Perfumy.

Tutaj porozmawiać możemy o naszych zainteresowaniach, bardziej lub mniej popularnych pasjach czy nawet... dziwactwach :)
gwint m7
Zagubiona dusza
Posty: 4
Rejestracja: 08 lis 2013, 19:03
Płeć: nieokreślona

Perfumy.

Post autor: gwint m7 » 08 lis 2013, 19:30

Łomatkoboska, ile Ty tego masz. A po co Ci to? Gupi jakiś i zboczony. Pedofli pewnie i się dowartościowuje.
To codzienność perfumomaniaka. Obecnie jakieś 50 flakonów w kolekcji, drugie tyle już miałem, a kolejne w próbkach. Testów nie liczę. Muszę wąchać, bo to wciąga i powoduje, że chce się ciągle iść do przodu. No i ładnie się pachnie.
Zaczęło się z nudy i samotności. Ciekawość też tam była. Moja osobowość pozwoliła mi na to, że przebywanie samemu w perfumerii nie było problemem. Tak naprawdę to przekleństwo, bo mogę sporo czasu tam przebywać bez nikogo. Ale to kocham. Żona marudzi, walizka coraz cięższa, ale nic nie zanosi się na koniec.

Awatar użytkownika
lufie
Wtajemniczony
Posty: 8
Rejestracja: 01 paź 2017, 21:19
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 5w6
MBTI: intp
Lokalizacja: lublin/krasnik

Re: Perfumy.

Post autor: lufie » 24 cze 2018, 13:08

Niezły necrobump, ale skoro już popełniony to muszę przyznać, że lubię perfumy Pierre Guillaume... a ostatnio mam też Italian Leather od Memo i przyznaję - pierwszy kontakt to totalna porażka są takie mocne... ale po paru godzinach robią się cudowne.

nietota
Intronek
Posty: 33
Rejestracja: 02 sie 2018, 21:15
Płeć: kobieta
Enneagram: 4w5
MBTI: INFP

Re: Perfumy.

Post autor: nietota » 22 lis 2018, 23:41

Ja to za bardzo nie mogę, zaraz mnie głowa boli, nadwęszność, dlatego ciągle szukam swojego ideału ;) ktokolwiek wąchał, ktokolwiek wie: coś lekkiego, unisexowego, z nutą tataraku, ale nie takiego dusznego, wilgotnego, raczej podeschniętego albo świeżego, zielonego?

Awatar użytkownika
highwind
Legenda Intro
Posty: 1866
Rejestracja: 15 paź 2011, 10:27
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 1w9
MBTI: istj
Lokalizacja: wro

Re: Perfumy.

Post autor: highwind » 27 lis 2018, 20:10

Jest taki zapach, którym moja była dziewczyna perfumowała listy, które do mnie pisała. Było to wieki temu, a ja ciągle się rozpływam kiedy przytrafi mi się poczuć go gdzieś na mieście. Chyba nawet zdarzyło mi się nadrobić drogi, żeby móc upajać się nim dłużej :P Nie dlatego że pałam jakimiś dawnymi uczuciami - po prostu to wspaniały zapach, który wyrył mi się w mózgu w okresie dojrzewania, buzujących hormonów, itp. I do dzisiaj nie wiem jak się nazywa, co tym bardziej sprawia mi radość, kiedy już nań napotykam.

Awatar użytkownika
lufie
Wtajemniczony
Posty: 8
Rejestracja: 01 paź 2017, 21:19
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 5w6
MBTI: intp
Lokalizacja: lublin/krasnik

Re: Perfumy.

Post autor: lufie » 03 gru 2018, 14:09

https://www.fragrantica.com/notes/Calamus-507.html

pozostaje polowanie na próbniki :P

ODPOWIEDZ