Zło i diabeł

Dyskusje dotyczące życia, społeczeństwa, polityki, filozofii itp.
Patrycjusz
Intro-wyjadacz
Posty: 428
Rejestracja: 08 sty 2015, 15:47
Płeć: mężczyzna

Re: Zło i diabeł

Post autor: Patrycjusz »

Ech, człowiek szuka jakiejś jasności, a tu okazuje się, że biologia jak zwykle płata figle. Skoro mamy jakościową różnicę między receptorami odczuwania bólu u zwierząt i roślin, a mózg nie jest konieczny, żeby zakwalifikować organizm jako zwierzę, to problemy mnożą się jeszcze bardziej. Czy w takim razie roślina, która doznaje negatywnych bodźców i reaguje na to na swój sposób, może być "maltretowana" bez końca? Wygląda na to, że tak. To kolejny argument za tym, że dieta roślinna jest ciężka do zbicia. I czy te zwierzęta pozbawione mózgu, czyli organu integrującego dane sensoryczne i odpowiedzialnego za doznania świadome, mogą być hodowane na mięso w skrajnie złych warunkach? Wygląda na to, że tak.

Jedyną substancją, jaką trzeba suplementować przy diecie bezmięsnej jest witamina B12. Ale zawieszam sąd, bo może ktoś bardziej pojętny z biologii napisze coś mądrego.

Jeśli chodzi o hipotezę rozwoju mózgu przez jedzenie mięsa, a dokładniej mięsa gotowanego/smażonego w toku ewolucji naszego gatunku, to znam ją, ale nie zmienia to jej statusu jako hipotezy. Trudno zresztą, żeby była potwierdzoną teorią. To moja odpowiedź na insynuacje kolegi.
Awatar użytkownika
justyna
Pobudzony intro
Posty: 146
Rejestracja: 15 mar 2025, 18:58
Płeć: kobieta
MBTI: INFJ

Re: Zło i diabeł

Post autor: justyna »

Tak witaminę B12 trzeba suplementować. Resztę można pozyskać z dobrze (dobrze to istotne słowo) zbilansowanej diety roślinnej (co jest po czasie wprawy bardzo proste). Warto zastanowić się ewentualnie nad suplementacją witaminy D (np. roślinny cholekalcyferol z porostu islandzkiego) , którą lekarze często zalecają wszystkim w Polsce (przynajmniej w okresie jesienno-zimowym) ze względu na ograniczoną ekspozycję na słońce. Warto też regularnie badać poziom witamin i minerałów, czasem proteinogram, jak się bardzo chce, choć dieta roślinna jest bardzo bogata w białko (ja po 10-latach na roślinach mam wzorowy proteinogram).
Awatar użytkownika
quantum
Pobudzony intro
Posty: 130
Rejestracja: 16 maja 2026, 15:17
Płeć: mężczyzna
MBTI: INTJ
Lokalizacja: mazowsze

Re: Zło i diabeł

Post autor: quantum »

Nie przesadzajmy z tą ideologią.. złem jest świadome wyrządzanie krzywdy wywołujące zbędne cierpienie ale nie jest nim zabicie zwierzęcia dla zdobycia pożywienia. Przykład; gdy wędkarz poławia ryby by je zjeść, jest usprawiedliwiony - postępuje moralnie, lecz gdy robi to samo dla samego łowienia by potem wypuścić rybę do wody wtedy wyrządza zło, bo ryba łowiona na haczyk cierpi.
Gdy hoduje się np. kury w gospodarstwie czy dowolne inne zwierzę na mięso, nie ma w tym nic złego gdy stworzenia te mają godne warunki życia np. swobodę poruszania się, lecz gdy to samo robi się dla samego zysku przetrzymując takie zwierzęta np. w ciasnych klatkach jak choćby zwierzęta futerkowe - to jest to złe, moralnie naganne, wywołując ich cierpienie.
Niektórzy lubują się w jedzeniu raków itp. czy wrzucanie ich żywcem do wrzątku jest złe ? Raczej tak, ale trudno wymagać od ich smakoszy by każdego z osobna zabijali np. odcinając łepek.
Próbując rozpatrywać sposób odżywiania w kategoriach dobra i zła należałoby też potępić wszystkie zwierzęta mięsożerne a jest ich przeważająca większość (od wróbla aż po krokodyla), z resztą niektóre rośliny lądowe i wodne również zjadają małe bezkręgowce.
Ludzie jednak stoją w tej kwestii wyżej od zwierząt gdyż zawsze uśmierca "swe ofiary" przed zjedzeniem, czego większość zwierząt nie robi nie zawracając sobie głowy takimi "błahostkami".
Człowiek nie jest ani roślinożercą ani mięsożercą, jesteśmy wszystkożercami i nie powinniśmy krzywdzić naszych ciał przez radykalizm żywieniowy.
Zmuszanie do określonych zachowań przez samoograniczanie się można uznać za akt przemocowy, który jest złem wyrządzanym ciału/organizmowi.
Wszystkożerność zaś oznacza konieczność spożywania pokarmów pochodzących z obu światów, czego dowodem jest właśnie konieczność sztucznej suplementacji diety wegetarian.
Patrycjusz
Intro-wyjadacz
Posty: 428
Rejestracja: 08 sty 2015, 15:47
Płeć: mężczyzna

Re: Zło i diabeł

Post autor: Patrycjusz »

quantum pisze: 04 cze 2026, 0:13 Nie przesadzajmy z tą ideologią..
Mówisz, żeby nie kierować się ideologią, a sam to robisz. To tak, jakbyś powiedział komuś, że prawo natury jest takie, a nie inne, i że nie powinniśmy ani przemieszczać się samochodami, ani korzystać z medycyny, bo przecież natura stworzyła nas takimi, a nie innymi, i teraz powinniśmy chodzić wszędzie pieszo i być zdanymi tylko i wyłącznie na własny organizm oraz jego układ odpornościowy, samoregenerację itd.

Jeśli dieta bezmięsna jest możliwa - a jest - to przemysł mięsny według nawet tego, co piszesz, nie jest niczym innym, jak właśnie tym - intencjonalnym skazywaniem innych istot na niekonieczne cierpienie.

Co do warunków hodowli, to wszystkie te farmazony o chowie w lepszych warunkach sprowadzają się do niewiele większej ilości metrów kwadratowych na zwierzę itp., więc każde "z wolnego wybiegu" fajnie wygląda jako marketingowy napis, ale kompletnie nic poza tym.

Zwierzęta mięsożerne, po pierwsze, nie mogą nie jeść mięsa. Na tym temat się kończy. Po drugie, nawet te wszystkożerne nie mają zorganizowanej globalnej cywilizacji ani nawet chociażby państw, więc trudno je winić. Nie mówiąc już o tym, że to właśnie ten wysoki poziom organizacji u nas umożliwia hodowlę przemysłową.

O, pięknie, sprowadziłeś dietę bezmięsną do autoagresji. Tego jeszcze nigdy nigdzie nie widziałem, a widziałem sporo, więc przyznaję Ci wegetariańskiego IG Nobla.

Btw, ideologia, którą się kierujesz, to neodarwinizm, który próbuje usprawiedliwiać wszystko, co się da ewolucją, która to mało ma wspólnego z nowoczesnymi możliwościami gatunku ludzkiego. To, że edycja genomu nie jest uprawiana, nie oznacza, że nie jest możliwa.
Awatar użytkownika
quantum
Pobudzony intro
Posty: 130
Rejestracja: 16 maja 2026, 15:17
Płeć: mężczyzna
MBTI: INTJ
Lokalizacja: mazowsze

Re: Zło i diabeł

Post autor: quantum »

Chcesz być wegetarianinem to sobie bądź przecież Ci tego nie zabraniam. Złem natomiast jest ideologizowanie tego tematu co dzisiaj widać w polityce władz unijnych dążących do wycofywania "hodowli mięsnej" pod pretekstem wpływu tej produkcji na zmiany klimatyczne przez rzekomą szkodliwą emisję CO2 i CH4. Złem też jest cichcem wprowadzany również politycznie umotywowany nacisk na producentów żywności by zaczęli stosować w swoich produktach insektowe zamienniki np. w postaci mączki do wypieków piekarniczych czy dodatków wypełniających do wyrobów mięsnych z larw mącznika, chrząszczy itp. robactwa.
Smacznego zjadania robali życzę ich zwolennikom.
Złem jest zawsze wywieranie nacisku a nie swoboda wyboru, złem jest także GMO które będziesz musiał w******ć bo zdrowych naturalnych roślin też nie będzie.. i "rozsiewanie" po krajach zmodyfikowanych genetycznie kleszczy których ukąszenie wywołuje alergię na spożywanie mięsa. O czym tu Agon wspomniał i NIKT kurna nie raczył tego zauważyć.
Aha i pewnie jako fanatyk wegetarianizmu nie jesz: jaj, mleka, serów, lodów, kefiru itp. pączków ani żadnych ciast i większości słodyczy oraz miodu ani niczego co może je zawierać.
No to bogaty masz jadłospis.

@quantum
Wykropkowane wulgaryzmy to wciąż wulgaryzmy, punkt 18 regulaminu Forum, dodatkowo radzę zachować ostrożność z Ad Personam, punkt 16 regulaminu Forum. Moderator.
Percy
Rozkręcony intro
Posty: 349
Rejestracja: 01 wrz 2019, 12:08
Płeć: mężczyzna

Re: Zło i diabeł

Post autor: Percy »

quantum pisze: dzisiaj, 8:53 i "rozsiewanie" po krajach zmodyfikowanych genetycznie kleszczy których ukąszenie wywołuje alergię na spożywanie mięsa. O czym tu Agon wspomniał i NIKT kurna nie raczył tego zauważyć.
Razem z Patrycjuszem się do tego odnieśliśmy. Czego nie raczyłeś zauważyć.
ODPOWIEDZ