Poezja

Rozmowy o książkach, wierszach, gatunkach, postaciach literackich itp.
Awatar użytkownika
Polan
Intro-wyjadacz
Posty: 403
Rejestracja: 16 lip 2014, 11:24
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 5w4
MBTI: INTJ
Lokalizacja: Warszawa

Re: Poezja

Post autor: Polan »

To brzmi jak teoria względności w wersji poetyckiej.

"Odwiedził mnie anioł.

Powiedział:
pójdź za mną
i dodał
że to potrwa chwilę.

Nie wiedziałem,
że jego czas
płynie łożyskiem
bardziej rozległym
i prostym
niż mój.

Gdzie teraz jestem,
gdzie jestem?"

Jarosław Mikołajewski (chyba)

Awatar użytkownika
Fangtasia
Rozkręcony intro
Posty: 310
Rejestracja: 21 wrz 2014, 22:20
Płeć: kobieta
MBTI: ISFJ
Lokalizacja: Poznań

Re: Poezja

Post autor: Fangtasia »

Halina Poświatowska - Nie chwytałam mojej miłości


Nie chwytałam mojej miłości
Jak ptaka w ręce
Nie trzepotała rozgłośnie
W moich palcach
Jak oswojoną kawkę
Głaskałam po czarnych piórkach


Niedbale
Jak oswojonej kawce
Podsuwałam ziarenka pieszczoty
Tyle żeby ćwierkała
Żeby skakała
Lecz nie tyle
By w radosnym odruchu
Frunęła w słońce

Awatar użytkownika
romanka
Stały bywalec
Posty: 205
Rejestracja: 30 lis 2019, 22:00
Płeć: kobieta
Enneagram: 5

Re: Poezja

Post autor: romanka »

Z sentymentu do mojej podstawówki zamieszczam wiersz jej patrona Wł. Broniewskiego:

"Ze złości"

Kochałbym cię (psiakrew, cholera!),
gdyby nie ta niepewność,
gdyby nie to, że serce zżera
złość, tęsknota i rzewność.
Byłbym wierny jak ten pies Burek,
chętnie sypiałbym na słomiance,
ale ty masz taką naturę,
że nie życzę żadnej kochance.

Kochałbym cię (sto tysięcy diabłów),
kochałbym (niech nagła krew zaleje!),
ale na mnie coś takiego spadło,
że już nie wiem, co się ze mną dzieje:

z fotografią, jak kto głupi, się witam,
z fotografią (psiakrew!) się liczę,
pójdę spać i nie zasnę przed świtem,
póki z grzechów się jej nie wyliczę,

a te grzechy (psiakrew!) malutkie,
więc (cholera) złości się grzesznik:
że na przykład, wczoraj piłem wódkę
lub że pani Iks - niekoniecznie.

Cóż mi z tego (psiakrew!), żem wierny,
taki, co to "ślady po stopach"?...
Moja miła, minął październik,
moja miła (psiakrew!), mija listopad.

Moja miła, całe życie mija...
Miła! Miła! - powtarzam ze szlochem...
To mi życie daje, to zabija,
że ja ciągle (psiakrew!) ciebie kocham.

Awatar użytkownika
romanka
Stały bywalec
Posty: 205
Rejestracja: 30 lis 2019, 22:00
Płeć: kobieta
Enneagram: 5

Re: Poezja

Post autor: romanka »

To jeszcze jeden utwór Broniewskiego, o którym wiadomo że był alkoholikiem więc wyrazisty opis sytuacji:

Bar "Pod Zdechłym Psem"
Zanim się serce rozełka
- czemu? - a bo ja wiem? -
warto zajrzeć do szkiełka
w barze "Pod Zdechłym Psem".

Hulał po mieście listopad,
dmuchał w ulice jak w flet,
w drzwiach otwartych mnie dopadł,
razem do baru wszedł.

"Siadaj, poborco liści,
siewco zgryzot wieczornych!
Czemuś drzew nie oczyścił?
Kiepski z ciebie komornik.

Lepiej by z trzecim kompanem...
Zresztą - można i bez..."
Ledwiem to rzekł, już stanął
trzeci mój kompan: bies.

"Czym to ja się spodziewał
pić z takimi jak wy?
Pierwszy będzie mi śpiewał,
drugi będzie mi wył.

Cyk! kompania! Na zdrowie!
Pijmy głębokim szkłem.
Ja wam dzisiaj o sobie opowiem
w barze "Pod Zdechłym Psem"..."

I poniosło, poniosło, poniosło
na całego, na umór, na ostro.
I listopad pijany, i bies,
a mnie gardło się ściska od łez.

I poniosło, poniosło, poniosło,
w sali uda o uda trze fokstrot,
wkoło chleją, całują się, wrzeszczą,
nieprzytomnie, głupawo, złowieszczo,

przetaczają się falą pijaną,
i tak - do białego dnia...
Milcząc pijemy pod ścianą
diabeł, listopad i ja.

"Diable, bierz moją duszę,
jeśli jej jesteś rad,
ale przeżyć raz muszę
moje czterdzieści lat.

Daj w nowym życiu, diable,
miłość i śmierć, jak w tem,
wiatr burzliwy na żagle,
myśl - poza dobrem i złem.

Znów będę bił się i kochał,
bujnie, wspaniale żył.
Radość, a nie alkohol,
wlej mi, diable, do żył..."

Diabeł był w meloniku,
przekrzywił go: "Żyłeś dość,
to dlatego przy twoim stoliku
siedzimy: rozpacz i złość.

Głupioś życie roztrwonił.
Życie - to jeden haust.
Słyszysz, jak kosą dzwoni
stara znajoma, Herr Faust?

Na diabła mi dusza poety
- tak diabeł ze mnie drwi -
w wiersześ wylał, niestety,
resztki człowieczej krwi..."

Zniknęli czort z listopadem,
rozwiali się - gdzie? - bo ja wiem?
a ja na podłogę padam
w barze "Pod Zdechłym Psem".

Szumi alkohol i wieczność...
Mruczą: "Zalał się gość..."
A ja: "Zgódźcie na Drogę Mleczną
taksówkę... Ja już mam dość..."

Awatar użytkownika
Percy
Intronek
Posty: 51
Rejestracja: 01 wrz 2019, 12:08
Płeć: mężczyzna

Re: Poezja

Post autor: Percy »

Czy są tu wielbiciele haiku? ;)

"Padając na ziemię
Latawiec
Traci duszę."

Kubonta (1881-1924)

"Kiedy zniknę,
Dobrze pilnuj grobu,
Koniku polny."

Issa (1763-1827)

"Nawet w moim mieście
Śpię teraz
Jak podróżny."

Kyorai (1651-1704)

"Ta jesień -
Stare są
Nawet ptaki i chmury."

Basho (1644-1695)

przekłady C. Miłosza

nietota
Introwertyk
Posty: 112
Rejestracja: 02 sie 2018, 21:15
Płeć: kobieta
Enneagram: 5w4
MBTI: INTP

Re: Poezja

Post autor: nietota »

@up, ja, od niedawna. Właściwie tylko tego liznęłam, zresztą - raczej już w życiu nie zdążę porządniej rozsmakować się w kulturze Dalekiego Wschodu, bo brak mi koniecznego rozmachu do porywania się na takie dzieło. Tak było i z haiku - kiedy pierwszy raz czytałam zbiór, czułam, że wystarczy mi to czytanie na co najmniej 10 lat, tak intensywne było przeżycie. Niesamowite, jaki to ma ładunek uobecniający. Jakby wleźć do głowy człowieka, który żył 400 lat temu. A przy tym ta kondensacja, ach! Powiedzieć aż tyle tak prostymi słowy - sztuka!

Moje absolutnie ulubione to:

Chory w podróży
śnię, że polem wymarłym
biegam bez końca.

(Basho, chyba jego przedostatni przed śmiercią, i Żuławska-Umeda)

ale te, które przytoczyłeś, też są bardzo ładne. I nie wiedziałam, że Miłosz umiał tłumaczyć z tylu tak różnych języków!

Awatar użytkownika
romanka
Stały bywalec
Posty: 205
Rejestracja: 30 lis 2019, 22:00
Płeć: kobieta
Enneagram: 5

Re: Poezja

Post autor: romanka »

Obrazek

Awatar użytkownika
eli
Introwertyk
Posty: 79
Rejestracja: 10 maja 2020, 16:08
Płeć: kobieta
Enneagram: 4w1
MBTI: INFP

Re: Poezja

Post autor: eli »

Jeżeli to z miłości, będzie nam wybaczone,
pozostaną za nami łóżka niepościelone i napoczęte
miasta, rozchylone zasłony, ledwo dotknięte
rzeczy i trochę brudnych naczyń. Jeżeli to z miłości,

nie pozostanie po nas pustka, jest taka wrodzona
gramatyczna niezgodność, pustka nie może zamieszkać
w miejscach przez nasze ciała naznaczonych, wyjdą
natomiast z nich dzieci, kraje i wszelkie kolory.

Jeżeli to z miłości, staną po naszej stronie zwierzęta,
psy porzucone. One wybaczą nam tę nieruchomość
i ten zagubiony gdzieś w sobie wzrok. Będziemy leżeć
i będą po nas chodzić dni i przeciągi. Zbudują na nas

miasto i wolne elektrony będą nad nami się roić, warczeć,
i sny, sny będą nasze na zawsze.

Tomasz Różycki
Bałem się zawsze i bałem się wszystkiego, ale przecież jednak niemniej szedłem w noc, w każdą noc, jeżeli tak trzeba było.

Awatar użytkownika
eli
Introwertyk
Posty: 79
Rejestracja: 10 maja 2020, 16:08
Płeć: kobieta
Enneagram: 4w1
MBTI: INFP

Re: Poezja

Post autor: eli »

Już nigdy tu nie wrócę. Wrzucam na pamiątkę
do zatoki butelkę po wytrawnym porto
kupioną za ostatnie znalezione drobne,
może ona po latach zatka gdzieś aortę

świata, jeżeli wierzyć, że ma on podobny
do naszego krwioobieg wód, wódek i płynów,
i jeżeli uwierzyć, że gdzieś w końcu płyną
wszystkie nasze spojrzenia, że gdzieś tam się kończą

tory, kable, poręcze, że na końcu wreszcie
jest ta cholerna szafa, gdzie znajdą się wszelkie
zgubione rękawiczki. Kiedy tam dopłynie,
ja będę już zajmował rozkładane miejsce

w międzygwiezdnej salonce, i choć nie zatrzyma
się przez nią świat, przynajmniej zakłuje go serce.

Tomasz Różycki
Bałem się zawsze i bałem się wszystkiego, ale przecież jednak niemniej szedłem w noc, w każdą noc, jeżeli tak trzeba było.

ODPOWIEDZ