Za długo wśród ludzi - jak reagujecie?

W tym miejscu dyskutujemy o zjawisku introwertyzmu, o tym, jak wpłynął on na nasze życie, jakie są wady i zalety bycia introwertykiem.
Chybazwyczajna
Intronek
Posty: 32
Rejestracja: 02 wrz 2018, 17:43
Płeć: kobieta

Re: Za długo wśród ludzi - jak reagujecie?

Post autor: Chybazwyczajna » 03 paź 2018, 21:09

Jakie to szczęście, że ja w swoich pracach nie miałam wyjazdów integracyjnych.

Mogliście zrezygnować z tych wyjazdów?

Awatar użytkownika
lonelywolf
Intronek
Posty: 38
Rejestracja: 09 sty 2016, 17:44
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Warszawa

Re: Za długo wśród ludzi - jak reagujecie?

Post autor: lonelywolf » 04 paź 2018, 20:35

Teoretycznie mogłem, ale jak pada hasło "wszyscy jedziemy", to jednak głupio jest się wyłamać. Następnym razem będę ćwiczył asertywność :twisted:

Chybazwyczajna
Intronek
Posty: 32
Rejestracja: 02 wrz 2018, 17:43
Płeć: kobieta

Re: Za długo wśród ludzi - jak reagujecie?

Post autor: Chybazwyczajna » 04 paź 2018, 20:53

lonelywolf pisze:
04 paź 2018, 20:35
Teoretycznie mogłem, ale jak pada hasło "wszyscy jedziemy", to jednak głupio jest się wyłamać. Następnym razem będę ćwiczył asertywność :twisted:
Ćwicz asertywność, żeby więcej nie cierpieć :)

Awatar użytkownika
Rea
Zagubiona dusza
Posty: 3
Rejestracja: 27 lis 2018, 0:23
Płeć: kobieta
Enneagram: 5w4
MBTI: INTJ
Lokalizacja: podkarpackie

Re: Za długo wśród ludzi - jak reagujecie?

Post autor: Rea » 27 lis 2018, 14:59

Czytając Wasze wypowiedzi do głowy przychodzi mi "ja też tak mam!". Chociaż nie zawsze jest to takie proste, ponieważ bywało że przebywałam w towarzystwie które nie wysysało ze mnie zbyt wiele energii i było całkiem przyjemnie (chociaż moja nieśmiałość nie pozwalała mi w pełni cieszyć się chwilą). Ważne jest to kim są ci ludzie z którymi przebywamy: czy mamy choć trochę wspólne zainteresowania, jakieś łączące doświadczenia, poglądy, otwartość na innych i nowe doświadczenia, itp. Jak sami wybieramy z kim się spotykamy to jeszcze jest ok. Gorzej gdy musimy lub czujemy się przymuszeni, tak jak pisaliście w tym wątku, być częścią bajki, która nas nie interesuje (wyjazdy, spotkania).

Ja musiałam ostatnio uczestniczyć w kilku spotkaniach, na których wszystkie osoby to były kobiety. Jak to bywa w takich sytuacjach, zamiast się skupić rzeczowo na problematyce tych spotkań to były rozmowy, czy raczej "monologi", o wszelkich sytuacjach z życia i problemach typowo kobiecych: o mężach, dzieciach, o ... no właśnie nawet nie potrafię tego teraz powtórzyć. Chyba maraton by mnie tak nie wykończył, wolałabym cały dzień spędzić rowy kopiąc... To nie tak że nie lubię spotkań z ludźmi, ale to już była przesada, do tej pory ładuję baterie.
Dobrze jest wiedzieć, że gdzieś tam są ludzie którzy mają podobnie jak ja
lonelywolf pisze:
03 paź 2018, 20:42
Najgorsze jest to, że z większością ludzi naprawdę ciężko dłużej pogadać na jakiś konkretny temat, większość rozmów to gadka-szmatka, za którą nie nadążam i jakieś durne żarty. Rozumiem, że nie trzeba gadać o średniowiecznej poezji czy fizyce jądrowej, ale większość konwersacji sprowadza się do tego, kto z kim, kiedy, gdzie, jak, co zjadł, co wypił, co zaraz wypije etc. Jest to strasznie męczące. W kółko gadanie o pierdołach, darcie się na cały głos, rzucanie do siebie haseł i dowcipów z podtekstem. Też więc przez większość imprezowego czasu siedziałem i prawie nic nie mówiłem, a jak już się odezwałem, to nikt tego nie zauważał. Obiecałem już sobie, że nigdy więcej nie udam się na taki wyjazd, po prostu to nie dla mnie i tyle, a nie chcę się męczyć. Po wyjazdach w dużej grupie zawsze zostaje mi pewnego rodzaju dół i poczucie, że introwertyzm to w dzisiejszym świecie coś w rodzaju choroby, a ja jestem aspołecznym dziwadłem, które nigdy nie odnajdzie się w otaczającej go rzeczywistości.
Nie przyklejaj sobie łatki dziwadła! Nie ma co się dołować tym bardziej że to nie prawda, że introwertycy tacy są. Też często miałam poczucie że nigdy się nie odnajdę w tym tłumie ludzi. Jednak wcale nie musimy tego robić- dostosowywać się na siłę. Lepiej skupić się na tym co lubimy robić i szukać osób, wśród których będziemy mogli być sobą

Awatar użytkownika
bartek93
Introwertyk
Posty: 89
Rejestracja: 15 kwie 2018, 22:29
Płeć: mężczyzna
MBTI: INFJ
Lokalizacja: Okolice Siedlec

Re: Za długo wśród ludzi - jak reagujecie?

Post autor: bartek93 » 27 lis 2018, 21:28

Zależy, wśród jakich ludzi jestem. Jeżeli nie mam z kim pogadać, to po dłuższym takim milczeniu strasznie się męczę i mam ochotę zostać samemu. Podobnie jest, gdy przebywam wśród większej ilości osób, których nie znam za specjalnie, gadających o czymś, co zupełnie mnie nie interesuje.

ODPOWIEDZ