kontakt wzrokowy

W tym miejscu rozmawiamy o nieśmiałości, która to przypadłość częściej dotyka osoby introwertyczne.
Awatar użytkownika
Pomidor
Ambiwertyk
Posty: 264
Rejestracja: 27 maja 2017, 20:45
Płeć: nieokreślona

Re: kontakt wzrokowy

Post autor: Pomidor » 11 sie 2018, 15:50

bartek93 pisze:
11 sie 2018, 13:14
Corpseone pisze:
16 lip 2014, 14:45
Mam problem z kontaktem wzrokowym wtedy, gdy mówię. Gdy ktoś do mnie mówi, to nie mam z tym problemów. Ba, to nawet pomaga ogarnąć to, co ktoś mówi:)
Też tak mam. No chyba że ktoś sprawia, że od początku czuję się przy nim pewnie, wtedy nie mam problemu, by patrzeć w oczy i mówić.
Z tego co zauważyłem, to chyba każde intro tak ma. Gdy introwertyczna osoba coś do mnie mówi, to ucieka strasznie wzrokiem, a gdy ja coś opowiadam, to ta osoba pożera mnie wzrokiem.

Awatar użytkownika
bartek93
Introwertyk
Posty: 89
Rejestracja: 15 kwie 2018, 22:29
Płeć: mężczyzna
MBTI: INFJ
Lokalizacja: Okolice Siedlec

Re: kontakt wzrokowy

Post autor: bartek93 » 11 sie 2018, 16:23

Pomidor pisze:
11 sie 2018, 15:50
bartek93 pisze:
11 sie 2018, 13:14
Corpseone pisze:
16 lip 2014, 14:45
Mam problem z kontaktem wzrokowym wtedy, gdy mówię. Gdy ktoś do mnie mówi, to nie mam z tym problemów. Ba, to nawet pomaga ogarnąć to, co ktoś mówi:)
Też tak mam. No chyba że ktoś sprawia, że od początku czuję się przy nim pewnie, wtedy nie mam problemu, by patrzeć w oczy i mówić.
Z tego co zauważyłem, to chyba każde intro tak ma. Gdy introwertyczna osoba coś do mnie mówi, to ucieka strasznie wzrokiem, a gdy ja coś opowiadam, to ta osoba pożera mnie wzrokiem.
Ostatnio tak miałem na rozmowie w sprawie pracy. Gdy ja mówiłem, mój wzrok skupiał się na wszystkim po trochu, tylko nie na twarzy rozmówcy. Gdy jednak to do mnie mówiono, nie miałem problemu, by cały czas patrzeć mu w oczy.

Awatar użytkownika
tost_z_masłem
Introwertyk
Posty: 93
Rejestracja: 05 sie 2018, 1:47
Płeć: mężczyzna
MBTI: INTP

Re: kontakt wzrokowy

Post autor: tost_z_masłem » 12 sie 2018, 23:55

A ja różnie robię... Zazwyczaj każdego pożeram wzrokiem patrząc się głęboko wo oczy lub na usta jak jest głośno bo wtedy pomaga mi to zrozumieć co ktoś mówi i robię tak niezależnie czy ja mówię czy ktoś mówi, w ten sposób ogarniam czy kogoś nie obraziłem lub w ogóle czy się nie obraził bo jeśli tak to od razu na sam koniec mówię z pały coś miłego żeby człowieka uspokoić.
Natomiast kiedy chcę kogoś wyprowadzić z równowagi robię puste spojrzenie, ludzie tego nie lubią i się tego krępują. śp. gen. Petelicki często tak robił, patrzył dosłownie między oczy przez co z punktu widzenia rozmówcy było dziwne i go rozpraszało, rzeczywiście to działa.

Awatar użytkownika
Coldman
Administrator
Posty: 1773
Rejestracja: 07 lip 2014, 2:27
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 4w5
MBTI: INTJ
Lokalizacja: Wlkp

Re: kontakt wzrokowy

Post autor: Coldman » 13 sie 2018, 1:09

Pamietam taką sytuacje na lekcji, pani coś mi tłumaczyła do matury, a ja głowa w dół. Po kilkudziesięciu sekundach dostałem opieprz, bo jej nie patrzałem w oczy, przez kolejne kilka minut byłem zmuszony to robić.
Obrazek

nietota
Intronek
Posty: 33
Rejestracja: 02 sie 2018, 21:15
Płeć: kobieta
Enneagram: 4w5
MBTI: INFP

Re: kontakt wzrokowy

Post autor: nietota » 19 sie 2018, 21:13

Pomidor pisze:
11 sie 2018, 15:50
bartek93 pisze:
11 sie 2018, 13:14
Corpseone pisze:
16 lip 2014, 14:45
Mam problem z kontaktem wzrokowym wtedy, gdy mówię. Gdy ktoś do mnie mówi, to nie mam z tym problemów. Ba, to nawet pomaga ogarnąć to, co ktoś mówi:)
Też tak mam. No chyba że ktoś sprawia, że od początku czuję się przy nim pewnie, wtedy nie mam problemu, by patrzeć w oczy i mówić.
Z tego co zauważyłem, to chyba każde intro tak ma. Gdy introwertyczna osoba coś do mnie mówi, to ucieka strasznie wzrokiem, a gdy ja coś opowiadam, to ta osoba pożera mnie wzrokiem.
Od razu "każde"... Ja na odwrót: kiedy mówię, patrzę w oczy słuchaczowi, żeby przekonać się, czy aby mnie słucha. Czuję wtedy przewagę i nie mam z tym problemu. Ale kiedy ktoś kieruje do mnie - zwłaszcza dłuższą - wypowiedź, patrząc mi w oczy, po chwili już ogarnia mnie dzika panika ("gdzie ten wzrok podziać?! co tam w tych moich oczach widać? pewnie sekrety jakieś! ratunku, chcę do domu!"). Źle mi z tym, bo gdy patrzę na sufit lub w blat stołu, mówiący jest przekonany, że mnie zanudza. Bywa, że ratuję się tym "pustym spojrzeniem między oczy", o którym pisze tost_z_masłem, choć ja bardziej celuję w brwi. I rzeczywiście, rozmówcy wtedy jacyś zbici z pantałyku się robią. A czasem, szukając jakiegoś punktu oparcia dla oczu, nieświadomie kieruję spojrzenie na to, co się u rozmówcy porusza (jak te napisy jadące w tramwaju - nie chcesz, ale przyciągają cię swoim ruchem), czyli usta. I sądzę, że to także bywa źle interpretowane, szczególnie przez płeć przeciwną. Ale nie wiem na pewno, dawno chyba nikt mi się na usta nie gapił - czy to się w ogóle zauważa, gdy ktoś to robi?

Awatar użytkownika
Nathas
Introwertyk
Posty: 74
Rejestracja: 08 paź 2017, 21:37
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 4w5
MBTI: ISTJ-A
Lokalizacja: lubuskie

Re: kontakt wzrokowy

Post autor: Nathas » 11 wrz 2018, 9:50

Kiedyś często się wgapiałem w przypadkowe, nieznajome osoby. Staram się tego nie robić, bo wiem że to wygląda dziwnie i może być różnie odebrane. Natomiast problem z utrzymaniem kontaktu wzrokowego mam w przypadku osób, które w jakimś sensie są 'ponad mną' np. w rozmowie z szefem.
Można też potrenować online: https://www.youtube.com/watch?v=5w3cYtJekpw
..:: Sikanie bez pierdnięcia jest jak magia bez zaklęcia ::..

Awatar użytkownika
wydra
Intronek
Posty: 56
Rejestracja: 09 mar 2017, 19:04
Płeć: kobieta
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: kontakt wzrokowy

Post autor: wydra » 11 wrz 2018, 23:03

Może to trochę offtop, ale strasznie śmieszyły mnie sytuacje z wakacji, kiedy mając często na nosie okulary przeciwsłoneczne nabyłam nawyk patrzenia bez skrępowania na inne osoby, czy to w oczy, czy rzucając "oceniające" spojrzenie od stóp do głów. Ale następowały też takie dni, kiedy tych okularów nie miałam i w miejscu publicznym czy podczas rozmowy nagle to do mnie docierało: nawyk pozostał, ale zabrakło osłony dla mojego wzroku. I nagle z pewnej siebie stawałam się skrępowana. Na szczęście po chwili sytuacja się normowała :D

Awatar użytkownika
Divergencer
Wtajemniczony
Posty: 9
Rejestracja: 20 sie 2018, 15:18
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 915
MBTI: INFJ

Re: kontakt wzrokowy

Post autor: Divergencer » 12 wrz 2018, 20:58

Ja często podczas rozmowy patrzę w bok, ale to nie dlatego, że mam problem z kontaktem wzrokowym, tylko po to, żeby lepiej się skupić na tym co ktoś mówi i na tym co ja chcę powiedzieć. Kiedy patrzę na kogoś to automatycznie włącza mi się analiza jego gestów, mowy ciała itd. itp. co często za bardzo mnie absorbuje. W szczególności jeżeli jest to kobieta o ładnych oczach, to zaczynam się w nich topić. Muszę spojrzeć w bok, lub lekko opuścić wzrok by zebrać myśli, a nie należę raczej do ludzi szybkomyślących ;) Im ważniejszy temat (np. rozmowa o pracę) tym częściej odwracam wzrok, choć staram się utrzymywać kontakt wzrokowy jak najdłużej bo to w takiej sytuacji bardzo ważne :)

nieśmiała09
Introrodek
Posty: 17
Rejestracja: 18 cze 2017, 16:09
Płeć: kobieta
Enneagram: 5w4
Lokalizacja: Gorzów Wielkopolski

Re: kontakt wzrokowy

Post autor: nieśmiała09 » 19 wrz 2018, 16:05

Nie lubię gdy muszę utrzymywać kontakt wzrokowy,bo to jest dla mnie bardzo krępujące.Mogę patrzeć na osobę z którą rozmawiam,ale nigdy nie patrzę w oczy

ODPOWIEDZ