No, korzystałem...
Jak przyszedłem na spotkanie do parku - pogadałem z dziewczyną.
Na drugim końcu jacyś gówniarze spoglądali dosyć długo w moją stronę.
Nagle jakaś suka, której kompletnie nie znam (pierwszy raz ją widziałem btw) rzuca do mnie tekstem: To Ty ze mną jesteś i z innymi się spotykasz?
I ta nieznana osoba lepa mi chciała dać, a że bić się nie dam to była drobna szarpanka.
Umówiona babka do mnie - skoro tak robisz, to żegnam.
A wkurzony do domu szedłem, 3 fajki przez 1.5km wypaliłem.
Jak w betonowy kosz palnąłem stopą to aż mnie skręciło
Drugi raz jak jeszcze byłem w technikum - pisałem z jakąś laską na jebudoo.
Jechałem na rowerze i przyrżnąłem w bagażnik Hondy Accord VII...
Oczywiście, że swojej floty nie miałem, to tatulo zapłacił gościowi...
Tyle razy odrzucony, że uwaliłem sobie we łbie, że z męskich rzeczy zostało mi tylko golenie
