Więc ja Cię zaskoczę, nie pracuje ani w korpo Space, ani w bibliotece, ani nie jestem stróżem nocnym a jednocześnie dobrze zarabiam. Jestem masażystą w hotelowej strefie SPA. Jest dużo zawodów oferujących spokój, niezależność, i kameralne warunki pracy, przy jednocześnie godnych zarobkach.analityczkaINTP pisze: 16 wrz 2019, 15:25 Czy mi się zdaje czy faktycznie nie ma już w zasadzie żadnych prac dla introwertyków. Jakieś 80% prac i więcej to korpo open office, praca w grupach, trzeba być otwartym, dynamicznym itd. Czyli wszystko czym introwertycy NIE SĄ. Jak cudem znajdą się jeszcze jakieś prace gdzie można być sobą, pracować w ciszy i spokoju to zazwyczaj są słabo płatne tak jak praca w bibliotece, nocny stróż. Zaszokowało mnie że nawet od programisty bardziej cenione są umiejętności miękkie (praca w grupach, zwracanie uwagi na szczegóły) niż faktyczne umiejętności... W tym momencie to już staje się chore kiedy jestem zapraszana na rozmowę kwalifikacyjną na stanowisko programisty a nie mam żadnych pytań technicznych ani testu sprawdzającego tylko gadkę szmatkę o niczym i spowiadanie się ze szczegółami co ja wcześniej robiłam... Naprawdę ten świat jest chory.
Czy to naprawdę świat jest chory, czy może Ty nie do końca rozumiesz zasady jego funkcjonowania, oraz to na co obecnie rekruterzy zwracają uwagę przy rekrutacji?
Wyobraź sobie że jest 30 kandydatów po takich samych studiach co Ty, z takimi samymi umiejętnościami. W tym momencie przestaje mieć dla rekrutera znaczenie co potrafisz, tylko to, jaka jesteś, jakie masz zasoby mentalne, czy jesteś kreatywna, czy potafisz niekonwencjonalnie myśleć, czy masz za grosz inteligencji emocjonalnej i społecznej, przy obecnym poziomie nadmiaru kwalifikacji, dyplomów które mają już wszyscy, to powyższe cechy determinują to, ile wartości możesz wnieść do firmy i jej teamu.
Albo to zaakceptujesz , albo już na zawsze świat pozostanie dla Ciebie "chory" , zły i gupi.