Re: Czy wiara ułatwia życie?
: 23 gru 2025, 0:04
Miejsce spotkań ludzi takich jak Ty!
https://introwertyzm.pl/
Im szerzej się uśmiechają, tym więcej chleba mają.
A kto w PRL miał największy autorytet?
Tak tylko sobie lekko ironizowałem, jednak za młody jestem, by romantyzować PRL.A co to, ty @Fairytaled kolejny do romantyzowania PRLu?
Wyobrażam sobie, że ateiści życzą sobie, by umysł Prezydenta Bieruta też trafił do nieba, choć naszych własnych żołnierzy Armii Krajowej lekką ręką przenosił na tamten świat. Tośmy mieli jeszcze zdolność bojową, a dziś nawet złego słowa o czyimś zachowaniu powiedzieć nie można, bo każdy sobie własną prawdę wymyśla.Ja czytałem, że umysł Ateisty ostatecznie tam trafi ale nie wierzyłem w to. Nie może być przecież aż tak źle, myślałem. No, ale nie można interpretować świata i ludzi przez pryzmat własnej ograniczonej intuicji. Ciągnie swojego do swoich.
Osobiście nie widzę sensu, dlatego nigdy nie włączam się do takich dyskusji. Zresztą to zbyt poważne tematy, by czerpać informacje o nich od ludzi z internetu. Zresztą większość argumentów to wypłowiałe kalki, które powtarzają się w kółko.Anemone pisze: 16 gru 2025, 18:17 A nie męczą Was już te wojenki i dyskusje między wierzącymi w Boga i ateistami? Czy któraś ze stron zmieni zdanie pod wpływem rozmowy z osobą o poglądach skrajnie różnych? Raczej nie, zmiana w tej kwestii może nastąpić np. pod wpływem trudnych doświadczeń życiowych. Poza tym, są jeszcze agnostycy i według mnie, to oni są najbardziej racjonalni, bo zakładają, że możemy nie być w stanie całkowicie poznać rzeczywistości, choćby przez to, że jesteśmy ograniczeni przez nasze ciała, zmysły.
Może zabrzmię niczym ignorant, wchodzący w ognojonych butach w szlachetność abstrakcji, ale gdy ostatni raz sprawdzałem to mój pies ma oczy. I widzi mnie, choć skupienie jego spojrzenia jest proporcjonalne do gęstości aromatycznej przysmaku, który trzymam w ręku.Patrycjusz pisze: 22 gru 2025, 23:59 Twórcą i piewcą teorii Mechanizmu był Adam Wiśniewski-Snerg. Generalnie zgadza się to z Twoim opisem. Uważał też, że istoty mają poziomy, czyli te wyższego tieru są w stanie zobaczyć kategorie niższych, ale nie wyższych. Dlatego my możemy widzieć zwierzęta i rośliny, ale nie móc być zdolnym percepcyjnie do zauważenia wyższych tierów, tak jak roślina nie widzi zwierząt w taki sposób, a zwierzęta nas, tylko widzą nas jak inne zwierzęta. Człowiek z kolei próbuje przypisywać cechy ludzkie zwierzętom, a zwierzęce ludziom, odkrywa też, że DNA banana pokrywa się w 90%+ z ludzkim, więc to byłby jednak argument falsyfikujący teorię Snerga.
ost_id=103625 time=1765996246 user_id=6410]tonerek p[quote pisze:
Chaos tworzy się sam, obniżenie entropii (organizacja struktury) wymaga wydatku energetycznego. Myślę, że to dobry argument na rzecz zwolenników "Świadomego projektu".Zatem porządek > chaos
Jaką rolę w kształtowaniu porządku odgrywa przypadek?
Osobiście uważam, że prawa fizyki nie istnieją realnie, więc to pytanie (które spotkałem już wiele razy) jest bezzasadne.Co by było gdyby prawa fizyki były zmienne w czasie albo niestałe?
Tak, zwierzęta mają również zmysły. Tak, często działające inaczej albo lepiej, szerzej.patha pisze: 29 gru 2025, 10:51Może zabrzmię niczym ignorant, wchodzący w ognojonych butach w szlachetność abstrakcji, ale gdy ostatni raz sprawdzałem to mój pies ma oczy. I widzi mnie, choć skupienie jego spojrzenia jest proporcjonalne do gęstości aromatycznej przysmaku, który trzymam w ręku.
Zwierzęta...odbierają też sensorycznie rzeczy, których ludzie nie widzą. Np. widzą w termowizji, w ultrafiolecie, albo podczerwieni. Słyszą i wydają ultradźwięki. Miewają też struktury zmysłowe, które ludziom nawet się nie śniło np. magnetorecepcja.
Rośliny z kolei również odbierają sygnały, których ludzie nie percepują, np. porozumiewają się lotnymi związkami aromatycznymi, albo ledwo wyczuwalnymi sygnałami elektrycznymi po korzeniach...
Także rozumiem, że w tej koncepcji "widzenie" jest metaforą, ale nie bardzo potrafię sobie wyobrazić na czym by to miało realnie polegać, jako że analogia ludzie-zwierzę-rośliny na tym przykładzie jest mało przekonywująca.
Ludzie na uniwersytetach nie "stworzyli", tylko odkryli. To tak, jakbyś powiedział, że odkrycie nowego kawałka mapy oznacza, że ten kawałek został stworzony przez odkrywcę.patha pisze: 29 gru 2025, 12:10Otóż kto stworzył "prawa fizyki" ? Bóg? Natura? Nie, "prawa fizyki" stworzyli ludzie na uniwersytetach. "Prawo fizyki" jest konstrukcją intelektualną,a nie realnym bytem. Jest modelem tego jak działa świat. Czyli próbą opisania, wymodelowania za pomocą wzorów, zjawisk, którymi działa świat. Model jest też z definicji niedokładny, tj. odwzorowuje obiekt rzeczywisty jedynie w pewnym przybliżeniu.
Mówiąc bardziej starożytną analogią - "prawa fizyki" są jak cienie w jaskini platońskiej, cienie rzeczywistości.
Możemy sobie porobić podśmiechujki, że kiedy krzykniesz na wykładzie <wierzę w Boga!> to profesory powyciągają widły i pochodnie, i zaczną gonić cię dookoła auli, ale wystarczy tylko wypowiedzieć magiczne <PRL była cool>, a profesory zapomną o całej sprawie, i polecą w ślinę, jak Breżniew z Honeckerem, ale w rzeczywistości to pewnie zależy od uczelni, od wydziału.
Patrycjusz pisze: 30 gru 2025, 0:19 Tak. Ale i tak zazwyczaj z błędu ludzkiego, a nie złośliwości fizyki.
Ale kawałek mapy został stworzony przez odkrywcę. Mapy w naturze nie występują. Ludzie stworzyli mapy za pomocą arbitralnie dobranego systemu znaków i symboli, odpowiadającego ich systemowi percepcji świata oraz utylitarnym zastosowaniom, do których potrzebne są im mapy...Patrycjusz pisze: 30 gru 2025, 0:19 Ludzie na uniwersytetach nie "stworzyli", tylko odkryli. To tak, jakbyś powiedział, że odkrycie nowego kawałka mapy oznacza, że ten kawałek został stworzony przez odkrywcę.
Zgadzam się, jak najbardziej się zgadzam. Mój poprzedni komentarz dotyczył tylko błędu poznawczego związanego z braniem modelu za stałą konstytuującą wszechświat,a rzeczywistości za coś podlegającego zmianom w modelu.A rzeczywistością, którą ten model opisuje, jest nieskończenie mały (infinitezymalny) poziom szczegółowości takiego modelu, niemożliwy do odkrycia. Tyle tylko, że znane przez nas poziomy szczegółowości różnych modeli pozwalają z bardzo dużą dokładnością poznać, przewidzieć i zastosować te prawa.
To jest bardzo dobry argument. Zmierzając w tę stronę docieramy do relatywizmu poznawczego, czyli: ludzie wymyślili sobie również języki, w tym język matematyki. Dodałbym, że język charakteryzuje się tym, że może lepiej lub gorzej opisywać rzeczywistość, a może też nie posiadać w ogóle słów, które opisują niektóre jej aspekty. Wtedy trzeba wymyślić nowe pojęcie. Jednak jest ono wtórne do "rzeczy samej w sobie". Np. w fizyce "fala" i "wave" to różne słowa, a opisują to samo. Stąd np. "x(t)".patha pisze: 30 gru 2025, 18:50Ale kawałek mapy został stworzony przez odkrywcę. Mapy w naturze nie występują. Ludzie stworzyli mapy za pomocą arbitralnie dobranego systemu znaków i symboli, odpowiadającego ich systemowi percepcji świata oraz utylitarnym zastosowaniom, do których potrzebne są im mapy...