kontakt wzrokowy

W tym miejscu rozmawiamy o nieśmiałości, która to przypadłość częściej dotyka osoby introwertyczne.
Awatar użytkownika
Rafael
IntroManiak
Posty: 682
Rejestracja: 04 lip 2022, 22:01
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 9w1
MBTI: ISFJ
Lokalizacja: Warszawa

Re: kontakt wzrokowy

Post autor: Rafael »

Introja pisze: 29 gru 2022, 10:54 Czyli ludzie zombie to trafna prognoza przyszłości 👀
Może nie będzie, aż tak źle.
Nie można oszukać wszystkich i na zawsze. :)
Nie o górę się potkniesz, ale o kamień.
Awatar użytkownika
jubei
IntroManiak
Posty: 555
Rejestracja: 22 lut 2008, 11:27
Płeć: mężczyzna

Re: kontakt wzrokowy

Post autor: jubei »

Patrzenie w oczy to kwestia kulturowa. Inaczej jest na "zachodzie" inaczej na "wschodzie"

Mijając turystów-przechodniów z zachodu jak Hiszpanii, Anglii, USA itp widzę jak ich mój wzrok na nich peszy. Oni czują się z tym niekomfortowo, nie jest to przyjęty ich kod kulturowy. Nie patrzy się w oczy, w szczególności obcemu a jeśli już to przelotnie tylko dla weryfikacji. Poza tym, oni są w obcym kraju i nie wiedzą dlaczego ktoś się im przypatruje, w większości przypadków myślą, że ta osoba co od nich chce - lub ma złe zamiary. To samo jest w zach Polsce.

A i jeszcze ciekawostka, jak mi się wydaje, u młodych takich amerykanów zwłaszcza, patrzenie w ich oczy mogą uznawać za okazanie słabości, boimy się i chcemy wyczytać z ich oczu zamiary. No właśnie to inny kod kulturowy. W moich czasach, jak ktoś unikał wzroku to był właśnie nieśmiały, unikający konfrontacji.

Na wschodzie Polski jest inaczej. Tak często się patrzy ludziom w oczy na ulicy, ale oczywiście to trochę zniuansowane. Jak facet podejdzie blisko i patrzy groźnie w oczy to wiadome. Ale często może facet popatrzeć dziewczynom trochę dłużej i uzyskać nawet szczery uśmiech. Dla kobiet na wschodzie taki rodzaj zainteresowania nie uwłacza. Bo na zachodzie słyszy się głosy już o molestowaniu w taki sposób.

I jak by ktoś miał wątpliwości, to słuchałem wiele opinii np z internetu o Polakach, że jak to oni się przypatrują (gazing albo staring) ale nic nie zrobią, również nie odezwa się. To dla obcokrajowców, zwłaszcza murzynów dziwne.

Obecnie mamy dużo ludzi ze wschodu, zwłaszcza Ukraińców, oni tez mają troszkę inny kod kulturowy - taki radziecki. Gdzie nie powinniśmy się do nich uśmiechać jak są np za ladą, coś sprzedają itp. To źle działa zawsze nie nawiążemy dobrej relacji, myśle, że z patrzeniem w oczy podobnie an a pewno nie łączmy tego. Chyba, że dłużej tu mieszkają.

Choć nie wiem czy ze wszystkim się zgodzicie.
"Life is so unnecessary"
Awatar użytkownika
Drim
Legenda Intro
Posty: 2189
Rejestracja: 07 mar 2013, 21:32
Płeć: mężczyzna

Re: kontakt wzrokowy

Post autor: Drim »

Ciekawe.
Awatar użytkownika
Rafael
IntroManiak
Posty: 682
Rejestracja: 04 lip 2022, 22:01
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 9w1
MBTI: ISFJ
Lokalizacja: Warszawa

Re: kontakt wzrokowy

Post autor: Rafael »

Zgodzę się, że ciekawe. :)
Ja raczej obcym ludziom na ulicy to tylko przelotnie. Zresztą z poziomu wózka to utrudnione. Ewentualnie w metrze, bo tam się siedzi na przeciwko. Ale żeby wnioski wyciągać, co do narodów to zbyt mały u mnie materiał badawczy. :(
jubei pisze: 21 lut 2023, 7:55 Bo na zachodzie słyszy się głosy już o molestowaniu w taki sposób.
Moim skromnym przesada.
Choć powiem szczerze, że znałem niejedną dziewczynę w Polsce, która bliska była takiemu poglądowi. Niektóre tego bardzo nie lubią. I trzeba to uszanować. Po prostu wyczuć najlepiej jeszcze przed reakcją werbalną z jej strony, czy lubi, czy nie. :)
Nie o górę się potkniesz, ale o kamień.
Purple Garden
Wtajemniczony
Posty: 5
Rejestracja: 01 lip 2023, 19:45
Płeć: mężczyzna

Re: kontakt wzrokowy

Post autor: Purple Garden »

Osobiście, to nie bardzo rozumiem dlaczego niby brak kontaktu wzrokowego ma być jakimkolwiek problemem. Według mnie nie ma w tym nic dziwnego, że ktoś nie patrzy komuś w oczy, chociażby z samego faktu, że takie coś potrafi wywołać dyskomfort, którego ktoś może sobie nie życzyć. O ile w relacji romantycznej, albo przy jakiejś wieloletniej przyjaźni znajduje to dla mnie jeszcze jakieś uzasadnienie, to o tyle w innych przypadkach jeżeli ktoś to wytyka, to w moim odczuciu jest jednak trochę dziwny.
Awatar użytkownika
Rafael
IntroManiak
Posty: 682
Rejestracja: 04 lip 2022, 22:01
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 9w1
MBTI: ISFJ
Lokalizacja: Warszawa

Re: kontakt wzrokowy

Post autor: Rafael »

Purple Garden pisze: 01 lip 2023, 20:06 Osobiście, to nie bardzo rozumiem dlaczego niby brak kontaktu wzrokowego ma być jakimkolwiek problemem.
Patrzenie sobie w oczy jest jedną z podstawowych potrzeb człowieka. Tak nas ewolucja ukształtowała.
Psy poznają nosem, a ludzie oczami. Gdy ktoś ma z tym problem, to po prostu ma problem. :(

to o tyle w innych przypadkach jeżeli ktoś to wytyka, to w moim odczuciu jest jednak trochę dziwny.
Nie należy mu tego wytykać, ale kontakt z taką osobą będzie niepełny. :(
O ile w relacji romantycznej, albo przy jakiejś wieloletniej przyjaźni znajduje to dla mnie jeszcze jakieś uzasadnienie,
Masz rację, kulturowo jest to tak obecnie uwarunkowane. Ale dla psychiki to nie jest zdrowe ograniczać się tylko do takich relacji, niestety. :(

W praktyce potrzebne wyczucie. Kto sobie tego życzy, a kto nie. Nie należy wymuszać. Jedni lubią inni nie. :)
Nie o górę się potkniesz, ale o kamień.
Purple Garden
Wtajemniczony
Posty: 5
Rejestracja: 01 lip 2023, 19:45
Płeć: mężczyzna

Re: kontakt wzrokowy

Post autor: Purple Garden »

Z tym, czy patrzenie sobie w oczy jest naturalną potrzebą człowieka, to nie jestem pewny. Owszem, psy poznają nosem, ale to też wcale nie znaczy, że nie działają im kompletnie inne zmysły, tak jak w przypadku człowieka, w którego przypadku najważniejszym narzędziem poznawczym wydaje się być wzrok. Patrząc komuś w oczy niewątpliwie można wysnuć jakieś wnioski, przynajmniej próbować wyrazić jakąś próbę nawiązania kontaktu. Ale z drugiej strony czy jest to naturalna potrzeba człowieka? Patrząc na to racjonalnie powiedziałbym, że to już zależy od danej jednostki. Nie uważam tego ani za normę, ani za odstępstwo. Ludzie są po prostu różni. I nie ma co się też obrażać jeżeli ktoś w oczy nie patrzy, bo to nie musi iść w parze z tym, że ktoś ma złą wole wobec kogoś. Mi się wydaje, że takie coś trzeba po prostu czuć jeśli ma zaistnieć, bo w pewnym sensie wymyka się to logicznemu punktowi widzenia. I tyle. :)
Awatar użytkownika
Rafael
IntroManiak
Posty: 682
Rejestracja: 04 lip 2022, 22:01
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 9w1
MBTI: ISFJ
Lokalizacja: Warszawa

Re: kontakt wzrokowy

Post autor: Rafael »

Purple Garden pisze: 05 lip 2023, 13:35 Z tym, czy patrzenie sobie w oczy jest naturalną potrzebą człowieka, to nie jestem pewny. Owszem, psy poznają nosem, ale to też wcale nie znaczy, że nie działają im kompletnie inne zmysły, tak jak w przypadku człowieka, w którego przypadku najważniejszym narzędziem poznawczym wydaje się być wzrok. Patrząc komuś w oczy niewątpliwie można wysnuć jakieś wnioski, przynajmniej próbować wyrazić jakąś próbę nawiązania kontaktu. Ale z drugiej strony czy jest to naturalna potrzeba człowieka? Patrząc na to racjonalnie powiedziałbym, że to już zależy od danej jednostki. Nie uważam tego ani za normę, ani za odstępstwo. Ludzie są po prostu różni. I nie ma co się też obrażać jeżeli ktoś w oczy nie patrzy, bo to nie musi iść w parze z tym, że ktoś ma złą wole wobec kogoś. Mi się wydaje, że takie coś trzeba po prostu czuć jeśli ma zaistnieć, bo w pewnym sensie wymyka się to logicznemu punktowi widzenia. I tyle. :)
Co do praktyki życia codziennego to się zgadzamy. :)
Ja kiedyś byłem w takim środowisku, gdzie wnikliwe patrzenie sobie w oczy było czymś zupełnie naturalnym. I bardzo ułatwiało pogłębianie relacji. Nawet nie wiesz jakie to ważne.

Ale trzeba mieć szczęście, by w młodym wieku w takie miejsce trafić. Ja też na początku byłem zdziwiony, że ludzie tak robią. Ale szybko się oswoiłem i zaczęło mi się podobać. :)
Gdy pierwszy raz tam trafiłem jakaś dziewczyna obok cały czas wpatrywała mi się miłośnie w oczy z wyraźnym zadowoleniem malującym się na jej pięknej twarzy.
Zatem nie pozostawało nic innego jak jej się odwzajemnić. Wkrótce przekonałem się, iż w tym gronie to zupełnie oczywiste.
Łatwiej się żyje, gdy ludzie są na siebie otwarci również na poziomie wzroku. :)
Nie o górę się potkniesz, ale o kamień.
ODPOWIEDZ