Zło i diabeł

Dyskusje dotyczące życia, społeczeństwa, polityki, filozofii itp.
Drimlajner
Global Moderator
Posty: 2564
Rejestracja: 07 mar 2013, 21:32
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Okęcie

Re: Zło i diabeł

Post autor: Drimlajner »

quantum pisze: 17 maja 2026, 13:41 To jest proszę ja ciebie poprawny sposób zapisu, ja też tak robię bo - ani wykrzyknik ni pytajnik nie są ostatnią literą wyrazu kończącego zdanie a dodatkiem zmieniającym charakter brzmienia tego zdania.
To że ktoś to zapisywał przez być może stulecia źle, błędnie, bezmyślnie nie znaczy że należy dalej tak robić bezrefleksyjnie powtarzając ów oczywisty błąd. Dodatkowo owa przerwa czyni zapis przejrzystym. I dziwię się ludziom, którzy się czepiają tych co tak właśnie piszą.
Uważam też iż należałoby ostatecznie uprościć pisownię ujednolicając zapis do jednego "ż, u, h" bo ta nasza ortografia zagmatwana jest sztuką dla samej sztuki. Zapisywać powinno się tak jak coś się słyszy.
Błogosławiony niech będzie Mieszko Pierwszy Treser Dinozaurów, który nauczył Polaków czytać i pisać, tak aby po wielu latach mogło powstać takie piękne i zacne słowo jak: chirurżka.
Awatar użytkownika
quantum
Pobudzony intro
Posty: 129
Rejestracja: 16 maja 2026, 15:17
Płeć: mężczyzna
MBTI: INTJ
Lokalizacja: mazowsze

Re: Zło i diabeł

Post autor: quantum »

Myślałem że wypowiedź będzie w temacie wątku ale niech będzie. Nie wymawia się "c /h" lecz "h" to samo tyczy się "u" i "ż" tu też nie słychać rozróżnienia. I w tym kontektscie nasza ortografia podobna jest do pisowni w języku angielskim, gdzie inaczej się słowo zapisuje a inaczej je czyta co jest również głupie. - Ja jednak wolę mówić i pisać pani: "chirurg, psycholog, psychiatra" zamiast promować jakieś dziwolągi językowe.
"Mieszko" niech będzie z dużej litery bo to imię własne ale pozostałe tytuły jak najbardziej z małej. Tak samo "polakom, polacy" uważam że taka pisownia jest właściwsza - wystarczy że nazwy państw i krajów piszemy z dużej. A co powiesz na kretyńską wymowę nazw województw: "W małopolskiem, śląskiem, w zachodniopomorskiem" ? Toż to nie po polsku jest a po polskiemu.
Zauważ też że zarówno pisownia jak i wymowa pewnych słów z czasem uległa zmianie i to zaledwie na przestrzeni 100 lat w naszej polskiej mowie.
Zatem co dziś jest normą kiedyś było niepoprawne (złem) i odwrotnie co dziś uważają niektórzy za błędne kiedyś będzie obowiązującą normą.
I tak oto diabeł tkwi w szczególe, którym jest prawda dziejów i względność.
Kiedyś posiadanie biblii przetłumaczonej na język rodzimy uważano za zbrodnię przeciw prawu kościelnemu, którą karano śmiercią !
A dziś książkę tą rozdają za darmo abyś tylko chciał wziąć. Podobnie niegdyś za herezję trafiłbyś na stos żywcem płonąć ku uciesz gawiedzi a dziś mówić i pisać możesz co chcesz i nikogo to zbytnio nie obejdzie. Gdzie więc ta sprawiedliwość ? Gdzie zło i ten diabeł ? Za nieprzestrzeganie postu wybijano wszystkie zęby ! Bo to też było "zło" - nieprzestrzeganie postu, ale wybicie zębów już nim nie było.. ot przewrotne rozumienie sprawiedliwości.
Drimlajner
Global Moderator
Posty: 2564
Rejestracja: 07 mar 2013, 21:32
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Okęcie

Re: Zło i diabeł

Post autor: Drimlajner »

quantum pisze: 17 maja 2026, 16:52 Kiedyś posiadanie biblii przetłumaczonej na język rodzimy uważano za zbrodnię przeciw prawu kościelnemu, którą karano śmiercią !
Oczywiście, a Mieszko Pierwszy tresował dinozaury. Poprosiliśmy Cesarza o tłumaczenie, a Cesarz nam ją przetłumaczył.
Awatar użytkownika
quantum
Pobudzony intro
Posty: 129
Rejestracja: 16 maja 2026, 15:17
Płeć: mężczyzna
MBTI: INTJ
Lokalizacja: mazowsze

Re: Zło i diabeł

Post autor: quantum »

No i rozwiałeś resztki nadziei na sensowną dyskusję.. wolisz się wydurniać.

Obrazek
Widzisz nawet ci się sprawdzić nie chciało.. smutne.
Drimlajner
Global Moderator
Posty: 2564
Rejestracja: 07 mar 2013, 21:32
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Okęcie

Re: Zło i diabeł

Post autor: Drimlajner »

quantum pisze: 17 maja 2026, 18:08 No i rozwiałeś resztki nadziei na sensowną dyskusję.. wolisz się wydurniać.
Niestety nie wiemy jakich komend używał Mieszko Pierwszy aby tresować dinozaury, natomiast wiemy, że XIV i XV wieczne przekłady Biblii brzmiały następująco:
Na poczó̗tcze bog stworzyl nyebo y w szemyó̗, alye szemya bila nyeuszyteczna a proszna, a czmi bili na twarzy przepaszczy, a duch boszy naszweczye nad wodamy. Y rzekl bog: bó̗dz szwyatlo, y stworzono szwyatloszcz.
Awatar użytkownika
KierowcaInrzynier
Stały bywalec
Posty: 206
Rejestracja: 27 gru 2022, 21:42
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 5w4
MBTI: INTP
Lokalizacja: 🩲
Kontakt:

Re: Zło i diabeł

Post autor: KierowcaInrzynier »

Drimlajner pisze: 17 maja 2026, 18:19
quantum pisze: 17 maja 2026, 18:08 No i rozwiałeś resztki nadziei na sensowną dyskusję.. wolisz się wydurniać.
Niestety nie wiemy jakich komend używał Mieszko Pierwszy aby tresować dinozaury, natomiast wiemy, że XIV i XV wieczne przekłady Biblii brzmiały następująco:
Na poczó̗tcze bog stworzyl nyebo y w szemyó̗, alye szemya bila nyeuszyteczna a proszna, a czmi bili na twarzy przepaszczy, a duch boszy naszweczye nad wodamy. Y rzekl bog: bó̗dz szwyatlo, y stworzono szwyatloszcz.
Biblia królowej Zofii, także Biblia szaroszpatacka – najstarsze polskie tłumaczenie Starego Testamentu. Przekład został wykonany w dwóch tomach na zlecenie żony Władysława Jagiełły, królowej Zofii Holszańskiej. Rękopis ukończono w latach 1453–1455. Głównym autorem tłumaczenia na język polski był kapelan królowej Andrzej z Jaszowic, a przepisywaniem tekstu zajmowało się kilku kopistów.
Jak jakiś wielki Pan szlachcic król nadludź zamówił prywatną kopię przepisywaną ręcznie, to nie było problemu.
Problemem stał się masowy kolportaż jaki umożliwiło upowszechnienie prasy drukarskiej Gutenberga, i możliwość dotarcia z tym tekstem do chłopków pańszczyźnianych.
"Don't bend; don't water it down; don't try to make it logical; don't edit your own soul according to the fashion. Rather, follow your most intense obsessions mercilessly." - Franz Kafka
Drimlajner
Global Moderator
Posty: 2564
Rejestracja: 07 mar 2013, 21:32
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Okęcie

Re: Zło i diabeł

Post autor: Drimlajner »

KierowcaInrzynier pisze: 17 maja 2026, 19:42 Jak jakiś wielki Pan szlachcic król nadludź zamówił prywatną kopię przepisywaną ręcznie, to nie było problemu.
Pojmy Gospodnu, ❬bo❭ sławnie uczczon jest, konia i wsiadacza wrzucił jest w morze. Moc moja i sława moja Pan i uczynił mi się jest we zbawienie. To Bog moj i będę sławić ji, Bog oćca mego i powyszę ji. Gospodzin jako mąż bojujący, Wszemogący imię jego {jemu}, woz faraonow i wojskę jego wrzucił jest w morze. Wybrana książęta jego potonęły są w Morzu Czyrwionem,
Ciekawe czy znajdę transkrypcję z 1280 roku, albo olaboga, z IX wieku.
KierowcaInrzynier pisze: 17 maja 2026, 19:42 Problemem stał się masowy kolportaż jaki umożliwiło upowszechnienie prasy drukarskiej Gutenberga, i możliwość dotarcia z tym tekstem do chłopków pańszczyźnianych.
Akurat pojawienie się prasy drukarskiej było dla Watykanu zbawienne, bo mógł przekierować kopistów do innych zadań.

---

Znalazłem info o przekładzie z 1269 roku.
Drimlajner
Global Moderator
Posty: 2564
Rejestracja: 07 mar 2013, 21:32
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Okęcie

Re: Zło i diabeł

Post autor: Drimlajner »

Moich wygłupów ciąg dalszy. Jako że niewielu z was nadąża za umysłem moim, co samo w sobie nie jest niczym złym, sam czasem nie nadążam za swoim umysłem, dziś rano analizowałem sobie dla przykładu mit o Perseuszu i Meduzie, który jest przepiękny i nawet w temacie, ale ja nie o tym.

Tradycja judeochrześcijańska przypisuje Bogu wartość prawdy, a Szatanowi kłamstwa. Podstawa podstawy i wartość uniwersalna (pozostałe religie dążą w podobnym kierunku). Gdyby Boga i Szatana, a więc prawdy i kłamstwa, nie było to każda informacja byłaby równoznaczna, a tak jednak nie jest.

Istniały (jak najbardziej!) w XIV i w XV wieku przekłady Biblii (choć nie całościowe) na języki lokalne, na polski, na czeski, na wysokoniemiecki. Łacina była najważniejsza, tak jak w dniu dzisiejszym najważniejszy jest język angielski, ale ciężko oczekiwać, że każdy jeden będzie mówił płynnie w łacinie stąd poszczególne księgi i modlitwy były tłumaczone.

Zapewne znanym przez wszystkich będzie zjawisko śpiewania swoistych hymnów: Christ Ist Erstanden oraz Bogurodzicy, podczas pewnej ustawki na Zielonym Polu, Grunfeldem czy tam Grunwaldem zwanym. Naturalnie, to czego nauczymy się w języku obcym, przekładamy sobie potem na język ojczysty. Nigdy nie spotkałem się z tym, aby ktoś miał o to pretensje.

Co do ceny. Domyślam się, że całościowa Biblia była droga, ale Psałterze czy Modlitewniki były jak najbardziej dostępne. Cytowany przezemnie w drugim cytacie Psałterz był, uwaga, napisany w trzech językach na raz, po polsku, po niemiecku i po łacinie. Jako, że wówczas dużo małżeństw było mieszanych, chociażby Kopernik miał ojca Polaka, a matkę Niemkę, to jak rozumiem było to rozwiązanie najbardziej ekonomiczne. Książka nie jako własność jednej osoby, ale element wyposażenia domu, aby wszyscy domownicy mogli skorzystać.

Powyższy Psałterz zawierał niektóre księgi Biblii. Chyba Exodus, Psalmy no i Nowy Testament.

Dlaczego w takim razie kłamiemy? Mówimy, że posiadanie przekładu w języku ojczystym groziło śmiercią? A dodatkowo mówimy, że kłamstwo nie istnieje i tak. Nie wiem, choć się domyślam. Zależnie od tego jaki mam dziś humor to czarne jest białe, a białe jest czarne, a ten kto mówi inaczej to nie umie w dyskusję bo tak. Mężczyzna jest biologiczną kobietą, Trump jest Chrystusem, a Iran jest potęgą atomową, dobrze wiecie o co chodzi.

Zapowiedziany przezemnie IX wieczny przekład (no, co prawda nie Biblii, a Creda, ale to jest takie podstawowe podsumowanie Chrześcijaństwa i też się liczy, i koniec kropka). A przekład jest koszerny bo primo, nie wiadomo czy były wówczas poszczególne różnorodne księstwa słowiańskie, a secundo, nie było jeszcze rozłamu w kościele.

Awatar użytkownika
Fyapowah
Użytkownik zablokowany
Posty: 315
Rejestracja: 01 maja 2012, 23:24
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 5w4
MBTI: INTP
Kontakt:

Re: Zło i diabeł

Post autor: Fyapowah »

Drimlajner pisze: 17 maja 2026, 23:12 Istniały (jak najbardziej!) w XIV i w XV wieku przekłady Biblii (choć nie całościowe) na języki lokalne, na polski, na czeski, na wysokoniemiecki.
ale przekłady z języków oryginalnych czy z wulgaty, czyli przekłady przekładu?
Czucie i wiara silniej mówi do mnie
Niż mędrca szkiełko i oko.
Drimlajner
Global Moderator
Posty: 2564
Rejestracja: 07 mar 2013, 21:32
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Okęcie

Re: Zło i diabeł

Post autor: Drimlajner »

Fyapowah pisze: 17 maja 2026, 23:18 ale przekłady z języków oryginalnych czy z wulgaty, czyli przekłady przekładu?
Wszystko, nawet z greki przekłady, nawet apokryfy czasem wsadzali
Drimlajner
Global Moderator
Posty: 2564
Rejestracja: 07 mar 2013, 21:32
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Okęcie

Re: Zło i diabeł

Post autor: Drimlajner »

Jeszcze na koniec dodam o łacinie. Pewnie znajdzie się w dzisiejszym kościele grupa zwolenników powrotu do mszy po łacinie, więc to nie jest tak, że język ojczysty jest wartością ostateczną. Dziś, kiedy po łacinie nikt już nie rozumie.
Patrycjusz
Intro-wyjadacz
Posty: 428
Rejestracja: 08 sty 2015, 15:47
Płeć: mężczyzna

Re: Zło i diabeł

Post autor: Patrycjusz »

Ostatnio stwierdzam, że tak jak za 20-latka lubiłem satanizm laveyański, potem uważałem, że to okropne, tak tak teraz zaczynam do tego wracać. Płacić nie będę, ale jakby tak wywalić tą całą magię to mamy fajny, post-Nietzscheański styl życia. Bez pieprzenia się z jakąś tam lewicą, prawicą i libertarianizmem. Co prawda oglądałem kiedyś film o satanizmie i ten ruch nie ma żadnej sensownej tradycji, ale właśnie dlatego jest niezły, bo nie jest przeładowany bezsensownym pieprzeniem. Większość ludzi dzisiaj i tak żyje według tego poglądu jeśli chodzi o sprawy osobiste, tylko nie zdaje sobie z tego sprawy.
Drimlajner
Global Moderator
Posty: 2564
Rejestracja: 07 mar 2013, 21:32
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Okęcie

Re: Zło i diabeł

Post autor: Drimlajner »

Patrycjusz pisze: 17 maja 2026, 23:49 Ostatnio stwierdzam, że tak jak za 20-latka lubiłem satanizm laveyański, potem uważałem, że to okropne, tak tak teraz zaczynam do tego wracać. Płacić nie będę, ale jakby tak wywalić tą całą magię to mamy fajny, post-Nietzscheański styl życia. Bez pieprzenia się z jakąś tam lewicą, prawicą i libertarianizmem. Co prawda oglądałem kiedyś film o satanizmie i ten ruch nie ma żadnej sensownej tradycji, ale właśnie dlatego jest niezły, bo nie jest przeładowany bezsensownym pieprzeniem. Większość ludzi dzisiaj i tak żyje według tego poglądu jeśli chodzi o sprawy osobiste, tylko nie zdaje sobie z tego sprawy.
Brzmi jak zwykły New Age, a nie żaden Satanizm i nie, wątpię czy większość ludzi tak żyje.
Patrycjusz
Intro-wyjadacz
Posty: 428
Rejestracja: 08 sty 2015, 15:47
Płeć: mężczyzna

Re: Zło i diabeł

Post autor: Patrycjusz »

Drimlajner pisze: 17 maja 2026, 23:56Brzmi jak zwykły New Age, a nie żaden Satanizm i nie, wątpię czy większość ludzi tak żyje.
Bo właśnie jest to blisko New Age'u, ale bez tego całego optymizmu i kolektywizmu, czyli bliżej współczesności.

Większość ludzi żyje bardzo egoistycznie, czy tego chcą, czy nie, realizują program Samolubnego Genu (Dawkins) i nie są w stanie wyjść jako organizmy poza ten schemat, dlatego nawet jeśli nie nazywają tego niczym laveyańskim, to różni się niewiele.

"Nie ufaj deklaracjom, obserwuj zachowania" - i nagle wszystko w niestety bardzo cyniczny sposób staje się tak proste...
Drimlajner
Global Moderator
Posty: 2564
Rejestracja: 07 mar 2013, 21:32
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Okęcie

Re: Zło i diabeł

Post autor: Drimlajner »

Patrycjusz pisze: 18 maja 2026, 0:01 Bo właśnie jest to blisko New Age'u, ale bez tego całego optymizmu i kolektywizmu, czyli bliżej współczesności.
Współczesność to kult Dionizosa, a nie jakiś wypierdek Szatan. Hedonizm jest najważniejszą wartością.

---

Zrodzony z dwóch matek... ooooooo! Muszę o nim poczytać :haha:
ODPOWIEDZ