek który wpadł, nagle każe się tłumaczyć innym, że nie podjęli świadomej decyzji o posiadaniu dzieci?
Ja nie mam takich doświadczeń. :)
Bardzo lubię dzieci i chętnie się z nimi bawię. :jump: :brawo: :pac:
Raczej zawsze ich towarzystwo wybiorę, gdy jest taka możliwość. :ok:

Własnych nigdy nie chciałem i nikt nie pytał dlaczego.
Jestem czytelny ludzie nie muszą zadawać zbędnych pytań.
Moja osoba jest odpowiedzią samą w sobie. :)
Nie o górę się potkniesz, ale o kamień.
Percy
Stały bywalec
Posty: 231
Rejestracja: 01 wrz 2019, 12:08
Płeć: mężczyzna

Re: [Badanie] Po co ludziom dzieci?

Post autor: Percy »

Kermit pisze: 14 cze 2024, 22:05 Widzę naiwne podejście we wszystkich postach, że jest to świadoma decyzja.
Stawiam tezę, że to nie jest świadoma decyzja u większości ludzi.
W większości to:
- wpadka, a społecznie nie jest przyjęte pozbywanie się ciąży
- presja społeczna i ugięcie się pod jej naporem to też nie jest świadoma decyzja
- psychologia tłumu - wszyscy mają, ślub i dzieci to raczej normalne
- instynkty - jak kobieta się zakochuje, to sama pojawia się wizja takiej małej istotki podobnej do tatusia, kobiety mają większą ochotę na współżycie w dni płodne (to nie przypadek przecież); mężczyźnie nie są lepsi - instynktownie chroni kobietę w ciąży, niechętnie się zabezpiecza, nawet ryzykując złapanie czegoś

Do dzieci się dorasta, to przychodzi z wiekiem, więc niejako jest wpisane w psychikę człowieka, czyli podświadomie, nie świadomie. Więc nikt nie odpowie na pytanie po co się ma dzieci. A jak podaje jakieś powody, to są one dość irracjonalne np:
- bo chciałam mieć coś swojego (kupisz sobie samochód też będzie twój)
- żeby miał kto mi podać szklankę wody na starość (nie ma na to gwarancji)
- bo dzieci są fajne (psy też są fajne)

Miałam takiego kolegę zagorzały singiel. Dzieci nie chciał. Poznał dziewczynę i wpadli. Wzięli ślub. Jak się dziecko urodziło łaził za mną i pytał czemu ja nie chcę mieć dzieci, przecież nie są takie drogie w utrzymaniu. Więc go zapytałam, dlaczego on chciał mieć dziecko. Nie umiał odpowiedzieć.
Czy ktoś z Was też ma takie doświadczenia. Że człowiek który wpadł, nagle każe się tłumaczyć innym, że nie podjęli świadomej decyzji o posiadaniu dzieci?

Podsumowując mój post. Dzieci są skutkiem instynktów własnych lub norm społecznych. A chce się je mieć dopiero jak się je ma.
Analogiczny wywód można przeprowadzić dla pytania "po co ludziom wchodzić w związki".

Tak samo, instynkty, presja społeczna, bo bycie w związku jest fajne (bycie singlem też jest fajne).

Nie trzeba mieć jakiegoś uniwersalnego, niepodważalnego, "świadomego" (czyli nie związanego z biologicznym 'bagażem' napędzającym psychikę, nawet jeśli ów bagaż determinuje właściwie wszystko co robimy) uzasadnienia do bycia w związku czy posiadania dzieci. I nikt nie musi się z takich decyzji tłumaczyć, ani nie powinien przekonywać nikogo innego, że to wybór uniwersalnie słuszny (lub niesłuszny, ble i fuj).
Awatar użytkownika
Fire
IntroManiak
Posty: 671
Rejestracja: 20 lut 2019, 17:47
Płeć: kobieta

Re: [Badanie] Po co ludziom dzieci?

Post autor: Fire »

A tam presja. Ja odkąd byłam pełnoletnia, nawet wcześniej,chciałam mieć dzieci. Jestem za bystra na wpadki. Normy społeczne mam w głębokim poważaniu. Także, jak zawsze. Każdy wyraża swoją opinię, w zależności od przekonań i tego co zaobserwował w życiu.
Percy
Stały bywalec
Posty: 231
Rejestracja: 01 wrz 2019, 12:08
Płeć: mężczyzna

Re: [Badanie] Po co ludziom dzieci?

Post autor: Percy »

Rozważania na temat niskiej dzietności:
https://oko.press/jak-myslenie-ekonomic ... demografie
Becker tłumaczył też, że wraz z bogaceniem się społeczeństwa kobiety wcale nie będą miały więcej dzieci, co było dominującym przekazem w latach 70. Stworzył koncepcję „dziecka wyższej jakości”. Nie chodzi tutaj o eugenikę, ale o fakt, że wraz z bogaceniem się społeczeństwa więcej pieniędzy jest przeznaczane na pojedyncze dziecko i jego rozwój, np. na edukację, lekcje gry na pianinie, czy obozy sportowe. Oznacza to, że kobiety nie rezygnują z dzieci, ale mają ich mniej.

Becker znów dobrze przewidział, co wydarzy się w kolejnych kilkudziesięciu latach. Z tej perspektywy możemy wrócić do przykładu mieszkań jako przyczyny nieposiadania dzieci. Rodzice nie chcą, żeby troje dzieci mieszkało w jednym pokoju, chcą im zapewnić jak najlepsze warunki i dlatego ograniczają się w większości wypadków do 1-2 dzieci.

Rosnące koszty wychowania dzieci są podkreślane przez Centrum im. Adama Smitha, które wyliczyło koszt wychowania dziecka w 2023 roku na 309 tys. zł. Te koszty w ostatnich 20 latach są dużo wyższe niż inflacja i potwierdzają przypuszczenia Beckera, że przeznaczamy więcej pieniędzy na mniejszą ilość dzieci.

(...)

Podejście do dzieci jest pochodną rosnących oczekiwań w stosunku od życia. Dzieci, tak jak nasza praca i nasze życie mają być perfekcyjne. Z perspektywy zinternalizowanego języka samorozwoju dzieci są kolejnym projektem. Najlepszym przykładem zmiany postrzegania relacji dziecko-rodzic jest ogromna literatura dotycząca wychowania dzieci. Wskazuje ona na rosnący strach przed popełnieniem błędu w byciu rodzicem. Posiadanie dzieci jest coraz częściej postrzegane jako ciężka praca, która wymaga ogromu czasu i odpowiedzialności.

Być może z tego powodu Polki deklarują chęć posiadania dwójki dzieci, ale widząc, ile pracy wymaga pierwsze dziecko, nie decydują się na kolejne. Są badania, które pokazują, że samo wychowywanie dzieci jest ciężką pracą, która nie przynosi szczęścia. Oczywiście, dzieci dają również spełnienie, natomiast koszt wychowania dziecka jest wielki i rodzice chcący jak najlepiej są często wyczerpani.
ODPOWIEDZ