Nowy rok, nowy ja- vol.2

Tutaj możemy się lepiej poznać. Napisać, co lubimy, jacy jesteśmy i zapytać o to innych. Tematy poważne i osobiste oraz lekkie i błahe.
Miszka
Rozkręcony intro
Posty: 337
Rejestracja: 03 paź 2012, 21:38
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Śląsk, czasem Małopolska

Re: Nowy rok, nowy ja- vol.2

Post autor: Miszka » 13 sty 2019, 12:46

Coldman pisze:
01 sty 2019, 21:53
Z tego co czytałem, nie zaleca się robienie takich planów, bo to ani nie motywuje, ani nie robi kroku do przodu w realizacji.
Kupujecie kalendarz na rok 2019 ( taki książkowy z godzinami) i wdrażacie plany w życie.
Mam awersję do wszelkiego rodzaju kalendarzy książkowych, ale zacząłem stosować rzeczy o podobnym mechanizmie. Pierwsza z nich to plik w exelu gdzie zapisuję wszelkiego rodzaju postępy, rzeczy które w danym dniu zrobiłem lub zaniedbałem. Zwłaszcza w przypadku treningów zwiększyło to systematyczność i sprawiło że wszystko jest bardziej przemyślane. Drugą sprawą, dla mnie chyba ważniejszą, stało się pisanie dziennika. Kiedyś notatki robiłem na luźnych kartkach które walały się po biurku i które często gubiłem. Teraz w jednym miejscu zbieram wszystko, od listy rzeczy do zrobienia po swoje przemyślenia.
SCD pisze:
09 sty 2019, 8:59
Co do postanowień.. w zasadzie też brak. Rozumiem że są ludzie których nowy rok do czegoś motywuje, nie mniej dla mnie postanowienia są równoznaczne z np. nowym rokiem w szkole.
Mam podobnie. Nigdy nie postanawiałem niczego w nowym roku (może stąd awersja do kalendarzy?), a w okolicznościach w których coś się zmieniało w układzie dnia. Mógł to być nowy semestr/rok szkolny, przeprowadzka czy zmiana pracy. Wyglądało to zawsze tak, że przez jakiś tydzień jedynie sprawdzałem ile mam wolnego czasu w poszczególne dni, a następnie dokładałem sobie co tydzień nowe obowiązki aż stwierdziłem że grafik mam w odpowiednim stopniu zapełniony ;)
Drimlajner pisze:
13 sty 2019, 0:35
W tym tygodniu testowałem tzw. sen dwufazowy. Kładłem się spać po powrocie z pracy (18-22), potem przerwa i znowu sen (2-6). Ciekawostka: podobno ludzie pierwotni w czasach kotów szablozębnych i modemów na kamienie właśnie tak spali. Efekt: jestem wreszcie wyspany, wypoczęty, spokojny a nie znerwicowany, nawet moja cera wydaje mi się gładsza. To na plus.
Przepraszam za offtop, ale nie masz problemu z zaśnięciem o 2 w nocy po przespaniu 4h popołudniu?

Awatar użytkownika
Drimlajner
Krypto-Extra
Posty: 1019
Rejestracja: 07 mar 2013, 21:32
Płeć: mężczyzna
MBTI: Brak
Lokalizacja: Warszawa - Okęcie
Kontakt:

Re: Nowy rok, nowy ja- vol.2

Post autor: Drimlajner » 13 sty 2019, 15:39

Miszka pisze:
13 sty 2019, 12:46
Drimlajner pisze:
13 sty 2019, 0:35
W tym tygodniu testowałem tzw. sen dwufazowy. Kładłem się spać po powrocie z pracy (18-22), potem przerwa i znowu sen (2-6). Ciekawostka: podobno ludzie pierwotni w czasach kotów szablozębnych i modemów na kamienie właśnie tak spali. Efekt: jestem wreszcie wyspany, wypoczęty, spokojny a nie znerwicowany, nawet moja cera wydaje mi się gładsza. To na plus.
Przepraszam za offtop, ale nie masz problemu z zaśnięciem o 2 w nocy po przespaniu 4h popołudniu?
Nie, nie mam. Zasypiam 10 minut po położeniu się do łóżka.

A problem z zaśnięciem po całym dniu na nogach i jeszcze czytaniu głupot w necie do 23 owszem występował.

Dziwne.
May the blessing of the Wright Brothers always be with thee.

czarnadziurawelbie
Introwertyk
Posty: 97
Rejestracja: 10 maja 2015, 21:09
Płeć: kobieta
Enneagram: 5w4
MBTI: INFP
Lokalizacja: gdzieś nieopodal Piotrkowa
Kontakt:

Re: Nowy rok, nowy ja- vol.2

Post autor: czarnadziurawelbie » 21 sty 2019, 16:46

Nie robię żadnych noworocznych planów. Jeśli chcę coś w życiu zmienić, robię to wtedy, kiedy rzeczywiście chcę.

ODPOWIEDZ