Kobiety vs Mężczyźni/kontakty,różnice,emocje

Dyskusje dotyczące życia, społeczeństwa, polityki, filozofii itp.
Awatar użytkownika
highwind
Legenda Intro
Posty: 1850
Rejestracja: 15 paź 2011, 10:27
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 1w9
MBTI: istj
Lokalizacja: wro

Re: Kobiety vs Mężczyźni/kontakty,różnice,emocje

Post autor: highwind » 05 gru 2016, 23:56

@olender4:
Japierdziu chłopaku, piszesz jakbyś sobie ubzdurał, że jestem przeciwny płaceniu alimentów. Podczas gdy ja staram się zwrócić jedynie uwagę na marginalizowanie prawa mężczyzny do podejmowania decyzji o życiu swojego ewentualnego potomka.

Awatar użytkownika
olender4
Introwertyk
Posty: 109
Rejestracja: 14 paź 2015, 18:38
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 5w6
MBTI: INTJ

Re: Kobiety vs Mężczyźni/kontakty,różnice,emocje

Post autor: olender4 » 06 gru 2016, 0:51

highwind pisze:@olender4:
Japierdziu chłopaku, piszesz jakbyś sobie ubzdurał, że jestem przeciwny płaceniu alimentów. Podczas gdy ja staram się zwrócić jedynie uwagę na marginalizowanie prawa mężczyzny do podejmowania decyzji o życiu swojego ewentualnego potomka.
Trudno Cię trochę zrozumieć o czym piszesz, bo poruszasz wiele wątków naraz. Abstrahując od tego uważam, że facet raczej w tej materii nie powinien mieć decydującego głosu.

scalono posty - highwind
psubrat pisze:
olender4 pisze: Jak zauważyłeś nic tutaj nie pisze o więzach z kolegami ale jeśli masz taki silne to po co miał byś się wiązać z kobietą? Równe prawa... :D
Obejrzyj sobie moje inne wypowiedzi to zobaczysz, że w obecnej sytuacji prawno-kulturowej wybieram właśnie kolegów i do tego samego zachęcam innych mężczyzn. Gdyby nie postawiono mnie przed wyborem albo koledzy albo kobieta, to prawdopodobnie byłbym w związku małżeńskim i prawdopodobnie miałbym dzieci.
I mam nadzieje, że wyboru nie zmienisz :D
Astra castra - numen lumen

Awatar użytkownika
ewka
Introwertyk
Posty: 100
Rejestracja: 26 paź 2016, 22:57
Płeć: kobieta

Re: Kobiety vs Mężczyźni/kontakty,różnice,emocje

Post autor: ewka » 07 gru 2016, 1:39

Nie chce się tu wdawac w jakies klotnie i przepychanki bo po tonie ostatnich wypowiedzi tak pewnie by wygladalo ciagniecie tej dyskusji. Nie mam tez czasu ani specjalnie ochoty na jej kontynuowanie. Czesc z tych argumentow i teorii które tu padly moglabym spokojnie odeprzec jak np. twierdzenie o podziale rol i rzekomym dowodzie jakim jest przyklad wojen i kryzysow. To ze o czyms sie mniej mowi nie znaczy ze tego nie ma, a wystarczy sie blizej przyjrzec, (a raczej mniej wybiorczo) historii chocby II wojny swiatowej w naszym kraju by zobaczyc ze kobiece brygady tez istnialy, ba pomijajac to pojawiaja sie nie tylko nazwiska mezczyzn bohaterow, ale i wielu kobiet, (ktore swoja droga pokazaly ze maja wieksze jaja niz co poniektorzy mezczyzni :P i chocby z tego wzgledu tamto twierdzenie jest krzywdzace. )

Odniose sie tylko do jednego
highwind pisze: Nie wiedziałem, że jesteśmy na ty
Ten tekst mnie rozwalil. :lol: Myslalam ze jestesmy na forum i ze na forach panuje taka zasada, ze kazdy do kazdego odnosi sie per "ty".

psubrat
Intro-wyjadacz
Posty: 411
Rejestracja: 07 maja 2016, 0:29
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Warszawa

Re: Kobiety vs Mężczyźni/kontakty,różnice,emocje

Post autor: psubrat » 07 gru 2016, 11:06

ewka pisze:To ze o czyms sie mniej mowi nie znaczy ze tego nie ma, a wystarczy sie blizej przyjrzec, (a raczej mniej wybiorczo)
Akurat teraz jest taka tendencja, że stronniczo mówi się mnóstwo pozytywnych rzeczy o kobietach, wyolbrzymia się każde kobiece osiągnięcie, a przemilcza osiągnięcia męskie. Gdyby się przyglądać mniej wybiórczo, to widziałoby się - proporcjonalnie - jeszcze więcej osiągnięć męskich, męskiej odwagi itp.
ewka pisze:ktore swoja droga pokazaly ze maja wieksze jaja niz co poniektorzy mezczyzni
Tak samo teraz można wskazać mężczyzn, którzy mają "większe macice" niż wybrane kobiety i - w przeciwieństwie do danego jednostkowego przypadku kobiety - interesują się losem dziecka.

Naturalny podział ról jest faktem, pomimo że jakiś niewielki procent populacji słabiej wpisuje się w ten wzorzec.
Ożenić się, to jest poz­być się połowy swoich praw i pod­woić w za­mian swo­je obo­wiązki. (Schopenhauer)

Jeśli chodzi o wspólne, interesujące spędzanie wolnego czasu, to mężczyźni i kobiety pasują do siebie jak woda i olej.

Awatar użytkownika
olender4
Introwertyk
Posty: 109
Rejestracja: 14 paź 2015, 18:38
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 5w6
MBTI: INTJ

Re: Kobiety vs Mężczyźni/kontakty,różnice,emocje

Post autor: olender4 » 07 gru 2016, 12:19

psubrat pisze:
Naturalny podział ról jest faktem, pomimo że jakiś niewielki procent populacji słabiej wpisuje się w ten wzorzec.
Nic dodać, nic ująć... W "Państwie Islamskim" posługują się podobną retoryką... ;)
Astra castra - numen lumen

psubrat
Intro-wyjadacz
Posty: 411
Rejestracja: 07 maja 2016, 0:29
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Warszawa

Re: Kobiety vs Mężczyźni/kontakty,różnice,emocje

Post autor: psubrat » 07 gru 2016, 15:04

olender4 pisze:
psubrat pisze:
Naturalny podział ról jest faktem, pomimo że jakiś niewielki procent populacji słabiej wpisuje się w ten wzorzec.
Nic dodać, nic ująć... W "Państwie Islamskim" posługują się podobną retoryką... ;)
I co to jest niby za argument? Czy jeśli nasze media są przeciwko jakiejś organizacji, to z automatu trzeba negować WSZYSTKO co ta organizacja reprezentuje?
Oczywiście moje pytanie zakłada, że sprawdziłeś, jaką retoryką posługuje się Państwo Islamskie. Ja nie miałem okazji się zapoznać. Wiem tylko mniej-więcej, jaką retoryką posługują się media w Polsce do opisu tego państwa.
Ożenić się, to jest poz­być się połowy swoich praw i pod­woić w za­mian swo­je obo­wiązki. (Schopenhauer)

Jeśli chodzi o wspólne, interesujące spędzanie wolnego czasu, to mężczyźni i kobiety pasują do siebie jak woda i olej.

Awatar użytkownika
olender4
Introwertyk
Posty: 109
Rejestracja: 14 paź 2015, 18:38
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 5w6
MBTI: INTJ

Re: Kobiety vs Mężczyźni/kontakty,różnice,emocje

Post autor: olender4 » 07 gru 2016, 15:28

psubrat pisze:
olender4 pisze:
psubrat pisze:
Naturalny podział ról jest faktem, pomimo że jakiś niewielki procent populacji słabiej wpisuje się w ten wzorzec.
Nic dodać, nic ująć... W "Państwie Islamskim" posługują się podobną retoryką... ;)
I co to jest niby za argument? Czy jeśli nasze media są przeciwko jakiejś organizacji, to z automatu trzeba negować WSZYSTKO co ta organizacja reprezentuje?
Oczywiście moje pytanie zakłada, że sprawdziłeś, jaką retoryką posługuje się Państwo Islamskie. Ja nie miałem okazji się zapoznać. Wiem tylko mniej-więcej, jaką retoryką posługują się media w Polsce do opisu tego państwa.
Tak zapoznałem się z tą retoryką którą posługuje się Państwo Islamskie... Z czystej ciekawości i tak zgodnie z ich poradnikiem:

"Dziewczyna, która skończy 16-17 lat, powinna zdecydowanie być już mężatką. Przy czym to wiek ostateczny - poważnie o zamążpójściu może już myśleć jako dziewięciolatka. Wychodzenie z domu, zdobywanie wykształcenia i praca zawodowa to prosta droga do moralnego upadku. Najlepiej, gdyby kobieta "przebywała za zamkniętymi drzwiami domu, z mężem i dziećmi i wychodziła tylko w wyjątkowych okolicznościach". Autorki przewidziały, o jakie wyjątki może chodzić. Otóż kobieta może opuszczać dom tylko wtedy, gdy z braku mężczyzn musi zbrojnie walczyć na ścieżce Allaha albo jeśli chce studiować sprawy religii. Także lekarki i nauczycielki mogą wychodzić do pracy, jednak tylko wtedy, gdy "będą się ściśle trzymały wytycznych szariatu".

Ot, taki naturalny podział ról... Oni też mają swój wzorzec.

Dlatego jestem przeciwny jakiemukolwiek naturalnemu podziałowi ról... ponieważ każdy z nas ma wolną wolę zarówno kobieta jak i mężczyzna. A płeć nie może być powodem przypisaniu roli w społeczeństwie, czy rodzinie... :)
Astra castra - numen lumen

psubrat
Intro-wyjadacz
Posty: 411
Rejestracja: 07 maja 2016, 0:29
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Warszawa

Re: Kobiety vs Mężczyźni/kontakty,różnice,emocje

Post autor: psubrat » 08 gru 2016, 0:12

olender4 pisze:Dlatego jestem przeciwny jakiemukolwiek naturalnemu podziałowi ról... ponieważ każdy z nas ma wolną wolę zarówno kobieta jak i mężczyzna. A płeć nie może być powodem przypisaniu roli w społeczeństwie, czy rodzinie... :)
Pragnę zauważyć, że polskie prawo odbiera ludziom wolną wolę odnośnie przypisania ról w rodzinie.
Przytoczę odpowiednie zapisy z Kodeksu Rodzinnego i Opiekuńczego:

"Art. 23. Małżonkowie mają równe prawa i obowiązki w małżeństwie. Są obowiązani do wspólnego pożycia, do wzajemnej pomocy i wierności oraz do współdziałania dla dobra rodziny, którą przez swój związek założyli.

Art. 24. Małżonkowie rozstrzygają wspólnie o istotnych sprawach rodziny; w braku porozumienia każdy z nich może zwrócić się o rozstrzygnięcie do sądu."

Załóżmy, że znalazłbym kobietę, która byłaby chętna zawrzeć ze mną tradycyjne małżeństwo, w którym małżonkowie mają RÓŻNE prawa i RÓŻNE obowiązki, a głową rodziny jest mąż. Jak widać z zacytowanych powyżej przepisów, jest to zabronione.

Interpretując dosłownie zapis artykułu 23, nie wolno mi umówić się z żoną, że ona będzie zajmowała się dzieckiem, a ja pracą zarobkową. Bo w takiej sytuacji obowiązki jednej i drugiej osoby niewątpliwie się różnią. Dalsze punkty są co prawda z 23 sprzeczne i takie małżeństwa mogą w Polsce istnieć... ale zawsze kobieta jest w takiej sytuacji podburzana przeciwko mężowi przez telewizję, gazety, koleżanki - że jaki to ten jej mąż niedobry, jak on śmie pozostawić opiekę nad dzieckiem kobiecie.

Dalej napiszę już nie o spisanym prawie, ale ogólnie o społecznych oczekiwaniach w stosunku mężczyzny. Oczekiwaniach, których spełnienia formalnie można odmówić, ale biorąc pod uwagę presję, nie jest to łatwe. Oczekuje się od mężczyzny, że całkowicie wyrzeknie się swoich zainteresowań, celów życiowych, a zacznie realizować życiowe cele wskazane przez kobietę. Szczęście kobiety się liczy, szczęście dziecka się liczy, szczęście mężczyzny się nie liczy. Jeśli mężczyzna dla swojego szczęścia potrzebuje czegoś więcej niż tylko spełnienia potrzeb kobiety i dzieci, to wg współczesnej kultury jest nienormalny, "nieprawdziwy", "niedojrzały" i egoistyczny.
Ożenić się, to jest poz­być się połowy swoich praw i pod­woić w za­mian swo­je obo­wiązki. (Schopenhauer)

Jeśli chodzi o wspólne, interesujące spędzanie wolnego czasu, to mężczyźni i kobiety pasują do siebie jak woda i olej.

Patrycjusz
Stały bywalec
Posty: 235
Rejestracja: 08 sty 2015, 15:47
Płeć: mężczyzna

Re: Kobiety vs Mężczyźni/kontakty,różnice,emocje

Post autor: Patrycjusz » 08 gru 2016, 0:47

Cytowanie tych kodeksów i konstytucji naprawdę jest groteskowe, a wykazanie tej sprzeczności 23 z 24 potwierdza tą groteskowość. Warto zwrócić uwagę, że to nie jest regulowane, o ile w grę nie wchodzi rozwód, wtedy wywleka się takie sprawy na wierzch i kłóci, kto spełnił który punkt.
psubrat pisze:Dalej napiszę już nie o spisanym prawie, ale ogólnie o społecznych oczekiwaniach w stosunku mężczyzny. Oczekiwaniach, których spełnienia formalnie można odmówić, ale biorąc pod uwagę presję, nie jest to łatwe. Oczekuje się od mężczyzny, że całkowicie wyrzeknie się swoich zainteresowań, celów życiowych, a zacznie realizować życiowe cele wskazane przez kobietę. Szczęście kobiety się liczy, szczęście dziecka się liczy, szczęście mężczyzny się nie liczy. Jeśli mężczyzna dla swojego szczęścia potrzebuje czegoś więcej niż tylko spełnienia potrzeb kobiety i dzieci, to wg współczesnej kultury jest nienormalny, "nieprawdziwy", "niedojrzały" i egoistyczny.
Wiele razy już zetknąłem się z tą opinią z Twojej strony i nie uważam jej za prawdziwą. Zauważmy, że;
psubrat pisze:Szczęście kobiety się liczy, szczęście dziecka się liczy
I to w głównej mierze rzeczywiście ma leżeć w interesie mężczyzny, który decyduje się za priorytet wziąć sobie te dwa "szczęścia" (piszę w cudzysłowie, bo dla mnie to słowo-fantom). Ale zwróciłeś uwagę na jeszcze inne, szczęście, i że niby
psubrat pisze:Jeśli mężczyzna dla swojego szczęścia potrzebuje czegoś więcej niż tylko spełnienia potrzeb kobiety i dzieci, to wg współczesnej kultury jest nienormalny, "nieprawdziwy", "niedojrzały" i egoistyczny.
czego w ogóle nie zauważyłem. Na ile to kwestia zawężenia pola obserwacji do mojego i Twojego nie wiem, ja bywałem w różnych miejscach i tego nie zauważyłem. Wręcz odwrotnie - jeśli facet oprócz pantoflarzenia żonie i rozpieszczania dziecka znajduje czas na jakąś własną pasję, jest to dodatkowy atut. I właśnie w słowie "czas" upatrywałbym źródła wszelkiej argumentacji. Bo jeśli poza pracą, poświęca go rodzinie, to nie zostaje go wiele na cokolwiek innego (w tygodniu chce spędzić te kilka godzin z rodziną, a znowu w weekend cieszyć się, że może spędzić go z nią więcej niż te kilka godzin ;), a kiedy zaczyna poświęcać go na coś innego, to zostaje go niewiele dla rodziny. Idealną sytuacją wydaje się więc praca, która jest jednocześnie hobby, a najlepiej jak jeszcze do tego w tej pracy dochodzą kontakty z ludźmi, których może on nazwać swoimi przyjaciółmi. Ale to wyssane z palca.

Koteczek
Introrodek
Posty: 14
Rejestracja: 15 lis 2016, 14:16
Płeć: kobieta
MBTI: INFP

Re: Kobiety vs Mężczyźni/kontakty,różnice,emocje

Post autor: Koteczek » 08 gru 2016, 1:32

Patrycjusz pisze:
czego w ogóle nie zauważyłem. Na ile to kwestia zawężenia pola obserwacji do mojego i Twojego nie wiem, ja bywałem w różnych miejscach i tego nie zauważyłem. Wręcz odwrotnie - jeśli facet oprócz pantoflarzenia żonie i rozpieszczania dziecka znajduje czas na jakąś własną pasję, jest to dodatkowy atut. I właśnie w słowie "czas" upatrywałbym źródła wszelkiej argumentacji. Bo jeśli poza pracą, poświęca go rodzinie, to nie zostaje go wiele na cokolwiek innego (w tygodniu chce spędzić te kilka godzin z rodziną, a znowu w weekend cieszyć się, że może spędzić go z nią więcej niż te kilka godzin ;), a kiedy zaczyna poświęcać go na coś innego, to zostaje go niewiele dla rodziny. Idealną sytuacją wydaje się więc praca, która jest jednocześnie hobby, a najlepiej jak jeszcze do tego w tej pracy dochodzą kontakty z ludźmi, których może on nazwać swoimi przyjaciółmi. Ale to wyssane z palca.
Dokładnie się z Tobą zgadzam. Ja osobiście uważam że lepiej kiedy facet ma jakąś pasję i poświęca jej czas, lepiej mieć zadowlonego mężczyznę niż znudzonego życiem smutnego pantofla. Oczywiście kobieta też powinna mieć swoje zainteresowania i czas na nie, taki związek jest dużo bardziej ciekawy, interesujący. Byleby nie skrajność, czyli olewanie związku i obowiązków na rzecz zajawki. We wszystkim chodzi o balans, dobrze mieć czas dla siebie jak i dla innych. Tak by było idealnie. Wiadomo, że nie dla każdego jest to łatwe do wykonania w dzisiejszych czasach, zwłaszcza jeśli do tego dochodzą dzieci, dlatego nie planuje ich mieć.

Awatar użytkownika
Coldman
Administrator
Posty: 1745
Rejestracja: 07 lip 2014, 2:27
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 4w5
MBTI: INTJ
Lokalizacja: Wlkp

Re: Kobiety vs Mężczyźni/kontakty,różnice,emocje

Post autor: Coldman » 08 gru 2016, 1:42

Zgadzam się w Patrycjuszem i Koteczkiem. Szczęście jest zaraźliwe i jeśli ktoś chce robić to co kocha, to najbliżsi będą go w tym wspierać i razem cieszyć się. Dla dzieci jest to dobry przykład. Chciałbym, żeby moje dzieci były ze mnie dumne i chce je zarazić swoją pasją. (Jak ją odnajdę :) )
Biegnij teraz jak łagodny zwierz. Biegnij by dowiedzieć się, o sobie samym i o świecie co zimny jest jak lód.

psubrat
Intro-wyjadacz
Posty: 411
Rejestracja: 07 maja 2016, 0:29
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Warszawa

Re: Kobiety vs Mężczyźni/kontakty,różnice,emocje

Post autor: psubrat » 08 gru 2016, 10:52

Patrycjusz pisze:
psubrat pisze:Jeśli mężczyzna dla swojego szczęścia potrzebuje czegoś więcej niż tylko spełnienia potrzeb kobiety i dzieci, to wg współczesnej kultury jest nienormalny, "nieprawdziwy", "niedojrzały" i egoistyczny.
czego w ogóle nie zauważyłem. Na ile to kwestia zawężenia pola obserwacji do mojego i Twojego nie wiem, ja bywałem w różnych miejscach i tego nie zauważyłem. Wręcz odwrotnie - jeśli facet oprócz pantoflarzenia żonie i rozpieszczania dziecka znajduje czas na jakąś własną pasję, jest to dodatkowy atut.
Może kwestia otoczenia, może wieku obserwowanych osób, faktu czy mają dzieci, czy ich nie mają.
Oczywiście znam mężczyzn, którzy potrafią znaleźć trochę czasu na zainteresowania, ale zazwyczaj mają o to z żoną konflikt - zawsze tego czasu poświęconego zainteresowaniom wg żony jest za dużo (w niektórych przypadkach zagranie jednego meczu piłki nożnej w tygodniu to już za dużo).
I tak w wyobraźni stawiam się w ich sytuacji... o ile zazwyczaj nie mam problemu z postawieniem na swoim, to okresowe słuchanie wyrzutów jaki to ja jestem niedobry, na obniżenie mojego nastroju wpływałoby bardzo silnie - pomimo że byłbym przekonany, że robię dobrze a pretensje są niesłuszne.

Na prawdę brakuje mi takiego wsparcia czy to z mediów, czy to z kościoła, czy jakiejś innej opiniotwórczej instytucji, bo działanie wbrew wszystkim wokół jest wyczerpujące. Aby ktoś wprost powiedział - przykładowo - mąż gra trzy razy w tygodniu w piłkę nożną? - może jego organizm tego potrzebuje, bo ma siedzącą pracę. Dużo czasu spędza z kolegami? - trzeba to zaakceptować, bo dla mężczyzny naturalnym towarzystwem jest towarzystwo męskie.

Znam też jedno małżeństwo z bardziej tzw. patriarchalnej kultury i tam walki o ten czas spędzany przez męża z kolegami - nie ma.
Coldman pisze:Szczęście jest zaraźliwe i jeśli ktoś chce robić to co kocha, to najbliżsi będą go w tym wspierać i razem cieszyć się.
U mnie się to nie sprawdziło. Przynajmniej jeśli chodzi o wsparcie (emocjonalne, duchowe, czy jak to nazwać) ze strony rodziców.
Ożenić się, to jest poz­być się połowy swoich praw i pod­woić w za­mian swo­je obo­wiązki. (Schopenhauer)

Jeśli chodzi o wspólne, interesujące spędzanie wolnego czasu, to mężczyźni i kobiety pasują do siebie jak woda i olej.

Awatar użytkownika
olender4
Introwertyk
Posty: 109
Rejestracja: 14 paź 2015, 18:38
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 5w6
MBTI: INTJ

Re: Kobiety vs Mężczyźni/kontakty,różnice,emocje

Post autor: olender4 » 08 gru 2016, 12:27

psubrat pisze:
olender4 pisze:Dlatego jestem przeciwny jakiemukolwiek naturalnemu podziałowi ról... ponieważ każdy z nas ma wolną wolę zarówno kobieta jak i mężczyzna. A płeć nie może być powodem przypisaniu roli w społeczeństwie, czy rodzinie... :)
Pragnę zauważyć, że polskie prawo odbiera ludziom wolną wolę odnośnie przypisania ról w rodzinie.
Przytoczę odpowiednie zapisy z Kodeksu Rodzinnego i Opiekuńczego:

"Art. 23. Małżonkowie mają równe prawa i obowiązki w małżeństwie. Są obowiązani do wspólnego pożycia, do wzajemnej pomocy i wierności oraz do współdziałania dla dobra rodziny, którą przez swój związek założyli.

Art. 24. Małżonkowie rozstrzygają wspólnie o istotnych sprawach rodziny; w braku porozumienia każdy z nich może zwrócić się o rozstrzygnięcie do sądu."

Załóżmy, że znalazłbym kobietę, która byłaby chętna zawrzeć ze mną tradycyjne małżeństwo, w którym małżonkowie mają RÓŻNE prawa i RÓŻNE obowiązki, a głową rodziny jest mąż. Jak widać z zacytowanych powyżej przepisów, jest to zabronione.

Interpretując dosłownie zapis artykułu 23, nie wolno mi umówić się z żoną, że ona będzie zajmowała się dzieckiem, a ja pracą zarobkową. Bo w takiej sytuacji obowiązki jednej i drugiej osoby niewątpliwie się różnią. Dalsze punkty są co prawda z 23 sprzeczne i takie małżeństwa mogą w Polsce istnieć... ale zawsze kobieta jest w takiej sytuacji podburzana przeciwko mężowi przez telewizję, gazety, koleżanki - że jaki to ten jej mąż niedobry, jak on śmie pozostawić opiekę nad dzieckiem kobiecie.

Dalej napiszę już nie o spisanym prawie, ale ogólnie o społecznych oczekiwaniach w stosunku mężczyzny. Oczekiwaniach, których spełnienia formalnie można odmówić, ale biorąc pod uwagę presję, nie jest to łatwe. Oczekuje się od mężczyzny, że całkowicie wyrzeknie się swoich zainteresowań, celów życiowych, a zacznie realizować życiowe cele wskazane przez kobietę. Szczęście kobiety się liczy, szczęście dziecka się liczy, szczęście mężczyzny się nie liczy. Jeśli mężczyzna dla swojego szczęścia potrzebuje czegoś więcej niż tylko spełnienia potrzeb kobiety i dzieci, to wg współczesnej kultury jest nienormalny, "nieprawdziwy", "niedojrzały" i egoistyczny.
Wybacz ale nadal nic nie kumasz
Astra castra - numen lumen

psubrat
Intro-wyjadacz
Posty: 411
Rejestracja: 07 maja 2016, 0:29
Płeć: mężczyzna
Lokalizacja: Warszawa

Re: Kobiety vs Mężczyźni/kontakty,różnice,emocje

Post autor: psubrat » 08 gru 2016, 13:48

olender4 pisze:Wybacz ale nadal nic nie kumasz
Zamiast oczekiwać ode mnie wybaczenia, lepiej sam się popraw: bo w tej dyskusji różnimy się wyznawanym poglądem, a nie stopniem zrozumienia tematu. Proponuję więc używać mniej pejoratywnych zwrotów.
Ożenić się, to jest poz­być się połowy swoich praw i pod­woić w za­mian swo­je obo­wiązki. (Schopenhauer)

Jeśli chodzi o wspólne, interesujące spędzanie wolnego czasu, to mężczyźni i kobiety pasują do siebie jak woda i olej.

Awatar użytkownika
olender4
Introwertyk
Posty: 109
Rejestracja: 14 paź 2015, 18:38
Płeć: mężczyzna
Enneagram: 5w6
MBTI: INTJ

Re: Kobiety vs Mężczyźni/kontakty,różnice,emocje

Post autor: olender4 » 08 gru 2016, 13:58

psubrat pisze:
olender4 pisze:Wybacz ale nadal nic nie kumasz
Zamiast oczekiwać ode mnie wybaczenia, lepiej sam się popraw: bo w tej dyskusji różnimy się wyznawanym poglądem, a nie stopniem zrozumienia tematu. Proponuję więc używać mniej pejoratywnych zwrotów.
Przesadzasz... to jest tylko stwierdzenie
Astra castra - numen lumen

ODPOWIEDZ