quantum pisze: 19 maja 2026, 7:54
A kto stworzył stworzyciela ? Bo skoro jego nikt nie stworzył to i życie nie potrzebowało nikogo do zaistnienia. Ludzie po prostu szukają odpowiedzi a nie mogąc jej znaleźć wymyślają istotę wyższą, która załatwia problem.
To jest tzw. problem pierwszej przyczyny. Szukając przyczyny pewnego skutku, można zawsze zadać pytanie o poprzednią przyczynę poprzedniego skutku, który w pewnym momencie nie był przyczyną, a skutkiem innej przyczyny, i tak ad infinitum. Jest to tzw. dowód ontologiczny św. Anzelma, którego nie da się obalić, chyba że założy się, że jest to reductio ad absurdum, co osobiście uważam.
Drimlajner pisze: 19 maja 2026, 10:59
Nie, to nie jest tylko frazes z Biblii. Dostałeś alternatywne spojrzenie do aktualnie obowiązującego w świecie nauki. Matmę, grekę. Podsumowane nowotestamentowym cytatem który odwołuje się do Księgi Rodzaju. Księgi która wykracza przed Judaizm, bo wcale niewykluczone, że właśnie tam odnajmujemy prastare mezopotamskie i protoindoeuropejskie mity, np. o Ogrodzie Eden, o Adamie i Ewie, o Wieży Babel, o Wielkim Potopie.
To, że coś jest stare, albo nawiązuje do starych ksiąg, starych kultur, nie oznacza, że jest prawdą. Należy to szanować za ówczesny sposób pojmowania świata, ale próby argumentowania, że "stare to dobre", są z założenia błędne. Równie dobrze można powiedzieć, że przed ludźmi to w ogóle nie było żadnej religii i dlatego właśnie brak jakichkolwiek poglądów jest właściwy.
justyna pisze: 21 maja 2026, 19:22Skąd wiadomo, że podświadomość zajmuje prawą półkulę mózgową i rozumie jedynie obrazy? (Oprócz domniemań ezoteryki) Obecnie mówi się np. w neurobiologii o sieciach neuronowych i ledwo raczkują poszukiwania pierwotnych korelatów świadomości. Skoro świadomość jest rezydentem ciała czy obserwatorem to czy podświadomość jest jakimś innym obserwatorem (bogiem) czy może automatyzmem układu nerwowego na złożonym poziomie, powodującym że człowiek jest zwykłą maszyną pod ich kontrolą?
Według Thomasa Metzingera i jego książki "Tunel Ego" oraz angielskiego "Being No One", jest dokładnie tak, jak napisałaś. Oczywiście to jeden z wielu poglądów na te tematy, ale warto wspomnieć, że jest formalnie wykształconym neurofilozofem i dyrektorem grupy MIND, a nie kaznodzieją z introwertyzm.pl lub kościoła. Metzinger skupiał się też właśnie na neuronalnych korelatach świadomości i póki co stanęło na odkryciu DMN - Default Mode Network. Do poguglania.
quantum pisze: 21 maja 2026, 20:00Obie półkule mózgowe połączone są tzw: ciałem modzelowatym jest to rodzaj połączenia umożliwiającego wymianę danych miedzy półkulami.
Przecięcie tego połączenia skutkuje powstaniem niejako dwóch odrębnych "osobowości" w jednym ciele, co więcej prawa półkula (podświadomość) odpowiada za sterowanie lewą stroną ciała a lewa część mózgu (świadomość) steruje prawą stroną. I bez fizycznego połączenia między półkulami nie ma koordynacji i mamy dwie istoty jedną mówiącą i drugą niemą, które mogą rywalizować ze sobą.
Skąd to wiadomo.. badając aktywność mózgu podczas wykonywania czynności świadomych i nieświadomych jak odruchy.
Gdy zakryje się jedno oko np. lewe i pokaże jakiś obraz np. jedzenia - dotrze on do podświadomości i nagle świadomość poczuje smak na to coś dobrego choć nie będzie wiedzieć czemu bo nie widziała (świadomość) zdjęcia z jedzeniem.
Podobnie jest z uszami, węchem itd.
Nie, przecięcie działa modzelowatego uszkadza funkcje mózgu, ale nie stwarza żadnych osobowości. Człowiek jest w stanie funkcjonować z jedną półkulą mózgu z powodzeniem, pytanie tylko o jakość tego funkcjonowania.
Świadomość i "podświadomość" nie dzielą się półkulowo, neuronalne korelaty świadomości - właśnie DMN - są rozsiane po całym mózgu, bo tak właśnie musi być, żeby każdy proces poznawczy pojawiał się chociaż częściowo w zakresie świadomości.
Aktywność mózgu podczas wykonywania czynności mierzy się elektroencefalogramem (EEG) lub funkcjonalnym rezonansem magnetycznym (fMRI), a oba dotyczą wykonywania spreparowanych wcześniej zadań, a nie odruchów. Odruch nie jest warunkiem laboratoryjnym, dlatego że nie może być kontrolowany ani przez osobę biorącą udział w badaniu, ani przez eksperymentatora.
Jak zakryjesz oko lewe i pokażesz tam jakiś obraz, to nic nie dotrze do oka, soczewki, nerwu wzrokowego i w konsekwencji do mózgu, więc nikt nic nie poczuje.
Jedyny wyjątek od tej reguły to zjawisko tzw. Ślepowidzenia (ang. Blindsight) - działają wtedy struktury pnia mózgu, przez co człowiek jest w stanie ominąć przeszkody na swojej drodze bez świadomego widzenia ich. Jednak nie jest to żadna "podświadomość", a struktury mózgu (tu - pień), które działają dobrze bez przyswojenia tych działań w polu świadomości. Zjawisko to było dla biologa i pisarza Petera Wattsa inspiracją do książki "Ślepowidzenie".
justyna pisze: 21 maja 2026, 20:25Ale nie odpowiedziałeś skąd wiadomo, że podświadomość zajmuje prawą półkulę mózgową? Obie półkule się uzupełniają, zgodnie z obecną nauką i nie ma dowodów na osadzenie czegoś w konkretnej części, np. za pomocą metod obrazowania czynności mózgu. Półkule owszem mają pewną specjalizację: ogólnikowo - lewa półkula: język, prawa: przetwarzanie przestrzenne, emocjonalny kontekst, twarze. Ale podświadomość nie jest przypisana do jednej półkuli. Jak ta nasza maszyna pracuje to aktywują się: kora wzrokowa (obie strony), układ limbiczny (emocje),wzgórze, kora przedczołowa itd. To jest tak złożony proce, a Ty chcesz wepchnąć podświadomość do jednej półkuli i niech tak siedzi biedna?
(...)
Tak się składa, że studiowałam biologię... To o czym piszesz o przecięciu ciała modzelowatego (split-brain, stosowane celowo w przypadku epilepsji lekoopornej) poniekąd się zgadza, to jakby dwa częściowo odseparowane systemy percepcji i kontroli, które nadal jednak należą do jednego organizmu. Nie obserwuje się dwóch osób, tylko rozszczepienie dostępu do informacji. Każda półkula ma ograniczony „wgląd”, ale nie pełną autonomię psychiczną.
To nawet nie jest tak, że półkule się uzupełniają, tylko są swoim zwykłym lustrzanym odbiciem, człowiek ma organizm symetryczny (z małymi wyjątkami w zakresie układu pokarmowego), podobnie jak większość zwierząt, taki układ i sposób funkcjonowania jest najwidoczniej najbardziej optymalny ewolucyjnie, nawet roboty konstruuje się w sposób symetryczny, co już w ogóle jest ostatecznym argumentem za największą ergonomicznością takiej struktury.
Są bezpośrednie dowody na osadzenie czegoś w konkretnej części, mamy płaty, struktury korowe i podkorowe, konkretne pola (np. Wernickego, Broki), bada się to z powodzeniem EEG i fMRI i te lokalizacje są znane, są nawet bezpośrednio zaimplementowane w programach komputerowych używanych przez neuronaukowców, żeby nie musieli za każdym razem się tego domyślać, a oni współcześnie zajmują się połączeniami między tymi obszarami w zakresie różnych funkcji poznawczych, a nie samym odkrywaniem anatomicznym, bo to już wszystko od dawna w większości wiadomo. Mózg jest najmniej poznanym narządem biologicznym człowieka, ale nie oznacza to, że mało poznanym, taka poprawka.
Jeśli chodzi o poszczególne półkule i ich funkcje, to mamy zjawisko lateralizacji, może być ona na +1 (półkula prawa), -1 (półkula lewa) lub 0 (brak lateralizacji), ale jest to lateralizacji konkretnych, bardzo specyficznych funkcji, a nie ogólnych.
Dobrze opisałaś fragmenty odpowiadające za świadomość.
Nie wiem, skąd wzięłaś informacje o odseparowaniu półkul studiując biologię, ale generalnie ścisłowcy, np. neurobiologowie, psychofizycy, bioinformatycy itd. mają bardzo ograniczoną wiedzę na temat warstwy czysto psychologicznej, bo nie do tego byli szkoleni, przez co przekazywanie przez nich wiedzy może być opóźnione o dobre 50+ lat. Nie mówię teraz o Tobie, tylko o studiach w zakresie klasycznych dziedzin ścisłych.
Fyapowah pisze: 23 maja 2026, 21:33Istnieje taka teoria, że świadomość rodzi się w wyniku wysokiej złożoności jakiegoś systemu, więc tak jak człowiek ze złożonym mózgiem, tak i "AI" ze złożonym algorytmem może być świadome.
To jest ogromne uproszczenie i postrzega to tak spora część ludzi. Ale jak wcześniej zostało tu powiedziane, mamy neuronalne korelaty świadomości i inne argumenty za tym, że świadomość jest możliwa tylko i wyłącznie w organie biologicznym, jakim jest mózg.
quantum pisze: 25 maja 2026, 19:22Niektórzy myśliciele twierdzą też, że świat nie istniej dopóki go nie zaczniemy obserwować a zatem czy w lesie w którym nie ma nikogo a drzewo upada - słychać jakiś dźwięk ?
Nie, dlatego że "słychać" już dotyczy percepcji. Dźwięk fizycznie jest generowany i może zostać nagrany mikrofonem oraz zapisany jako ścieżka audio, wtedy jednak nadal jej nie "słychać", dopóki ktoś jej nie odtworzy i nie spróbuje przyswoić. Tutaj mamy fiyzka kontra psychofizyka (a konkretnie psychoakustyka).