https://store.steampowered.com/app/6943 ... _Infusion/
Tak powinny wyglądać gry. Najlepszy fragment od 00:12 do 9:57.
Po srace AAA od dużych wydawców nie będzie co zbierać.
Gry komputerowe
Re: Gry komputerowe
Mam wielki sentyment do serii Syberia, oby zremasterowana wersja części 1 mnie nie zawiodła.
https://www.youtube.com/embed/rWzZm5fQU ... TDwTuHP6TR
https://www.youtube.com/embed/rWzZm5fQU ... TDwTuHP6TR
-
patha
- Intromajster
- Posty: 477
- Rejestracja: 18 sty 2016, 5:12
- Płeć: mężczyzna
- Enneagram: 5w4
- MBTI: INTP/J-T
Re: Gry komputerowe
Zawiodłem się na JA3, gra jest nudniejsza niż JA2 ,mimo nowoczesnej grafiki. Głębia psychologiczna postaci też ucierpiała niestety przez nowoczesność - próbowano stworzyć scenariusz dowcipny i nieco komiksowy - a wyszły postacie jakby napisane przez zespól nastoletnich Julek.
Najwięcej ucierpiała walka, bo cały sens tej gry jest w walce. Brak widoków taktycznych - osłon i pola widzenia. Mapy są mniej zróżnicowane mimo całej nowoczensej grafiki - mniej obiektów za krótymi można się ukryć, mniejsza róznorodnośc terenów na mapach.
Walka polega glównie na waleniu do przeciwników ze snajperek z dystansu, tak aby nie podeszli bliżej.
Brakuje takich akcji jak z dwójki typu podchodów do jakiegoś trudnego przeciwnika, który się zabunkrował z budynku, aby zaskoczyć go od tyłu.
Loot jest losowy, ubogi i mało satysfakcjonujący, zupełnie nie związany z samą klasą przeciwników - czyli np. z przeciwnika z shotgunem może wypaść AR.
No nie wciągnęło mnie tak jak dwójka.
Najwięcej ucierpiała walka, bo cały sens tej gry jest w walce. Brak widoków taktycznych - osłon i pola widzenia. Mapy są mniej zróżnicowane mimo całej nowoczensej grafiki - mniej obiektów za krótymi można się ukryć, mniejsza róznorodnośc terenów na mapach.
Walka polega glównie na waleniu do przeciwników ze snajperek z dystansu, tak aby nie podeszli bliżej.
Brakuje takich akcji jak z dwójki typu podchodów do jakiegoś trudnego przeciwnika, który się zabunkrował z budynku, aby zaskoczyć go od tyłu.
Loot jest losowy, ubogi i mało satysfakcjonujący, zupełnie nie związany z samą klasą przeciwników - czyli np. z przeciwnika z shotgunem może wypaść AR.
No nie wciągnęło mnie tak jak dwójka.
- Fyapowah
- Rozkręcony intro
- Posty: 316
- Rejestracja: 01 maja 2012, 23:24
- Płeć: mężczyzna
- Enneagram: 5w4
- MBTI: INTP
- Kontakt:
Re: Gry komputerowe
RPG od New Blood Interactive, Podkolejka 2 a teraz nowy Atom.
Wydwacy pomyj pewnie na samobójczym zegarku.
Wydwacy pomyj pewnie na samobójczym zegarku.
Czucie i wiara silniej mówi do mnie
Niż mędrca szkiełko i oko.
Niż mędrca szkiełko i oko.
Re: Gry komputerowe
Ja regularnie gram, to moja ucieczka od rzeczywistości. Obecnie Heroes of Might and Magic V - Dzikie Hordy a także Civilization 6.
- shai-hulud
- Introrodek
- Posty: 13
- Rejestracja: 02 sty 2021, 8:31
- Płeć: mężczyzna
- MBTI: INFJ
Re: Gry komputerowe
Kiedyś grałem sporo. Królowały RTSy i przygodówki. W czasie studiów katowałem Lineage II. A potem nie było już czasu i chęci siedzenia przed monitorem po ośmiogodzinnym siedzeniu przed monitorem w pracy.
Więc grałem sporadycznie - ukończyłem tylko GTA 5 i serię Wiedźmin. W ogóle jestem fanem Wieśka. Pierwszą przeszedłem kilkukrotnie, drugą dwa razy, a potem zagrywałem się w trzecią łącznie z dodatkami.
Na pewno wrócę do grania, jak wyjdzie remake jedynki i czwórka. Może nawet z tej okazji kupię konsolę. Nie będę siedział przed monitorem a przed TV, co rozwiąże problem.
Na pewno wrócę do grania, jak wyjdzie remake jedynki i czwórka. Może nawet z tej okazji kupię konsolę. Nie będę siedział przed monitorem a przed TV, co rozwiąże problem.
- quantum
- Użytkownik zablokowany
- Posty: 131
- Rejestracja: 16 maja 2026, 15:17
- Płeć: mężczyzna
- MBTI: INTJ
- Lokalizacja: mazowsze
Re: Gry komputerowe
Zawsze fascynowały mnie FPS-y czyli strzelanki pierwszo-osobowe szczególnie te najstarsze jeszcze na DOS jak Wolfenstein, Doom, Heretic itp.
Lubię też gry logiczne, niektóre platformówki jak Prince of Persja czy Flashback czy Quadrax.
Z tym że jestem już w takim wieku, że ostatnio nie gram już niemal wcale - chyba już wyrosłem z tego.
Lubię też gry logiczne, niektóre platformówki jak Prince of Persja czy Flashback czy Quadrax.
Z tym że jestem już w takim wieku, że ostatnio nie gram już niemal wcale - chyba już wyrosłem z tego.
- Dajmispokoj
- Wtajemniczony
- Posty: 7
- Rejestracja: 09 cze 2026, 13:11
- Płeć: mężczyzna
- MBTI: ISFJ
- Lokalizacja: Polska
Re: Gry komputerowe
Nawet tak nie mów. Nie ma czegoś takiego jak "wyrastanie" z czegoś.quantum pisze: 16 maja 2026, 17:45 Z tym że jestem już w takim wieku, że ostatnio nie gram już niemal wcale - chyba już wyrosłem z tego.
To tak jakbyś powiedział, że coś co Cię kiedyś kręciło, pasjonowało, zajmowało Ci czas, było głupie i niedojrzałe - gdzie niedojrzałych zachowań "dojrzałych" ludzi jest od groma przykładów - od schlewania się, wydurniania celem zwrócenia na siebie uwagi itd.
Ludzie wmówili sobie i powtarzają to jak mantrę - "wyrosłem z tego..." / "wyrosłam z tego" / albo najlepiej "wyroŚNIJ z tego!".
Tak jak mój "kumpel", z którym graliśmy razem długi, długi czas, a potem jak oboje znaleźliśmy sobie dziewczyny, to jakoś nasz kontakt zredukował się do 1/3. Tylko w moim przypadku, ja kontynuuję pasję / hobby, a on stwierdził:
"eeh, ja już z tego wyrosłem, dom trzeba budować, o dzieciach myśleć" - gdzie typ miał na tę chwilę 32 lata, a ja 29 - i sugerując, żebym też się za "to" zabrał.
No ale schematy, schematy, schematy.
Ludzie żyją schematami, które wpajało im się od dziecka. Co wypada, a czego nie.
Generalnie lepiej wywnioskować, że gry Ci się znudziły, po prostu
Normalna sprawa, że coś się może "przejeść" i szuka się innej formy spędzania czasu.
Kiedyś może będziesz miał więcej czasu, poprzestawiasz priorytety. A może nie.
Ja ostatnio też gram o wiele mniej, bo chcę poświęcać czas mojej połówce, ale jak nadarza się "chwila", siadam do kompa i uruchamiam Path Of Exile2 albo Diablo4, czy coś tam, co jeszcze mam w tysięcznej bibliotece Steam'a.
Fakt, czasu jest mniej. Dwa, wiele typów gier już przegrałem w życiu i niewiele mnie już zaskakuje, dlatego też zawęża mi się pole wyboru :p
Nie "wyrastajcie" i... tak, "wypada" - i to w każdym wieku - mieć w sobie (przynajmniej) cząstkę dawnego siebie, który najpewniej był szczęśliwszy niż teraz. Kiedyś też byłeś/byłaś sobą, i na tamtą chwilę czuliście się zajebiście.
Takie przemyślenia tylko ode mnie.
Niewiele mi do życia potrzeba, ale nawet tego społeczeństwo nie potrafi uszanować 
Nie rozumiem potrzeby ludzi, na spotykanie się ze sobą. Dziką potrzebę socjalizowania się ludzi uważam za wadę, upośledzenie i coś naturalnie zbędnego. No ale i tak znajdą się tacy, którzy powiedzą, że to "introwertyk" musi się "leczyć" z "introwertyzmu".
Nie rozumiem potrzeby ludzi, na spotykanie się ze sobą. Dziką potrzebę socjalizowania się ludzi uważam za wadę, upośledzenie i coś naturalnie zbędnego. No ale i tak znajdą się tacy, którzy powiedzą, że to "introwertyk" musi się "leczyć" z "introwertyzmu".