śpię i śnię

W tym miejscu dyskutujemy o zjawisku introwertyzmu, o tym, jak wpłynął on na nasze życie, jakie są wady i zalety bycia introwertykiem.
Awatar użytkownika
Kuqi
Introwertyk
Posty: 94
Rejestracja: 22 paź 2017, 18:12
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 4w5
MBTI: INTJ
Lokalizacja: Poznań

Re: śpię i śnię

Post autor: Kuqi » 07 lis 2017, 20:02

Miałem świadomość. Doskonale wiedziałem, że wszystko się skończyło, że nic nie ma. Trwałem w takim zawieszeniu nie mogąc nic zrobić, wiedziałem jedynie, że koniec nastąpił.
To byłą taka pustka, że wszędzie było biało, i tyle. Nie mniej, nie więcej. Nikogo, żadnego czasu, żadnych dźwięków, żadnych zmian obrazu. Po prostu typowe "nic".

Awatar użytkownika
Pomidor
Ambiwertyk
Posty: 264
Rejestracja: 27 maja 2017, 20:45
Płeć: nieokreślona

Re: śpię i śnię

Post autor: Pomidor » 08 lis 2017, 15:35

Kuqi pisze:
07 lis 2017, 20:02
Miałem świadomość. Doskonale wiedziałem, że wszystko się skończyło, że nic nie ma. Trwałem w takim zawieszeniu nie mogąc nic zrobić, wiedziałem jedynie, że koniec nastąpił.
To byłą taka pustka, że wszędzie było biało, i tyle. Nie mniej, nie więcej. Nikogo, żadnego czasu, żadnych dźwięków, żadnych zmian obrazu. Po prostu typowe "nic".
Odstaw te narkotyki ;)

Awatar użytkownika
Kuqi
Introwertyk
Posty: 94
Rejestracja: 22 paź 2017, 18:12
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 4w5
MBTI: INTJ
Lokalizacja: Poznań

Re: śpię i śnię

Post autor: Kuqi » 08 lis 2017, 17:23

Niestety (albo i stety) nigdy nie miałem styczności z narkotykami, mieć też nie zamierzam ;)

martuella

Re: śpię i śnię

Post autor: martuella » 16 sty 2018, 22:38

Bardzo często w moich snach pojawiał się motyw ciężkich nóg - im bardziej mi się spieszyło, tym cięższe się stawały, ale w jednym z takich snów odkryłam, że utrzymanie normalnego tempa umożliwia... chodzenie tyłem. Od tamtej pory, gdy tylko poczułam, że nogi są jak z ołowiu po prostu się odwracałam. Co najciekawsze, po tym "odkryciu" metoda odwracania się powoli przestawała działać, aż w końcu motyw ociężałych kończyn zniknął na bardzo długi czas (jakieś 3-4 miesiące) z moich marzeń sennych.

Ostatnio jednak wrócił i dokładnie pamiętam ten sen:

"Wracam z pracy z koleżanką i czuję, że nogi robią się coraz cięższe. Mówię do niej, żeby trochę zwolniła, bo nie mogę chodzić, a ona odpowiada:
- Wiem, mnie też się to śni."

Niestety, obudziłam się i nie zdążyłam sprawdzić, czy chodzenie tyłem znowu zaczęłoby działać.

Awatar użytkownika
highwind
Legenda Intro
Posty: 1865
Rejestracja: 15 paź 2011, 10:27
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 1w9
MBTI: istj
Lokalizacja: wro

Re: śpię i śnię

Post autor: highwind » 16 sty 2018, 23:03

martuella pisze:
16 sty 2018, 22:38
Bardzo często w moich snach pojawiał się motyw ciężkich nóg - im bardziej mi się spieszyło, tym cięższe się stawały (...)
Wow... Dobre to było. Jakieś interpretacje? Podświadomość ci mówi, żeby się nie spieszyć, albo żeby próbować zmierzyć się z problemami w jakiś innowacyjny sposób? Czy po prostu kolejny sen do kolekcji?

Awatar użytkownika
Hazaks
Introwertyk
Posty: 100
Rejestracja: 10 gru 2017, 12:27
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 4w5
MBTI: INTP

Re: śpię i śnię

Post autor: Hazaks » 16 sty 2018, 23:26

Raczej nie zapamiętuję snów, a na pewno nie całych, ostatni fragment snu jaki pamiętam jest z soboty słyszałem skrzek papugi :D

Powtarzające się motywy w snach miałem naprawdę dawno temu. Wyglądało to zawsze podobnie: przewracam się na ulicy, kiedy jedzie w moim kierunku jakiś pojazd, nie mogę wstać ponieważ mój środek ciężkości ciągle w nie naturalny sposób zmienia położenie. Im bardziej staram się wstać tym moja ostrość widzenia zmniejsza się. Co ciekawe czasem sny te widziałem z perspektywy trzeciej osoby, ale jednocześnie widziałem wszystko własnymi oczami. Trudno to opisać :/ Nigdy tego snu nie odbierałem jako koszmar, nie był w żaden sposób traumatyczny.

A sen, który najbardziej zapadł mi w pamięć wyglądał tak: budzę się idę do kuchni i robię sobie na śniadanie taką wypasioną kanapkę :P Czemu ten sen zapadł mi w pamięć? Bo kiedy rzeczywiście się obudziłem i poszedłem do kuchni okazało się, że w lodówce jest tylko szynka i masło :(
WOW! Mogę tu wpisać co tylko chcę! Nie będę odostawał od innych, umieszczę tu jakieś nadęte filozoficzne sentencje :mrgreen:

"Quidquid Latine dictum sit, altum videtur" brzmi mądrze nieprawdaż? :D

"Przyczyna wszystkich ludzkich problemów jest jedna... Urodzili się" - Ja, wymyśliłem to przed chwilą :P

martuella

Re: śpię i śnię

Post autor: martuella » 16 sty 2018, 23:28

highwind pisze:
16 sty 2018, 23:03
Wow... Dobre to było. Jakieś interpretacje? Podświadomość ci mówi, żeby się nie spieszyć, albo żeby próbować zmierzyć się z problemami w jakiś innowacyjny sposób? Czy po prostu kolejny sen do kolekcji?
Coś w tym jest, ale dla mnie to po prostu kolejny sen do kolekcji.

Kiedyś bawiłam się w interpretację snów, sprawdzałam w senniku ich symbolikę, ale przestałam, gdy zaczęłam miewać sny związane ze śmiercią, zabijaniem itp. Jeśli moja podświadomość chce mi coś przekazać w taki sposób, to chyba wolę żyć w nieświadomości.

Nie mogę teraz znaleźć tej strony, ale gdzieś czytałam, że "ciężkie nogi" w śnie mają jakiś związek z paraliżem sennym - ponoć mózg zapobiega w ten sposób bieganiu w świecie rzeczywistym.

Awatar użytkownika
Pomidor
Ambiwertyk
Posty: 264
Rejestracja: 27 maja 2017, 20:45
Płeć: nieokreślona

Re: śpię i śnię

Post autor: Pomidor » 16 sty 2018, 23:59

Ja myślę, że sny jednak nie mają większego sensu. Kiedyś też myślałem, że podświadomość chce nam coś przekazać, ale to chyba takie wymyślanie na siłę. Sny to taki zlepek losowych rzeczy. Ciężko w tym doszukiwać się czegoś.

Awatar użytkownika
Miszka
Rozkręcony intro
Posty: 331
Rejestracja: 03 paź 2012, 21:38
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Śląsk, czasem Małopolska

Re: śpię i śnię

Post autor: Miszka » 17 sty 2018, 8:06

Zależy jak na to spojrzeć. Może nie do końca podświadomość chce nam coś przekazać (bo nie ma ona oddzielnej świadomości aby "chcieć" - czy nie?), ale sen może być ciekawym odbiciem tego o czym myślimy/co nas spotkało.
Kiedyś po kilku dniach nauki na egzamin z petrologii śniło mi się że jestem magmą powoli zastygającą pomiędzy wapieniami. Na moich granicach dochodziło do metomorfizmu, minerały ciemne migrowały w kierunku płaszcza Ziemi, podczas gdy żyłami hydrotermalnymi zacząłem wypełniać wszelkie spękania. Dosyć dziwne uczucie, ale nigdy nie doszukiwałem się w tym śnie znaku od Stwórcy ;)

Awatar użytkownika
Dracuch
Intronek
Posty: 37
Rejestracja: 22 gru 2017, 22:08
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 4w5
MBTI: ISTJ
Lokalizacja: lubuskie+Wrocław

Re: śpię i śnię

Post autor: Dracuch » 17 sty 2018, 16:11

Jakiś czas temu miałem taki dziwny sen:
Poszedłem do szpitala z moim młodszym, około 7-letnim bratem (w rzeczywistości mam tylko młodszą siostrę, która ma już ponad 20 lat). Szpital korytarze i klatka schodowa wyglądały jak żywcem wyjęte ze szpitala z lat '90, a do tego były kompletnie puste. Oprócz mnie i mojego "brata" nie było tam żywej duszy. Drzwi do gabinetów lekarzy były pozamykane ale czułem, że też są puste.
Dopiero po wejściu na 4. piętro zobaczyłem że pod jednym z gabinetów siedzi jakaś dziewczyna w moim wieku i jej szóstka rodzeństwa w wieku mojego "brata". Dziewczyna wstała i oświadczyła, że zabiera go bo potrzebuje organów dla swojego schorowanego rodzeństwa. Kiedy grzecznie odmówiłem krzyknęła coś w stylu "Bo co?! Bo są romskie?!", po czym wziąłem ją na ręce i zrzuciłem ze schodów (właściwie to w tę "dziurę" między schodami, tak że spadła na parter), co miało być karą za zarzucanie mi rasizmu :D Wziąłem "brata" za rękę i zacząłem z nim uciekać bo nagle zauważyłem, że na ścianach były kamery.
Gdy zbiegliśmy na parter ciała tej dziewczyny nigdzie nie było, a gdy chciałem wyjść na zewnątrz zauważyłem że pod szpitalem stoją już amerykańskie (!) radiowozy na sygnałach, ale nie widziałem żadnego policjanta. Mimo to zawróciłem, poszukałem tylnego wyjścia, w końcu je znalazłem i obudziłem się w momencie gdy przekroczyłem próg.

Awatar użytkownika
Pomidor
Ambiwertyk
Posty: 264
Rejestracja: 27 maja 2017, 20:45
Płeć: nieokreślona

Re: śpię i śnię

Post autor: Pomidor » 18 sty 2018, 0:00

Dracuch pisze:
17 sty 2018, 16:11
Jakiś czas temu miałem taki dziwny sen:
Poszedłem do szpitala z moim młodszym, około 7-letnim bratem (w rzeczywistości mam tylko młodszą siostrę, która ma już ponad 20 lat). Szpital korytarze i klatka schodowa wyglądały jak żywcem wyjęte ze szpitala z lat '90, a do tego były kompletnie puste. Oprócz mnie i mojego "brata" nie było tam żywej duszy. Drzwi do gabinetów lekarzy były pozamykane ale czułem, że też są puste.
Dopiero po wejściu na 4. piętro zobaczyłem że pod jednym z gabinetów siedzi jakaś dziewczyna w moim wieku i jej szóstka rodzeństwa w wieku mojego "brata". Dziewczyna wstała i oświadczyła, że zabiera go bo potrzebuje organów dla swojego schorowanego rodzeństwa. Kiedy grzecznie odmówiłem krzyknęła coś w stylu "Bo co?! Bo są romskie?!", po czym wziąłem ją na ręce i zrzuciłem ze schodów (właściwie to w tę "dziurę" między schodami, tak że spadła na parter), co miało być karą za zarzucanie mi rasizmu :D Wziąłem "brata" za rękę i zacząłem z nim uciekać bo nagle zauważyłem, że na ścianach były kamery.
Gdy zbiegliśmy na parter ciała tej dziewczyny nigdzie nie było, a gdy chciałem wyjść na zewnątrz zauważyłem że pod szpitalem stoją już amerykańskie (!) radiowozy na sygnałach, ale nie widziałem żadnego policjanta. Mimo to zawróciłem, poszukałem tylnego wyjścia, w końcu je znalazłem i obudziłem się w momencie gdy przekroczyłem próg.
Dobry materiał na film :D

Awatar użytkownika
Dant3s
Rozkręcony intro
Posty: 341
Rejestracja: 17 lip 2014, 1:54
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 5w4
MBTI: ISTP

Re: śpię i śnię

Post autor: Dant3s » 18 sty 2018, 19:40

Od czasu do czasu miewam świadome sny, ostatnio miałem taki jeden. Śniło mi się że jestem niedaleko jakiegoś lasu, drzewa miały liście jakby była jesień.
W pewniej chwili dotarło do mnie, że to jest sen i pomyślałem sobie: "teraz mogę zrobić co chcę ale nie mam dużo czasu zanim świadomość znowu uleci", nauczony doświadczeniami poprzednich świadomych snów zacząłem latać(jest ogromna różnica w lataniu w nieświadomym i świadomym śnie, w pierwszym oglądasz jakby film z pierwszej osoby a w drugim to ty kontrolujesz co robisz), będąc jakieś kilkadziesiąt metrów nad ziemią rozejrzałem się po horyzoncie i zauważyłem jakby "brakowało tekstur"(coś jak patrzenie poza mapę w grach :D), chwilę potem straciłem świadomość aż do obudzenia się rano.
W niektórych snach wyrobiłem w sobie "umiejętność telekinezy", szkoda że działa tylko w snach :D

martuella

Re: śpię i śnię

Post autor: martuella » 19 sty 2018, 13:38

Dant3s pisze:
18 sty 2018, 19:40
Od czasu do czasu miewam świadome sny, (...)
Świadome sny są fajne, zwłaszcza te, w których możesz doświadczyć rzeczy, które na jawie są niemożliwe do osiągnięcia (też bym sobie chętnie polatała). Gorzej, gdy śni Ci się coś strasznego, wiesz, że to sen, ale nie możesz się obudzić. Może ktoś zna jakiś skuteczny sposób na świadome wybudzenie się? :D

Awatar użytkownika
Dracuch
Intronek
Posty: 37
Rejestracja: 22 gru 2017, 22:08
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 4w5
MBTI: ISTJ
Lokalizacja: lubuskie+Wrocław

Re: śpię i śnię

Post autor: Dracuch » 19 sty 2018, 14:37

U mnie jak w czasie snu pojawia się choćby "zalążek" świadomości to już wiem że za chwilę sam się obudzę, nie potrzebuję do tego żadnych konkretnych sztuczek. Niestety ma to tę złą stronę, że przerywa nie tylko koszmary, ale również przyjemne sny :(

Awatar użytkownika
Dant3s
Rozkręcony intro
Posty: 341
Rejestracja: 17 lip 2014, 1:54
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 5w4
MBTI: ISTP

Re: śpię i śnię

Post autor: Dant3s » 19 sty 2018, 21:18

martuella pisze:
19 sty 2018, 13:38
Dant3s pisze:
18 sty 2018, 19:40
Od czasu do czasu miewam świadome sny, (...)
Świadome sny są fajne, zwłaszcza te, w których możesz doświadczyć rzeczy, które na jawie są niemożliwe do osiągnięcia (też bym sobie chętnie polatała). Gorzej, gdy śni Ci się coś strasznego, wiesz, że to sen, ale nie możesz się obudzić. Może ktoś zna jakiś skuteczny sposób na świadome wybudzenie się? :D
To zależy, ze świadomego snu mogę obudzić się na zawołanie w innych przypadkach budzę się dopiero po przekroczeniu pewnego poziomu strachu z myślą "o fak, starczy już tego, czas się obudzić" :D
Jednak wolałbym panować na tyle nad swoimi snami żebym mógł je kreować, wyobraź sobie, że masz koszmar i możesz zrobić z oprawcą dosłownie wszystko, bazuka? nie ma problemu, zbroja iron mana?, czemu nie :P
Ostatnio miałem chyba jakiś koszmar, trochę się już nauczyłem jak wybudzać się ze snu ale nie zawsze to działa, tylko że tym razem to było tak straszne że chyba obudziłem się ze strachu.
Nie pamiętam co mi się śniło ale klimatem przypominało mi ten trailer https://www.youtube.com/watch?v=ySy8mcceTno , gdy już się wybudziłem i uspokoiłem zamknąłem oczy ale gdy zauważyłem, że strach znów powrócił i ten sen zaczął mnie znowu wciągać musiałem otworzyć oczy i chwilę przeczekać zanim się mogłem znowu położyć.
To było trochę tak jak podczas bycia pijanym próbujesz usnąć tylko zamiast karuzeli przy zamknięciu oczu ogarnia cię niesamowity strach :D

ODPOWIEDZ