Introwertyzm a "przegryw"

W tym miejscu dyskutujemy o zjawisku introwertyzmu, o tym, jak wpłynął on na nasze życie, jakie są wady i zalety bycia introwertykiem.

Czy byłeś/byłaś w związku?

Tak, jestem (byłem/byłam) w związku, uprawiałem/uprawiałam seks
12
35%
Tak, jestem (byłem/byłam) w związku, ale nie uprawiałem/nie uprawiałam seksu
4
12%
Nie, nigdy nie byłem/byłam w związku, ale uprawiałem/uprawiałam seks
4
12%
Nie, nigdy nie byłem/byłam w związku i nie uprawiałem/nie uprawiałam seksu
14
41%
 
Liczba głosów: 34

Awatar użytkownika
Rafael
IntroManiak
Posty: 682
Rejestracja: 04 lip 2022, 22:01
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 9w1
MBTI: ISFJ
Lokalizacja: Warszawa

Re: Introwertyzm a "przegryw"

Post autor: Rafael »

@Agon

Bardzo ciekawe. :)
Panie się napracowały przez dwa lata. Zarobiły na książce.
Szkoda tylko, że nikomu nie pomogły. Ani jednemu. :(
A kto ma pomóc jak nie kobiety. :hug:

Jak zrozumiałem incel to taki, co chce uprawiać seks, ale nie ma z kim.
Są też i tacy, co rezygnują w imię wyższych celów najczęściej religijnych.
Ale incele to środowisko ateistyczne i w tym problem.

A samo słowo incel teraz modne, wkrótce umrze śmiercią naturalną.
Z diagnostycznego punktu widzenia jest absurdalne. Jak można zaliczać do jednej grupy osoby z rozpoznaniem schizofrenii oraz nastolatków, którym zabrakło w dzieciństwie socjalizacji z płcią przeciwną.
Zupełnie inne metody terapii są dla obu potrzebne.

Tam padło pytanie jak pomagać.
Odpowiedź jest dość prosta. Zgodnie z zalecaną terapią rozpoznanego zaburzenia.
A jedna z pań wspomniała, iż wszystkie te osoby mają jakąś diagnozę. Wiele korzystało z terapii. Pewnie kiedyś pomoże. :)

Problem raczej dotyczy chłopaków ze wsi i małych miast.
W Warszawie jest odwrotny.
Kobiet jest znacznie więcej. Szczególnie po przyjeździe Ukrainek.

Jak ja prowadziłem grupy to w większości były w nich samotne kobiety z różnymi zaburzeniami.
Część z nich znajdywała kogoś z czasem. Raczej wszystkie, które tego chciały. :)
Zatem znam sprawę od drugiej strony.
Ale nazwy na samotne kobiety, które chcą uprawiać seks ze stałym partnerem, a go nie mają raczej nie ma.
A może jest?
Nie o górę się potkniesz, ale o kamień.
Awatar użytkownika
Agon
Krypto-Extra
Posty: 898
Rejestracja: 13 kwie 2012, 15:20
Płeć: mężczyzna

Re: Introwertyzm a "przegryw"

Post autor: Agon »

Awatar użytkownika
KierowcaInrzynier
Intronek
Posty: 43
Rejestracja: 27 gru 2022, 21:42
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 5w4
MBTI: INTP

Re: Introwertyzm a "przegryw"

Post autor: KierowcaInrzynier »

Incele to zbiorcza nazwa wszystkich ludzi, którzy mają przeróżne problemy, a których wspólnym mianownikiem jest to, że nie mogą uprawiać stosunków seksualnych
Przyczyny są różne, wypaczone wychowanie, choroby psychiczne, osobowość i wzorce z dzieciństwa, które nie pasują do wizji współczesnego świata
Generalnie nagonka na inceli i uznawanie ich za morderców i gwałcicieli jest czymś w rodzaju islamofobią wobec wszystkich muzułmanów, to tak jakby każdy był odpowiedzialny za 9/11 i gwałty i mordy
Problem w tym, że muzułmanów jest około miliarda i mają swoje własne państwa (w tym nuklearne mocarstwa) a na zachodzie zakładają jawne wspólnoty, więc mogą się bronić, w przeciwieństwie do osób zaliczanych do grona inceli, wśród których ekstremalnie rzadko dochodzi do wybryków z bronią palną

Generalnie chciałbym, aby postrzeganie "nieruchania" przestało być stygmatyzowane, a opieka psychologiczna/psychiatryczna w Polsce lepiej rozwinięta, gdyż słuchając relacji znajomych i bliskich - sytuacja w szpitalach nie wygląda najlepiej. Nawet w książce poruszony jest fragment, gdzie w szpitalu gadają o związkach i sprawach społecznych, gdzie taki przegryw nie ma absolutnie żadnego doświadczenia i może tylko kiwać głową. Niestety prawdopodobnie sytuacja rozwinie się bardziej na niekorzyść, gdzie fragmenty książki o problemach w domu będą przez publikę ignorowane, a całą uwagę skupią wywody o chwaleniu Adolfa i mordowaniu ludzi.
Awatar użytkownika
Rafael
IntroManiak
Posty: 682
Rejestracja: 04 lip 2022, 22:01
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 9w1
MBTI: ISFJ
Lokalizacja: Warszawa

Re: Introwertyzm a "przegryw"

Post autor: Rafael »

KierowcaInrzynier pisze: 19 wrz 2023, 16:34 Incele to zbiorcza nazwa wszystkich ludzi, którzy mają przeróżne problemy, a których wspólnym mianownikiem jest to, że nie mogą uprawiać stosunków seksualnych
Przyjmując Twoją definicję to do tej grupy należałoby zaliczyć także młodych zakonników, którzy nie mogą zasmakować do woli grzesznych uciech cielesnych, a ich problemem jest ojciec przełożony, który niewzruszenie stoi na straży ich cnoty czystości. ;) :swiety:
Generalnie chciałbym, aby postrzeganie "nieruchania" przestało być stygmatyzowane
Ja takiej dyskryminacji nie dostrzegam od lat. :)
Przypominam jedynie sobie, iż w podstawówce śmiano się z jednego chłopaka, który nie interesował się dziewczynami. On był bardzo przystojny i ładny. W liceum i na studiach dorabiał sobie jako model. Jednak wciąż kobiety go nie interesowały.
Nikt już się z niego, ani innych podobnych nie śmiał. Wyrośliśmy z tego. :)

A jak w Twoim środowisku, ktoś stygmatyzuje takie osoby to je zmień.
Choćby nawet na takie, w którym są autorki tej książki. Tam się nikt z inceli nie śmieje. Będziesz miał dużo tolerancyjnych dziewczyn.
gdyż słuchając relacji znajomych i bliskich - sytuacja w szpitalach nie wygląda najlepiej.
To prawda, psychiatria to najbardziej zaniedbana część służby zdrowia. Jednak systematycznie się poprawia. W porównaniu z tym co było w latach 70tych jest dużo lepiej. :)
Nawet w książce poruszony jest fragment, gdzie w szpitalu gadają o związkach i sprawach społecznych, gdzie taki przegryw nie ma absolutnie żadnego doświadczenia i może tylko kiwać głową.
Tak rozumiem. Faktycznie może mu być przykro i nieswojo.
Jednak na oddziale psychiatrii ogólnej, a takich jest w Polsce większość, nie ma możliwości tworzenia oddzielnych grup dla każdego zaburzenia.
Tam wszyscy są razem, bezdomni, alkoholicy, schizofrenicy, narkomanii, samobójcy, depresanci, anorektyczki.
Ma to swoje wady i zalety. ;)
Nie o górę się potkniesz, ale o kamień.
patha
Intro-wyjadacz
Posty: 403
Rejestracja: 18 sty 2016, 5:12
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 5w4
MBTI: INTP/J-T

Re: Introwertyzm a "przegryw"

Post autor: patha »

Incele, z tego co zrozumiałem chcą uprawiać seks, a to wcale nie implikuje, że chcą wchodzić w związki.

Poza tym to subkultura, która przyszła z Ameryki - i jak wszystko co przyszło z Ameryki jest bezdennie głupia i płytka.
Być może, żeby ją zrozumieć trzeba obejrzeć jakieś amerykańskie seriale/komedie o tematyce szkolno-koledżowej i zauważyć jaką amerykańska subkultura wytwarza presję na inicjację seksualną - jak u goryli srebrnogrzbietych.
Taka rywalizacja o samicę jest w jakiejś części uwarunkowana biologicznie, w Polsce też występuje i występowała, ale była trochę hamowana przez kulturę i dobre obyczaje. Że to drugie ostatnie zanika, to może wkrótce będzie tu jak w Ameryce.

Moim zdaniem źródłem incelizmu - jako ruchu młodzieżowego - jest nie tyle odrzucenie przez kobiety, co presja ze strony środowiska męskiego na to, że każdy musi zaruchać i pochwalić się tym znajomym, albo w mediach społecznościowych. Do tego dochodzi hiperseksualizacja kultury.


Jeśli chodzi o tą książkę autorki same wyglądają jakby przydała im się terapia, ale żyjemy w społęczeństwie, w którym jest epidemia kobiecej patologii psychicznej, zwłaszcza tej z klastra B o temperamencie ekstrawertycznym, która jest wręcz często afirmowana i akceptowana ze względów ideologicznych. A może nawet jest paliwem pewnych ruchów ideologicznych.
Awatar użytkownika
Drim
Legenda Intro
Posty: 2189
Rejestracja: 07 mar 2013, 21:32
Płeć: mężczyzna

Re: Introwertyzm a "przegryw"

Post autor: Drim »

Posłuchaj jeszcze raz Herzykówny i i Wieczorkiewicz. Tym razem uważnie.

Gdyby incele chcieli sam seks to poszliby do prostytutki i dostaliby ten seks. Pstryk i nie ma inceli. Sprawa rozwiązana.

Prostytutka jednakże nie zaoferuje incelowi zainteresowania, zaangażowania, wspólnych przygód i intymności, a na tym incelom i przegrywom najbardziej zależy, na zbudowaniu zdrowej i normalnej relacji. Związki międzyludzkie to podstawa ludzkiej egzystencji. Szczególnie pożądania w epoce cyfryzacji i samotności.

Powyższa subkultura trafiła u nas na podatny grunt bo w naszej kulturze jest wiele polactwa. Przesadne marudzenie i narzekanie, czarnowidzenie, zaściankowość, szukanie winy wszędzie tylko nie w sobie i złorzeczenie sąsiadowi.

Bardzo ważna książka również dla nieinceli i nieprzegrywów. Pewnie sam nie uchodzę za łatwego w odbiorze.
Percy
Stały bywalec
Posty: 231
Rejestracja: 01 wrz 2019, 12:08
Płeć: mężczyzna

Re: Introwertyzm a "przegryw"

Post autor: Percy »

Drim pisze: 27 wrz 2023, 10:30 Gdyby incele chcieli sam seks to poszliby do prostytutki i dostaliby ten seks. Pstryk i nie ma inceli. Sprawa rozwiązana.

Prostytutka jednakże nie zaoferuje incelowi zainteresowania, zaangażowania, wspólnych przygód i intymności, a na tym incelom i przegrywom najbardziej zależy, na zbudowaniu zdrowej i normalnej relacji. Związki międzyludzkie to podstawa ludzkiej egzystencji. Szczególnie pożądania w epoce cyfryzacji i samotności.
I tak, i nie.

Im więcej (zazwyczaj mimowolnie) dowiaduję się o tzw. przegrywach, tym umacnia się u mnie poczucie, że o ile niezupełnie chodzi tu o seks jako taki, to chodzi często o percepcję i status społeczny, które się uzależnia od poziomu doświadczenia w relacjach intymnych. I tu jest błędne koło - incele cierpią z powodu tej percepcji, jednocześnie uznając ją za coś oczywistego, powszechnie wyznawanego, a niekiedy jak najbardziej 'naturalnego'. A tak wcale nie musi być, i moim skromnym zdaniem, nie jest - choć też nie powiem, że to przekonanie zostało wzięte kompletnie z powietrza. W końcu trudno zaprzeczyć, że mamy do czynienia z tym, co patha nazwał hiperseksualizacją kultury.
Awatar użytkownika
Drim
Legenda Intro
Posty: 2189
Rejestracja: 07 mar 2013, 21:32
Płeć: mężczyzna

Re: Introwertyzm a "przegryw"

Post autor: Drim »

Powyższe przekonanie wzięło się wprost z uzależnienia od pornografii. Często przegryw / incel = seksoholizm. Zagadnienie szeroko dostępnej pornografii jest oczywiście problemem natury cywilizacyjnej.
ale do terapeuty uzależnień nie pójdą.
Awatar użytkownika
Rafael
IntroManiak
Posty: 682
Rejestracja: 04 lip 2022, 22:01
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 9w1
MBTI: ISFJ
Lokalizacja: Warszawa

Re: Introwertyzm a "przegryw"

Post autor: Rafael »

Pociąg do odmiennej płci odjeżdża już w przedszkolu. :kiss:
W moim, sex bujnie rozkwitał na nudnym leżakowaniu. Z braku lepszych zajęć. :hug:

Przedszkolanki próbowały przeciwdziałać, ale bez przekonania. Czasem kogoś złapały na gorącym uczynku i postawiły do kąta. Ciekawe dlaczego to zawsze był chłopiec, przecież dziewczynki też były inicjatorkami tych niedozwolonych zabaw.

Potem część znanych już pięknotek była również w mojej klasie. Zatem kontynuacja "tych" działań była czymś oczywistym, co rozumiało się samo przez się, bez zbędnych słów.

Pociąg jechał swoim tempem bez przystanków do celu, a ci co nie wsiedli na początkowej stacji nie mieli już takiej możliwości. :(
Mogli się jedynie przyglądać z boku.
To byli owi incele, którzy nie chodzili do przedszkola. :swiety:
Nie o górę się potkniesz, ale o kamień.
Awatar użytkownika
KierowcaInrzynier
Intronek
Posty: 43
Rejestracja: 27 gru 2022, 21:42
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 5w4
MBTI: INTP

Re: Introwertyzm a "przegryw"

Post autor: KierowcaInrzynier »

Ja jako incel mam problem nawet nie z samym seksem, co w ogole z relacjami. Mam tragiczne umiejetnosci spoleczne, ktore nie pomagaja w problemie. Kompletny brak znajomych kobiet od czasow gimnazjum, i rosnaca z czasem liniowo izolacja. Jak mam poznac jakas kobiete, ktora najprawdopodobniej ma wyzsze kompetencje spoleczne i doswiadczenie, czy to seksualne czy z relacjami romantycznymi? Co zrobic ma czlowiek, ktory w wieku statystycznego "peak of life satisfaction" nie posiada umiejetnosci miekkich, a szansa na ich nabycie zniknela wraz z przejsciem do szkolnictwa wyzszego? Ludzie tacy jak Drim smiali sie ze mnie, gdy pierwszy raz zawitalem na forum i przedstawilem swoje problemy. I tak dla uswiadomienia - Incelizm nie jest naplywem z ameryki ani ideologia. Jest to po prostu nazwa ogolna dla ludzi, ktorzy "przegrywaja" zycie.
Percy
Stały bywalec
Posty: 231
Rejestracja: 01 wrz 2019, 12:08
Płeć: mężczyzna

Re: Introwertyzm a "przegryw"

Post autor: Percy »

KierowcaInrzynier pisze: 27 wrz 2023, 20:01 Mam tragiczne umiejetnosci spoleczne, ktore nie pomagaja w problemie.
Bardzo wielu introwertyków ma kiepsko rozwinięte umiejętności społeczne, szczególnie, jeśli dodatkowo należą do tzw. neuroatypowych.
Przeszkoda jak najbardziej realna, bagaż ponadwymiarowy; ale da się z tym latać, nawet, jeśli wychodzi trochę drogo.
KierowcaInrzynier pisze: 27 wrz 2023, 20:01 Jak mam poznac jakas kobiete, ktora najprawdopodobniej ma wyzsze kompetencje spoleczne i doswiadczenie, czy to seksualne czy z relacjami romantycznymi?
Eksperyment myślowy.
Wyobraź sobie, że w szkole/pracy zagaduje do Ciebie dziewczyna, na pierwszy rzut oka chłopczyca/nerd/piwniczak level 20+, pewnie weteran MMORPGów z roczną receptą na escitalopram. Widać po niej od razu, że ów krok, choć nie musi się wiązać z niczym więcej niż pracowo/szkolnym smalltalkiem dla zabicia czasu, wymagał od niej niesamowitej mobilizacji i jest dla niej niesamowicie stresujący, choć bardzo stara się być 'wyluzowana', co daje skutek odwrotny do zamierzonego.

Czy wg Ciebie jest jakimś dziwolągiem, kimś żenującym, od którego należy się trzymać z daleka?
KierowcaInrzynier pisze: 27 wrz 2023, 20:01 Co zrobic ma czlowiek, ktory w wieku statystycznego "peak of life satisfaction" nie posiada umiejetnosci miekkich, a szansa na ich nabycie zniknela wraz z przejsciem do szkolnictwa wyzszego?
Brednie.
Statystyczny wiek 'peak of life satisfaction' to brednie. Okno czasowe na nabycie umiejętności miękkich to brednie.

Przypomina mi się jeden incel, co tu był przez chwilę na forum, i któremu do obrazu 'totalnego przegrywa' nie pasowało to, że miał 185 cm wzrostu (znacznie powyżej średniej u mężczyzn w Polsce, 178), więc dorobił sobie, że kobiety patrzą tylko na tych, co mają powyżej 185.

Masz realny, konkretny problem, i należy się skupić na znalezieniu rozwiązania, a nie na perwersyjnym ratowaniu ego przez dorabianie do tego narracji "koniec, czas minął, już nic się nie da zrobić" (w domyśle - więc nie muszę nic robić, prawdziwy wygryw w przegrywie! Szach mat ateiści). Sorki, ale tutaj nie poklepię Cię po plecach (choć tego typu spirala czarnych myśli nie jest mi obca).

Żeby było bardziej konstruktywnie:
KierowcaInrzynier pisze: 27 wrz 2023, 20:01Jak mam poznac jakas kobiete
Zerknijmy w autoprezentację.
KierowcaInrzynier pisze: 27 wrz 2023, 20:01Zainteresowania: Blackpill, Redpill,
Skucha.
KierowcaInrzynier pisze: 27 wrz 2023, 20:01 wiwisekcja, narodowy socjalizm, BDSM, CBT, Touhou, narodowy komunizm, LGBT, broń palna, zanieczyszczanie środowiska
Lepiej. Mieszanka specyficznego poczucia humoru i równie niestandardowych zainteresowań. Plus anime. Mamy punkt zaczepienia.
KierowcaInrzynier pisze: 27 wrz 2023, 20:01 MBTI: INTP
Przykro mi.
:troll:

Ogólnie, rokowania dobre. Mając na uwadze niedawne przygody zagraniczne nawet bardzo dobre.
Doktor Percy proponuje na początek zbadać cholesterol, tarczycę, odstawić blackpill i inne używki, poudzielać się w miejscach poświęconych chińskim bajkom i zabawom ze sznurkami dla dorosłych.
KierowcaInrzynier pisze: 27 wrz 2023, 20:01I tak dla uswiadomienia - Incelizm nie jest naplywem z ameryki ani ideologia. Jest to po prostu nazwa ogolna dla ludzi, ktorzy "przegrywaja" zycie.
Jako człowiek, który nie czuje, by w jakikolwiek sposób wygrywał w życiu, nie chcę tej etykiety. No offence.
Awatar użytkownika
Drim
Legenda Intro
Posty: 2189
Rejestracja: 07 mar 2013, 21:32
Płeć: mężczyzna

Re: Introwertyzm a "przegryw"

Post autor: Drim »

Herzyk udzieliła już odpowiedzi na to pytanie. To nie mężczyźni, w domyśle zsocjalizowani do toksycznej męskości, rozwiążą problem przegrywu, tylko kobiety. Herzyk oczywiście ma rację.
Musisz podążyć tropem książki do źródła z którego wyszła próba przebicia się z pomocą i zrozumieniem. Musisz dotrzeć do feministek. Absurd, wiem, ale w tym szaleństwie jest metoda. Uważaj aby nie dotrzeć zbyt daleko. Radykalne feministki to twój wróg. Uważaj również na męskich utrwalaczy w przegrywie, organizatorów środowiska przegryw. Oni żyją z atencji.
Awatar użytkownika
Fyapowah
Stały bywalec
Posty: 211
Rejestracja: 01 maja 2012, 23:24
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 5w4
MBTI: INTP
Kontakt:

Re: Introwertyzm a "przegryw"

Post autor: Fyapowah »

Wyobraźcie sobie kwik gdyby dwóch księży napisało o jakiejkolwiek hipotetycznej nierówności na niekorzyść kobiet że jest wynikiem toksycznej kobiecości i tylko mężczyźni mogą rozwiązać ten problem :troll:
Czucie i wiara silniej mówi do mnie
Niż mędrca szkiełko i oko.
Awatar użytkownika
Drim
Legenda Intro
Posty: 2189
Rejestracja: 07 mar 2013, 21:32
Płeć: mężczyzna

Re: Introwertyzm a "przegryw"

Post autor: Drim »

Podobno uniwersum entuzjastów spekulacji (działką na cele sakralne) i wiagry idzie w sojusz z radykalnym feminizmem przeciwko transhumanizmowi, ale z toksycznym czym jest to powiązane, to tego nie wiem.
ODPOWIEDZ