Gotowanie

Tutaj porozmawiać możemy o naszych zainteresowaniach, bardziej lub mniej popularnych pasjach czy nawet... dziwactwach :)
Awatar użytkownika
Coldman
Administrator
Posty: 2627
Rejestracja: 07 lip 2014, 2:27
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 4w5
MBTI: Szajs
Lokalizacja: Wielkopolska

Re: Gotowanie

Post autor: Coldman »

Żebym ja miał na takie pyszności czas xD
Awatar użytkownika
Nathas
Stały bywalec
Posty: 234
Rejestracja: 08 paź 2017, 21:37
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 4w5
MBTI: ISTJ
Lokalizacja: lubuskie

Re: Gotowanie

Post autor: Nathas »

@Coldman , użytkownik zarejestrowany tylko po to, żeby spamić linkami, trzy posty na koncie jeden pod drugim i jedenaście odnośników do jednej strony internetowej, a Ty jeszcze na to odpowiadasz.. serio? :D
..:: Nie zmusisz nikogo żeby cię pokochał, ale zawsze możesz zamknąć go w piwnicy, żeby rozwinął się u niego syndrom sztokholmski ::..
Martapona
Zagubiona dusza
Posty: 4
Rejestracja: 10 maja 2022, 14:23
Płeć: kobieta

Re: Gotowanie

Post autor: Martapona »

pietruch
Wtajemniczony
Posty: 7
Rejestracja: 11 lip 2022, 23:32
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 9w1
MBTI: ISFJ
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: Gotowanie

Post autor: pietruch »

Gotować lubię ale nie jestem fanem codziennego stania przy garach. Mam za to kilka klasyków, takich potraw które są proste ale jednocześnie wyjątkowe przez swoją niepowtarzalność. Gotowanie ich to przyjemność i głębokie odprężenie...przynajmniej dla mnie

Smażony ser z kminkiem, nie zawsze się udaje ale jak już wyjdzie to mogę go jeść przez cały tydzień codziennie. Moim zdaniem smakuje lepiej niż większość serów francuskich czy żółtych kupionych w sklepach. Można go jeść na ciepło lub zimno.

Pizza , jest to akurat wersja wegetariańska z kalafiorem i brokułem ,a zamiast pomidorów jest sos z czerwonej soczewicy no i obowiązkowo rukola.
Ale najważniejsza rzecz to cegła/płyta szamotowa na której się piecze. Nie jest droga , a daje w mieszkaniu przyjemny zapach ceglanego pieca( jak ktoś lubi rustykalny klimat oczywiście), jednocześnie pizza upieczona na niej jest chrupiąca na zew. i delikatnie miękka w środku.

No i jest jeszcze wino. U mnie w domu nie było nigdy tradycji produkcji wina, nie mam też działki i dostępu do własnych owoców ale myśl o własnym alkoholu chodziła mi po głowie od dłuższego czasu. Chyba jest w tym jakaś magia ... Tak się składa , że mam znajomą, która wychowywała się na wsi, w Ukrainie.. Czasem chodzimy na spacery, a ona znając chyba wszystkie rośliny w naszej strefie klimatycznej opowiada mi coś o każdym napotkanym krzewie i drzewie. A park mam bardzo blisko swojego bloku, znam go od dziecka ale nie zdawałem sobie sprawy z istnienia tam tylu pożytecznych roślin. Nazbieraliśmy więc owoce dzikiej róży, które rosną nad samą Brdą z dala od ulicy i zrobiliśmy z tego wino. Okazało się trochę ku zaskoczeniu naszemu, że wino wyszło z tego wyjątkowo dobre, o jasnym czerwono-pomarańczowym kolorze. Deserowe, lekkie w smaku z nutą róży i jabłek (bo dodałem soku z jabłek). Zachowałem sobie butelkę na pamiątkę w piwnicy co by za parę lat spróbować...w necie można kupić ładną butelkę, korek czy etykietę do wina i wręczyć na przykład jako prezent...Dla mnie to prawdziwa frajda.

A o produkcji win jest fajny, niepretensjonalny vlog na YT : Malinowy Nos
ODPOWIEDZ