Androgynia

Tutaj rozmawiamy o ogólnych kwestiach osobowości, typologiach osobowości, temperamentu; zamieszczamy testy osobowości.
Awatar użytkownika
Coldman
Administrator
Posty: 2627
Rejestracja: 07 lip 2014, 2:27
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 4w5
MBTI: Szajs
Lokalizacja: Wielkopolska

Re: Androgynia

Post autor: Coldman »

Skala męskości:
64/120
Skala kobiecości:
71/120
Różnica płciowa (różnica męskości i kobiecości):
7/120

Osoby, które otrzymały dużą ilość punktów w obu skalach - męskości i kobiecości - to osoby androgyniczne, o uniwersalnym umyśle. Androgynią cechuje się ok. 1/3 badanych.


Nie dziwie się , zawsze wiedziałem że jestem taki uniwersalny, ani taki ani taki
Awatar użytkownika
Sorrow
Krypto-Extra
Posty: 829
Rejestracja: 21 gru 2007, 1:48
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 1w9
MBTI: ENFP

Re: Androgynia

Post autor: Sorrow »

Wyszło mi:
Wyniki w skalach męskości i kobiecości

Skala męskości:
64/120

Skala kobiecości:
52/120

Różnica płciowa (różnica męskości i kobiecości):
12/120

Interpretacja wyników

Mężczyźni, którzy otrzymali dużą ilość punktów w skali męskości i małą ilość punktów w skali kobiecości, oraz kobiety, które otrzymały dużą ilość punktów w skali kobiecości i małą ilość punktów w skali męskości to osoby konwencjonalne, "typowe płciowo". Badania przeprowadzone na grupie 2000 osób wykazały, że cechy "typowe płciowo" wykazuje ok. 1/3 badanych.

Mężczyźni, którzy otrzymali dużą ilość punktów w skali kobiecości i małą ilość punktów w skali męskości, oraz kobiety, które otrzymały dużą ilość punktów w skali męskości i małą ilość punktów w skali męskości to osoby "odwrócone" (krzyżowe) płciowo (sex-reversed). Badania wykazały, że "odwrócenie" płciowe wykazuje ok. 10% badanych.

Osoby, które otrzymały dużą ilość punktów w obu skalach - męskości i kobiecości - to osoby androgyniczne, o uniwersalnym umyśle. Androgynią cechuje się ok. 1/3 badanych.
Najwyraźniej jestem nieskażony dżenderyzmem.
Moja galeria na DeviantArt

"Violence solves everything."
MatiZ
Pobudzony intro
Posty: 160
Rejestracja: 18 wrz 2013, 17:23
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 4w5
MBTI: INFJ
Lokalizacja: Warszawa

Re: Androgynia

Post autor: MatiZ »

Skala męskości:
75/120
Skala kobiecości:
87/120
Różnica płciowa (różnica męskości i kobiecości):
12/120

Od teraz mówcie na mnie MatiZka.
enter enigma
Pobudzony intro
Posty: 141
Rejestracja: 24 lis 2019, 16:01
Płeć: kobieta

Re: Androgynia

Post autor: enter enigma »

Skala męskości:
59/120

Skala kobiecości:
72/120

Różnica płciowa (różnica męskości i kobiecości):
13/120


Jako kobieta jestem usatysfakcjonowana ;)
Awatar użytkownika
Fire
Intromajster
Posty: 456
Rejestracja: 20 lut 2019, 17:47
Płeć: kobieta

Re: Androgynia

Post autor: Fire »

Skala męskości 64/120
Skala kobiecości 81/120
Różnica 17/120
:) Ważne, że jest różnica
Karola+
Zagubiona dusza
Posty: 1
Rejestracja: 15 kwie 2020, 15:47
Płeć: kobieta

Re: Androgynia

Post autor: Karola+ »

Fifty Fifty. Chętnie kogoś poznam.
Awatar użytkownika
bartek93
Ambiwertyk
Posty: 277
Rejestracja: 15 kwie 2018, 22:29
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 2w1
MBTI: ENFJ
Lokalizacja: Okolice Siedlec

Re: Androgynia

Post autor: bartek93 »

Skala męskości: 45/100
Skala kobiecości: 86/100
Różnica: 41/100
Tak :D
Lubię patrzeć tam, gdzie wzrok nie sięga.
ENFJ 2w1
Awatar użytkownika
Rafael
Introwertyk
Posty: 83
Rejestracja: 04 lip 2022, 22:01
Płeć: mężczyzna
MBTI: ISTP
Lokalizacja: Warszawa

Re: Androgynia

Post autor: Rafael »

A oto moje rezultaty:
Skala męskości: 107/120
Skala kobiecości: 55/120
Różnica płciowa (różnica męskości i kobiecości): 52/120

W zestawieniu z innymi forumowiczami moje wyniki to:
Co do różnicy to pozycja numer jeden na forum.
Co do męskości pozycja numer dwa.

Co ciekawe numerem jeden w męskości jest ... o zgrozo kobieta z wynikiem 111. Co za czasy !

Myślę, że ta moja wysoka pozycja wynika z różnicy pokoleniowej. Za moich czasów mało było osób o odwróconej płciowości. W moim pokoleniu byłbym pewnie gdzieś w środku stawki. Na forum są/byli w większości młodzi ludzie i dlatego moje wyniki odstają od średniej.

A swoją drogą to jestem zaskoczony, że jest tak mało kobiecych kobiet i męskich mężczyzn. Nie wiem czy to wyznacznik pokolenia, czy specyfika tego forum ?
intbrun
Stały bywalec
Posty: 245
Rejestracja: 27 sty 2021, 8:37
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 4w5
MBTI: INFP
Lokalizacja: Norwegia

Re: Androgynia

Post autor: intbrun »

Skala męskości: 94/120
Skala kobiecości: 52/120
Różnica płciowa (różnica męskości i kobiecości): 42/120

@Rafael - jak na się to, że masz wysoką męską pozycję, jeśli jednocześnie w skali absolutnej jesteś masz np więcej kobiecości niż u mnie?
Pytanie retoryczne, odpowiedź wynika najpewniej ze sposobu zaznaczania odpowiedzi. Ja np mam mocną tendencję do unikania skrajnych (zawsze/nigdy) i na cały quiz miałem może kilka. Jeśli ty np zaznaczałeś dużo skrajnych, to zapewne policzyło tobie więcej punktów sumarycznie w obu kategoriach. Powyższe tak naprawdę obala sensowność porównań takich testów, a jeśli już, to jedyną porównywaną wartością powinna być różnica.

Swoją drogą poruszyłeś ciekawy wątek - "kiedyś" było zauważalnie mniej "odwróconych". Byli, i wcale się nie chowali jakoś specjalnie, chociaż stanowczo nie afiszowali się jakoś bardzo otwarcie (miałem znajomego który zmieniał płeć, znałem kilka par jednopłciowych itp). Czasem zastanawiam się czy dzisiejsza swoboda mówienia o tym, i mimo wszystko większa akceptacja społeczna nie przyczyniają się w jakiś sposób do powiększania liczby osób, które są, lub którym sie wydaje że są.
To trochę jak z legalizacją maryśki. Jak jest nielegalna to kto chce to spróbuje, ale fakt, że nie wolno, czy trudniej dostępne, sprawia że część osób po prostu nie będzie miała takiej potrzeby. A gdy maryśka jest legalna, i można ją kupić w kiosku jak gumę balonową, to.. dlaczego by nie spróbować? Automatycznie ilość osób używających wzrośnie. I można zacząć się zastanawiać, kura czy jajo. Legalizujemy maryśkę, bo ludzie chcą i uzywają, czy też ludzie używają i chcą, bo jest można legalnie.

Tutaj projekcja na odwróconą płciowość. Faceci też płaczą, potrafią być wrażliwi i delikatni, ale czy to od razu ma oznaczać, że są odwróceni płciowo? Czy raczej potwierdza tylko fakt, żę tępe byczki, są po prostu... tępymi byczkami?
Awatar użytkownika
Rafael
Introwertyk
Posty: 83
Rejestracja: 04 lip 2022, 22:01
Płeć: mężczyzna
MBTI: ISTP
Lokalizacja: Warszawa

Re: Androgynia

Post autor: Rafael »

intbrun pisze: 07 sie 2022, 0:17 Powyższe tak naprawdę obala sensowność porównań takich testów, a jeśli już, to jedyną porównywaną wartością powinna być różnica.
No właśnie. Ta różnica jest u mnie największa na całym forum. O 10 punktów więcej niż u Ciebie. A Twój wynik też jest w strefie stanów wysokich.
intbrun pisze: 07 sie 2022, 0:17 Czasem zastanawiam się czy dzisiejsza swoboda mówienia o tym, i mimo wszystko większa akceptacja społeczna nie przyczyniają się w jakiś sposób do powiększania liczby osób, które są, lub którym sie wydaje że są.
Pewien wpływ bez wątpienia to ma, ale jeśli potraktujemy to jako czynnik zakłócający i skorygujemy końcowy wynik to i tak będzie "odwróconych", moim zdaniem, więcej przynajmniej na forum. No chyba, że test jest kiepski i pokazuje głupoty.

Ja też znałem od dziecka jedną "odwróconą" dziewczynę. Ona bawiła się tylko z chłopakami. Już w wieku 10 lat planowała operację zmiany płci. Miała to już dogadane nawet z jakimś specjalistą. Jej ojciec też był lekarzem i nie miał nic przeciwko, ale dopiero po 18 roku życia. Potem straciłem z nią kontakt i nie wiem czy do tego doszło. Myślę, że nie, bo ona jednak była dość dziewczęca i do tego bardzo ładna. Na chłopaka się nie nadawała.

Ale to był pojedynczy przypadek, poza nią to nikogo nie znałem porządnie "odwróconego". A poznałbym to, bo się od dziecka interesuje psychologią. Teraz nie znam żadnych młodych, więc nie wiem jak jest.
Awatar użytkownika
AnnaColl
Intronek
Posty: 37
Rejestracja: 09 lip 2021, 18:39
Płeć: kobieta
Enneagram: 5w4
MBTI: INTP
Lokalizacja: Poznań

Re: Androgynia

Post autor: AnnaColl »

To jest test na stereotypowe cechy wynikajace z RÓL kobiecych i męskich w społeczeństwie sprzed conajmniej 100 lat. Gdybym w tym otrzymała wysoki współczynnik kobiecości to uznałabym to za porażkę nie dlatego, że czuję się "odwrócona" tylko przez to jakie cechy przypisywane są kobiecości i męskości. Jeśli wyniki miałyby czemuś służyć to temu by sprawdzić na ile ludzkość ogarnia, że większość cech nie jest skorelowana z płcią tylko z nieadekwatnym do warunków przekazem społecznym - co się powinno będąc chłopcem lub dziewczynką.

Jeśli odnieść się do wyniku z wysokim współczynnikiem kobiecości. Gdyby jakiś facet zaczął mnie obłapiać w autobusie, musiałabym nieasertywnie i z wysokim poziomem ugodowości się na to zgodzić. Nie odpowiedzieć mu szorstko, żeby się ode mnie odwalił. Dziecinnie i łatwowiernie pomyśleć, że to dlatego, że pewnie się we mnie zakochał. Łagodnym usposobieniem, taktownoscia i umiejętnością łatwego przystosowywania się zauważyć to, że obłapiacz ma po prostu taka potrzebę. Poschlebiac mu ze szczęściem, że całkiem dobrze obłapia bo przecież nie będę bronić moich poglądów, że to mi nie pasuje. Na koniec wyjść z pogoda ducha z autobusu bo przez to nie zraniłam uczuć obłapiacza i odznaczam się prawdziwą kobiecością.

W tym świecie wynik testu skrajnie męski czy kobiecy niezależnie od płci biologicznej dla mnie oznacza osobę, z którą nie chciałabym współpracować w żadnej dziedzinie życia.
Awatar użytkownika
Rafael
Introwertyk
Posty: 83
Rejestracja: 04 lip 2022, 22:01
Płeć: mężczyzna
MBTI: ISTP
Lokalizacja: Warszawa

Re: Androgynia

Post autor: Rafael »

AnnaColl pisze: 07 sie 2022, 13:50 Gdyby jakiś facet zaczął mnie obłapiać w autobusie, musiałabym nieasertywnie i z wysokim poziomem ugodowości się na to zgodzić.
Pamiętam jak moje koleżanki z klasy w podstawówce, opowiadały sobie jak były molestowane w środkach komunikacji i innych miejscach. Ta która zaliczyła najwięcej molestowań była uważna przez inne za tą najatrakcyjniejszą. Oczywiście wszystkie się broniły i to bardzo stanowczo, A ta najatrakcyjniejsza to potrafiła zdrowo przywalić takiemu "obłapiaczowi". Silna była i wysportowana. To był początek lat 80-tych.

A teraz jak jest?
Bo mnie się zdaje, że tych obłapiaczy znaczniej mniej obecnie. Dawniej to się widziało takie rzeczy w komunikacji, dość często. A ja już od lat nie widziałem, choć jeździłem niemal codziennie metrem. No cóż kryzys męskości wyraźnie widoczny. To żart taki, jakby co.
intbrun
Stały bywalec
Posty: 245
Rejestracja: 27 sty 2021, 8:37
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 4w5
MBTI: INFP
Lokalizacja: Norwegia

Re: Androgynia

Post autor: intbrun »

AnnaColl pisze: 07 sie 2022, 13:50 To jest test na stereotypowe cechy wynikajace z RÓL kobiecych i męskich w społeczeństwie sprzed conajmniej 100 lat. Gdybym w tym otrzymała wysoki współczynnik kobiecości to uznałabym to za porażkę nie dlatego, że czuję się "odwrócona" tylko przez to jakie cechy przypisywane są kobiecości i męskości. [...]
W tym świecie wynik testu skrajnie męski czy kobiecy niezależnie od płci biologicznej dla mnie oznacza osobę, z którą nie chciałabym współpracować w żadnej dziedzinie życia.
Ok, tylko co to jest skrajnie męski wynik testu? Bo widzę to tak: Jeśli ty przywalisz obłapiaczowi w autobusie, to oblejesz "kobiecość" w rzeczonym teście, bo że niby to jest stereotypowe męskie zachowanie. A jednocześniej jest do słuszne i poprawne zachowanie. Tylko co mam zrobić ja, jako facet? Dać się obłapiać, czy przywalić? Jak się dam obłapiać, to postąpię wbrew przekonaniom. A jak dam w pysk, to wyjdzie że pielęgnuję męskie stereotypy sprzed 100 lat, a ty nie będziesz chciała ze mną współpracować. Mam wrażenie że test jest tutaj niesymetryczny. Stąd może - jak kolega Rafael zauważył - niewiele wychodziło wyników 'kobiecych kobiet'. A i z facetami tak sobie. Przy czym - mam wrażenie, że zaznaczałem więcej punktów typu 'ambicja', czy 'zadaniowość', niż 'pranie po pysku', 'ego' itp, i jeśli miałbym wybierać to z takimi osobami właśnie lubię wspólpracować (a w szczególności mniej lubię z osobami które żadnych ambicji nie przejawiają).
Podsumowując. Ten test jest stanowczo w kategorii 'ciekawostki i zabawy' niż mający jakąś realną wartość poznawczą. Chociaż taki wniosek pozwala implikować kolejny - większość tych testów różni się od horoskopów tym, że ciut bardzie możemy manipulować wynikiem.

Co do manipulowania wynikiem, to kojarzy mi się, jak w jakiejś wczesnej podstawówce zrobiłem ortografa na sprawdzanie w jakimś oczywistym wyrazie. W domu moja starsza siostra dostała zadanie bojowe - przećwiczyć mnie z ortografii w formie sprawdzianu. Byłem zły na siebie (że zawaliłem) i na wszystkich dookoła (że robią z tego sprawę), siostra zaś stała się tego bezpośrednim odbiorcą. Dokładnie w każdym jednym wyrazie, w którym się dało zrobiłem celowego ortografa, a siostra w połowie sprawdzania rzuciła kartką i wyszła do swojego pokoju ;-) Gdyby nie było mi szkoda czasu to przeleciałbym ten test (i parę innych) robiąc "ustawkę'", tylko po to, żeby zobaczyć czy da się zrobić 0/120 ;-)

A już kończąc, to osobiście bardziej martwiły mnie rezultatu (tutaj na forum) testu na kręgosłup moralny (czy jakoś tak). Tam były pytania o celowe oszukiwanie itp. A niektórym wychodziły całkiem 'zacne' wyniki, które należałoby uznać za co najmniej niepokojące. ;-)
Percy
Pobudzony intro
Posty: 144
Rejestracja: 01 wrz 2019, 12:08
Płeć: mężczyzna

Re: Androgynia

Post autor: Percy »

intbrun pisze: 07 sie 2022, 0:17 Czasem zastanawiam się czy dzisiejsza swoboda mówienia o tym, i mimo wszystko większa akceptacja społeczna nie przyczyniają się w jakiś sposób do powiększania liczby osób, które są, lub którym sie wydaje że są.
Nie bardzo w to wierzę. Porównanie z maryśką moim zdaniem nietrafione, bo jest dość poważna różnica między używką, która nam podejdzie albo nie, a tożsamością płciową czy orientacją seksualną, które w dużym stopniu determinują życie. O ile jeszcze mogę sobie wyobrazić spróbowanie dragów z 'ciekawości', to pójście do łóżka z facetem (czy identyfikowanie się jako kobieta) już nie bardzo. Moim zdaniem te rzeczy są tak głęboko schowane w psyche, że zarządza nimi gadzi mózg.
intbrun
Stały bywalec
Posty: 245
Rejestracja: 27 sty 2021, 8:37
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 4w5
MBTI: INFP
Lokalizacja: Norwegia

Re: Androgynia

Post autor: intbrun »

Nie upieram się, ale podtrzymuję. Znam osoby które próbowały z ciekawości, albo czysto dla przyjemności. Obu płci.
Znam też osobę, której orientacja seksualna wykształciła się sytuacyjnie (problemy rodzinne i trafienie w młodym wieku pod opiekę starszego kolegi), mimo że wcześniej nie było najmniejszych przesłanek że ta osoba ma odmienne od hetero preferencje. Co więcej, już później ona sama wcale nie była pewna, ale podążała jedyną drogą jaką poznała. Ogólnie raczej smutna historia, która - to moje wrażenie - mogła potoczyć się zupełnie inaczej, gdyby opiekunem okazała się np starsza koleżanka). Może takie przypadki są w mniejszości, ale mam mocne przekonanie, że są przypadki gdzie "okazja czyni złodzieja". A nadmierne eksponowanie informacji, manifestowanie i źle rozumiana tolerancja, mogą powodować właśnie nieprzemyślane próby.
ODPOWIEDZ