Lubicie ludzi?

Dział forum, w którym poruszane są tematy dotyczące kontaktów międzyludzkich, a także problemów w relacjach, których przyczyną może być introwersja.
Awatar użytkownika
Drim
Legenda Intro
Posty: 1912
Rejestracja: 07 mar 2013, 21:32
Płeć: mężczyzna

Re: Lubicie ludzi?

Post autor: Drim »

Ja pośrodku. Trochę lubię, trochę nie.
Awatar użytkownika
tonerek
Stały bywalec
Posty: 177
Rejestracja: 17 mar 2019, 17:20
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 5w4

Re: Lubicie ludzi?

Post autor: tonerek »

tonerek pisze: 19 wrz 2022, 20:50Nie.
Może lepiej: zależy których.
Awatar użytkownika
tonerek
Stały bywalec
Posty: 177
Rejestracja: 17 mar 2019, 17:20
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 5w4

Re: Lubicie ludzi?

Post autor: tonerek »

Generalnie nie przepadam za towarzystwem, i im bardziej z ludźmi przebywam tym bardziej mi się to nasila.
Myślę że zostanę sam, pomimo zakus środowiska. Zawsze jak miałem okazję wejść w jakiś związek czy przyjaźń to uciekałem gdzie pieprz rośnie. I się już chyba przyzwyczaiłem do samotności.
Szczególnie NIENAWIDZĘ gier i zabaw zespołowych, od zawsze trzymałem się od tego z daleka. Wolę sobie sam rozmyślać.
I nie mam tutaj preferencji odnośnie grupy w której przebywam - razi mnie zarówno męskie jak i damskie towarzystwo (chociaż najdalej jestem od bycia mizoginem czy kimś takim, a incelami pogardzam). A nawet jak znajdę się w towarzystwie ludzi o zbliżonych do mnie zainteresowaniach wyśmiewam w duchu ich zaangażowanie w danym temacie.

Podumowując: wyp*ć i do przodu!
Awatar użytkownika
Introja
Pobudzony intro
Posty: 145
Rejestracja: 25 lip 2021, 16:27
Płeć: kobieta

Re: Lubicie ludzi?

Post autor: Introja »

@tonerek W sumie pozazdrościć i zastanawia mnie jak to możliwe. Dla mnie bez pewnych osób moje życie by było byle czym, nawet ciężko wyobrazić sobie, że np nie miałabym do kogo się odezwać, bo wszyscy obcy, a bliskich już nie ma. Takie życie dla życia, a jeśli ktoś tak właśnie potrafi i mimo wszystko ma swój sens to podziwiam, bo to na pewno łatwiej
Awatar użytkownika
Dione
Intronek
Posty: 31
Rejestracja: 20 lis 2022, 19:19
Płeć: kobieta
MBTI: INFP
Lokalizacja: Kraków

Re: Lubicie ludzi?

Post autor: Dione »

Introja pisze: 01 gru 2022, 23:26 @tonerek W sumie pozazdrościć i zastanawia mnie jak to możliwe. Dla mnie bez pewnych osób moje życie by było byle czym, nawet ciężko wyobrazić sobie, że np nie miałabym do kogo się odezwać, bo wszyscy obcy, a bliskich już nie ma. Takie życie dla życia, a jeśli ktoś tak właśnie potrafi i mimo wszystko ma swój sens to podziwiam, bo to na pewno łatwiej
Otóż to, o ileż łatwiej byłoby żyć nie lubiąc ludzi i nie potrzebować tego kontaktu. Bo ludzie to kapryśne stworzenia.I relacje międzyludzkie to jest taki aspekt, mimo iż nie wiadomo ile pracy byśmy w nie włożyli powodzenie nie zależy tylko od nas. Czasem zazdroszczę tym indywidualistom których pochłonęła pasja, "szalonym" naukowcom, wynalazcom, artystom itp dla których nie istnieje nic innego tylko ich pasja. I to ich nakręca w życiu i dla tego tylko żyją.
A good friend is a key to sanity in a totally insane world
Awatar użytkownika
Rafael
Intro-wyjadacz
Posty: 358
Rejestracja: 04 lip 2022, 22:01
Płeć: mężczyzna
MBTI: ISTP
Lokalizacja: Warszawa

Re: Lubicie ludzi?

Post autor: Rafael »

Dione pisze: 02 gru 2022, 18:35 Czasem zazdroszczę tym indywidualistom których pochłonęła pasja, "szalonym" naukowcom, wynalazcom, artystom itp dla których nie istnieje nic innego tylko ich pasja. I to ich nakręca w życiu i dla tego tylko żyją.
Nie ma czego. To ja jestem tą osobą.
Pasjami kochałem ludzi. Osobliwie tych pasjonujących. :kiss:
Na powodzenie nie narzekałem. Satysfakcjonujące. :)

Zamiłowania, jednak wraz z życiem się zmieniają. I mogą porzucić ludzką postać.
Stać się gitarą, pędzlem lub piórem, a nawet o zgrozo komputerem.

Lecz gdy powodują zanik więzi społecznych, a często tak bywa. To mogą zaprowadzić pasjonata w podeszłym wieku do DPSu, a to nie jest przyjazne miejsce do spędzania starości. :(
A zabezpieczenia kapitałowe bywają iluzoryczne, czego uczą nas dzieje, wciąż ulotnego świata.

Wszystko ma swoje plusy i minusy, a bilans wychodzi na zero. :|
Zewnętrzne bodźce szczęścia nie dają. Możemy znaleźć je tylko w sobie. Jednak wnętrze to więcej niż wszechświat. Stąd szukanie przypomina dojrzenie igły w stogu siana. Podobno niektórym się udaje. :swiety:
Cały świat jest jak sen, ale lepszy dobry sen od złego.

ODPOWIEDZ