Samobójstwo

Tutaj możemy zadać pytanie dotyczące konkretnego problemu związanego mniej lub bardziej z introwertyzmem naszym lub innych, poprosić o pomoc, rady, wskazówki.
Awatar użytkownika
Coldman
Administrator
Posty: 1944
Rejestracja: 07 lip 2014, 2:27
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 4w5
MBTI: Szajs
Lokalizacja: Wlkp

Re: Samobójstwo

Post autor: Coldman » 18 sie 2018, 1:06

marlenka1985 pisze:
17 sie 2018, 23:38
Autor tematu wymaga czynnej opieki psychiatrycznej i przede wszystkim stosowania się do zaleceń lekarza, nim będzie za późno.
Gryfie jeśli to czytasz, proszę skontaktuj się ze swoim lekarzem i opowiedz mu o swoich myślach, prowadzący z pewnością Ci pomoże.
Coldman jako Admin powinieneś mieć pewną świadomość, że część osób udzielających się na forum wykracza poza zakres "podręcznikowej" introwersji. Osoby cierpiące na schizofrenie paranoidalną często odstawiają leczenie farmakologiczne co z kolei powoduje nasilenie objawów lękowych, natręctw i urojeń, aby uwolnić się od psychicznego bólu chorzy decydują się na desperackie kroki (patrz nazwa tematu). Tutaj żarty się kończą...
Ja już mu o tym pisałem 2 lata temu, rok temu, a teraz to kolejny jego wątek. (na privie też chyba pisałem z ponad 2 lata temu) Sam doskonale wiem jak to jest szukać pomocy na necie, a potem czytać tylko co się chce.
Co do introwersji, to przecież nie ma z nią nic wspólnego, jak już szukać w tym kierunku to raczej wysoki wskaźnik introwersji społecznej, ale to nie ma to większego znaczenia.
Bądźmy podróżnikami po ludzkich oczach. Szukajmy w nich dobrych adresów. — Kaja Kowalewska

GRyf
Intronek
Posty: 55
Rejestracja: 09 lip 2016, 12:38
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 2w1

Re: Samobójstwo

Post autor: GRyf » 18 sie 2018, 21:10

Nie ma to jak oceniać czegoś co się nie rozumie i czego się nie doświadczyło, Marlena

Byłem już u wielu onkologów i każdy to samo mówi, nie ma już możliwości wyleczenia, ponieważ jest to choroba genetyczna
"Przystosowanie to ewolucja, ewolucja to siła, jednak siła to pułapka w którą wpadli przywódcy."

Awatar użytkownika
tenebris
Wtajemniczony
Posty: 5
Rejestracja: 09 lis 2018, 22:09
Płeć: mężczyzna
MBTI: INFJ
Lokalizacja: Trójmiasto

Re: Samobójstwo

Post autor: tenebris » 20 lis 2018, 21:27

Mnie przy życiu trzyma jedynie rodzina, nie potrafiłbym ich zostawić. I tyle. Sam się męczę często.

Awatar użytkownika
mstrzelkowski
Introrodek
Posty: 11
Rejestracja: 16 gru 2018, 22:28
Płeć: mężczyzna
MBTI: INFJ
Lokalizacja: Starogard Gdański

Re: Samobójstwo

Post autor: mstrzelkowski » 27 gru 2018, 23:54

Witaj GRyf, jestem pełen współczucia dla ciebie i twojej sytuacji w jakiej się znalazłeś. Tak jak moi poprzednicy powiem ci to samo, wymagasz opieki psychiatry! Jeżeli ten psychiatra nie jest ci w stanie pomóc to poszukaj sobie innego. Ja mam bardzo depresyjny charakter ale potrafię sobie z tą depresją poradzić. Mam dla ciebie kilka porad które może choć trochę poprawią twoje samopoczucie.

Po pierwsze, masz poprzedników w swoim cierpieniu. Na naszej planecie istnieje i istniało już wielu ludzi którzy mieli podobne przeżycia do twoich. Zawsze miej w swojej głowie myśl że już ktoś przechodził przez tą samą sytuację co ty teraz. Miej przed oczami takie osoby i traktuj je jak własnych przyjaciół w cierpieniu a będzie ci raniej.

Po drugie. Znalazłeś się w ekstremalnej sytuacji, jak wielu ludzi na tym świecie. W każdej sytuacji są rzeczy które od ciebie zależą i te które są od ciebie nie zależne. Nie skupiaj się na tym co od ciebie nie zależy, lecz na tym co od ciebie zależy! Od ciebie nie zależy data twojej śmierci ani to na co jesteś chory. Od ciebie zależy stosunek jaki masz do twojej choroby i to kontroluj. Nie zawracaj sobie głowy rzeczami od ciebie niezależnymi. Od nas zależy tylko to co jest zależne od naszej woli. (Po pierwszym przeczytaniu drugiej porady może to się wydać trochę skomplikowane, więc jeśli masz taką potrzebę przeczytaj to jeszcze raz i chwilę nad tym pomedytuj).

Po trzecie, popatrz na to wszystko co dzieje się w twoim życiu z lotu ptaka, później podwyższ poprzeczkę i popatrz na to wszystko z perspektywy kosmicznej(widok z kosmosu). Oddal od siebie swoje życie i problemy codzienne, popatrz na to wszystko i zastanów się jakie to ma znaczenie. Teraz pomyśl o tym z takiej perspektywy jakie to będzie miało znacznie za tydzień, miesiąc rok a nawet 10 lat. Mocno zaangażuj wyobraźnię w to ćwiczenie a poczujesz lekką ulgę.

Po czwarte. (Tutaj wiele osób może się ze mną nie zgodzić) Musisz mieć jasno przed oczami sytuację w jakiej się znalazłeś. Żadnej nadziei że będzie lekko, żadnej nadziei że będzie ci łatwo! Stój twardo na swoich nogach i patrz niewzruszonym wzrokiem na brutalną rzeczywistość jaka cię otacza bez żadnych złudzeń. Przy czym nigdy, ale to nigdy nie trać wiary że sobie poradzisz z tą trudną rzeczywistością. Nie ważne jak będzie trudno, nigdy nie trać wiary w siebie i w swoje możliwości. Jest w tobie wiele potencjału do walki, o wiele więcej niż ci się wydaje. Marek Aureliusz pisze że haniebnym jest kiedy duch się poddaje a ciało jeszcze może walczyć. Walcz do samego końca!

Po piąte. Każde cierpienie możemy przekuć w coś pozytywnego. Możesz pokonać swoją depresje i zostawić po sobie coś cennego, na przykład książkę. Książkę która będzie inspiracją dla innych ludzi którzy znaleźli się w twoim położeniu. Zastanów się nad tym, możesz się jeszcze przysłużyć temu światu i ludziom, zostawić coś cennego.

Po szóste. Dbaj o swoją dziewczynę ponieważ to ona daje ci się do walki z codziennością. Przeżyj swoje życie tak abyś niczego nie żałował kiedy już odejdziesz z tego świata. Szanuj ją, mów jej jak bardzo ją kochasz, musisz być silny dla niej. Jeżeli ty nie będziesz silny to pamiętaj że nikt za ciebie nie będzie.

Po siódme. Jeśli masz taką potrzebę i szukasz osoby z którą będziesz mógł porozmawiać o swoich problemach to możesz śmiało do mnie napisać. Jestem do twojej dyspozycji i zawsze znajdę dla ciebie trochę czasu. :)

Awatar użytkownika
mstrzelkowski
Introrodek
Posty: 11
Rejestracja: 16 gru 2018, 22:28
Płeć: mężczyzna
MBTI: INFJ
Lokalizacja: Starogard Gdański

Re: Samobójstwo

Post autor: mstrzelkowski » 27 gru 2018, 23:58

marlenka1985 pisze:
16 sie 2018, 21:53
To schizofrenik. Od razu idzie wyczuć po piśmie.
Nie powinieneś tak pisać, możesz takimi głupimi komentarzami mocno zaszkodzić! Jeśli naprawdę mamy do czynienia z osobą chorą i która jest w głębokiej depresji to nie wolno tak pisać. Nic nie wiesz o tej osobie, więc nie masz prawa tak pochopnie oceniać.

Awatar użytkownika
patha
Intronek
Posty: 51
Rejestracja: 18 sty 2016, 5:12
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 5w4
MBTI: INTP/J-T

Re: Samobójstwo

Post autor: patha » 31 gru 2018, 9:12

Napisałem tą wiadomość jakiś czas temu, a potem o niej zapomniałem i zostawiłem w kopiach rob. na zakurzenie, za co przepraszam.

Z tego co czytałem Polycythemia vera nie daje przerzutów do wątroby, ani śledziony. To wolno rosnący nowotwór szpiku kostnego (do 2008 roku nie była uznawana za nowotwór, tylko za chorobę) powodujący nadprodukcję czerwonych krwinek i płytek krwi. I to ta nadprodukcja może doprowadzić do uszkodzenia/choroby wątroby bądź śledziony, albo do zakrzepicy.
Samej choroby wyleczyć się nie da, bo ma prawdopodobnie głównie podłoże genetyczne, natomiast da się leczyć i ograniczyć jej efekty, czyli tą nadmierną ilość czerwonych krwinek i płytek. Stosuje się m.in. leki obniżające produkcję erytrocytów, zabiegi upuszczania krwi i małe dawki aspiryny dla rozrzedzenia krwi.

Z obszerniejszych artykułów, jakie znalazłem, niestety w jęz. angielskim:

https://www.nature.com/articles/s41408-017-0042-7
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC4420843 *

z mniej naukowych:
https://www.webmd.com/cancer/polycythemia-vera#1
https://www.webmd.com/cancer/lymphoma/p ... eatments#1

ODPOWIEDZ